31
04.04.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
erg. .. - pleciesz co ci ślina przyniesie na język. Otto Lasch urodził się na Śląsku i związany był z Chełmnem (Kulm) podczas I wojny światowej. Od 1944 roku był komendantem Królewca, więc jakie związki z Ostródą? Owszem Lasch'ów w Ostródzie nie brakowało, ale nie jednemu psu - Burek. O hr. Doenhoff i jej rajdzie ks. Kilanowski opowiadał jakiś czas temu - równie ciekawie. Ale hrabina nie uciekała z pomnikiem (bo jak?), tylko doprowadziła do jego powrotu na swoje miejsce w 1992 roku. Książkę hrabiny, która opisuje historię Prus i swój konny rajd na zachód mozna jeszcze kupić. Tytuł: "Nazwy, których nikt już nie wymienia". Polecam
Lu (2010.04.06)

info

2  
  0
Lu - poczytaj sobie dokładnie o przebiegu drogi wojskowej płk Otto Lascha, może coś się dowiesz, bo nie tylko Hans-Helmut Kirst miał b. mocne związki z Ostródą. Dobrze by jednak było, żeby ks. Andrzej mówiąc swoim niebywale kwiecistym językiem, nie "polewał za dużo wody" i nie przekręcał faktów i zdarzeń. A książki "czerwonej hrabiny" - Marion Doenhoff zna dzisiaj prawdopodobnie każdy maturzysta z zacięciem do lokalnych dziejów "Kindheit in Ostpreußen", "Namen, die keiner mehr nennt", "Ein ritt durch Masuren", "Bilder, die langsam verblassen. ." etc. Jeszcze przed 1989 r. hrabina wykonała istny rajd (nie z pomnikiem) lecz popiersiem "samotnika z Królewca", bowien nasi towarzysze nie puścili jej przez przejście graniczne w Gronowie i musiała jechać do przejścia Ogrodniki-Lazdijai i stamtąd przez Tylżę do Królewca. .. .nadrobiła tylko ok. 600 km!
w.o. (2010.04.06)

info

0  
  0
Na temat historii niech się wypowiadają historycy, naukowcy, a nie amatorzy, tak będzie najlepiej dla nas wszystkich !!!!
(2010.04.06)

info

0  
  1
jak się mają wypowiadac tacy "historycy" jak ostatnio, to może lepiej niech mówią amatorzy.
(2010.04.06)

info

0  
  0
i dobrze że podzielili te Prusy bo już by was na kopach wynieśli
(2010.04.06)

info

0  
  3
Wiele miast zagranicznych ma swoje własne a po polsku nazywamy je wg tradycji historycznej: Ratyzbona, Monachium, Segedyn i setki innych. Nazwa polska miasta nad Pregoł? jest Królewiec. Mamy zatem Siedem mostów królewieckich, ciasto Królewiec i klopsy królewieckie. No chyba, że Kant był z Kaliningradu??
umbra (2015.02.07)
"HOMIK" kim ty jesteś? Jakimś zgryźliwym gryzoniem? Królewiec i dawne Prusy Wschodnie miały wejść w skład Rzeczpospolitej Polskiej, bo taka nazwa obowiązywała po wojnie, jako zadośćuczynienie za kresy wschodnie. Nawet do Królewca po zakończeniu działań wojennych przybyła jako pierwsza ekipa kolejarzy mająca zabezpieczyć obiekty kolejowe a w drodze były kolejne ekipy mające przejąć miasto od Rosjan. Tylko w tym momencie Rosjanie postanowili jednostronnie zmienić umowę i zagarneli cały rejon Królewca dla siebie.
Stettiner (2015.12.06)
Za co przeprosić?
Elski (2018.09.24)
@erg. - Manipulacja nazwami miast jest domeną komunistów. Zamiana nazwy Katowice na Stalinogród a Kemitz na Karl-Marx-Stadt to bardzo czytelne przykłady. Polska nazwa Królewiec jest mi musi być rozumiana i używana przez Polaków. Nie Danzig, a Gdańsk, Nie Elbing, a Elbląg. Królewiec był i jest Królecem i słynie z Emanuela Kanta, który chlubił Kopernika.
Patriot (2019.08.29)
@HOMIK - Za co mamy pszepraszac
(2021.01.04)