A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jesteście śmieszni. .. patałachy zazdrosne hahahah!!
To bzdura z tymi mandatami!! niech napisze chociaż jeden który dostał tam mandat.
To nie jest droga publiczna tylko wewntrzna i ŻADNE zakazy, przepisy nie obowiązują i Policja o tym wie.
Owszem są tam znaki itp. ale mają zastosowanie dopiero w przypadku kolizji lub wypadku, żeby rozsądzic o sporze.
A faktycznie ten korek do myjni jest irytujący.
halas, a od strony płk. dąbka to niby park jest, czy tramwaj i czteropasmowka?
faktycznie, lipny dojazd, ale za to to juz powiesic za jaj. .. lub cos innego rzedniczyne z UM Elblag za zaakceptownie takiego planu
niech sobie kupią STOPERY do uszu jak są tak mocno wyczuleni myjnia znajduje się w znacznej odległości ale niektórym ludziom tak czy tak nie dogodzi !!!
Smród z myjni przeszkadza ale ze stacji benzynowej to zagrożenie którego można się spodziewać to jest dobrze. Wspaniały pomysł jestem za.
Pozwolenie na pewno wydała Pani naczelnik wydziału architektury. Ciekawe tylko ile wzieła za takie pozwolenie, gdzie normalnym ludziom chcącym pobudować dom robi problemy ze zwykłą formą budynku i liniami okapu. A co do fido-dido to jak się nie znasz to nie pisz bzdur. Za to co stanie konkretnie na danym terenie nie odpowiada urbanista miejski, tylko naczelnik wydziału architektury, bo to on wydaje pozwolenie. Urbanista ma tylko zaznaczyć na co taki teren ma być przeznaczony, ogólnie (usługa, mieszkaniowka). Swoja droga to należy się dobrze przyjrzeć Pani naczelnik architektury i decyzjom wydawanym przez nią, które niejednokrotnie mijają się ze zdrowym rozsądkiem i ogólnie rozumianym dobrem publicznym mieszkańców. Ale niestety, skoro to jest koleżanka prezydenta to na razie jest nietykalna.
Czuć tu łapówką na kilometr, myjnia i tak jest kiepska właściciel oszczędza na środkach myjacych auta są niedomyte a jak chcesz poprawić wychodzi cieć i na ciebie bluzga bo zajmujesz miejsce, najlepiej jakbyś zapłacił i pojechał a nie zużywał cenny czas. .. Jeżel chodzi o mnie to nigdy wiecej. A mieszkańcom szczerze współczuję sąsiedztwa.
Właśnie wróciłem z myjni przy Gildii gdzie zostałem ograbiony z pieniędzy. Zawsze jeżdżę na Grunwaldzką ale pomyślałem, że może nie będzie kolejki a tu miałem bliżej. Po wrzuceniu 6 zł uruchomiłem, myłem proszkiem (program 1) ok 1 minuty i koniec - ZERO (0). Stróż z budki mówi, że trudno, widocznie mył pan za wolno. Ci co się tym zajmują przyjadą w sobotę (jest czwartek). " Do mnie ma pan pretensje ? Ja tu tylko pilnuję" . Nie ma nawet komu się poskarżyć więc piszę tutaj i ostrzegam: warto pojechać dalej ale być obsłużonym NORMALNIE.
Brak słów do osób które nie sąsiaduja z myjnia a mają najwięcej do powiedzenia na ten temat.