A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
musi przyjść chyba nowe nie skarzone lenistwem i nieudolnością pokolenie urzędników, by coś się zmieniło w naszym mieście
domy starców, hospicja są potrzebne, ale też są ludzie zdrowi, młodzi, w sile wieku, którzy chcą czy też muszą żyć w naszym mieście i zależy im na dobrym gospodarzeniu wspólnymi dobrami
Arnoldzik UPRowski pisze: ". .. że wszystko co prywatne jest ZAWSZE lepsze niż państwowe. " Tak, to najprawdziwsza prawda; prywatne jest ZAWSZE lepsze dla prywaciarza ale nie dla przeciętnego obywatela. Właśnie - być może - ślepe, dogmatyczne trzymanie się tej doktryny przez Urząd Miasta jest przyczyną, że jeszcze do tej pory mamy na Górze Chrobrego to, co mamy. To Miasto powinno być inwestorem i zarządzającym jakąś na niej inwestycją rekreacyjno - sportową, która rzeczywiście powinna tam powstać. Parę słów jeszcze do tych, co "mają za złe", że miasto dba o domy starców (liczba mnoga?). Tak, oczywiście macie rację, powinni wszystko zainwestować w obiekty rekreacyjno - sportowe, bo przecież wiadomo - jak będziecie mieć po 70 - 80 lat to będzie dla was jak znalazł.
a mnie uderzylo w artykule to zdanie - "Naczelnika Wydziału Sportu w Urzędzie Miasta. W czasie krótkiej rozmowy dowiedziałem się, że: „ nie zna publikacji, które pojawiły się w ostatnim czasie w elbląskich mediach na temat Góry Chrobrego. " klasyka, urzedas nie raczacy interesowac sie tym co sie w okolo dzieje. i tacy wlasnie ludzie sa u nas naczelnikami i odpowiedzialnymi za miasto. ale, po co sie interesowac czyms, czym sie powinno DOBRZE zarzadzac? elblagowi gratulujemy urzednikow, ktorych nie stac nawet na piec minut lektury lokalnej prasy.
ktos tu wyzej sie zali na prywaciarzy - mamy przeciez miejskie lodowisko - i co wchodzisz tam za darmo? NIE! wszedzie trzeba placic, a prywatny inwestor lepiej zadba o ten teren niz miasto, ktore bedzie chcialo jak najtanszym kosztem zrobic stok
Co do wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad świętem jednego maja nie muszę chyba tu empirycznie dowodzić - choć jak patrzę na niektórych wpisy niektórych osób i ich pojmowanie świata - uwiędło gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych, choć w wielu wypadkach na świecie ich jeszcze nie było. Domy spokojnej starości i wszelakie przybytki tego typu to wszędzie w cywilizowanym świecie doskonały interes i dochodowy, bo pewny tak jak zakład pogrzebowy. Ale ponieważ zanim się jest starym bywa się czasem młodym, ( choć znam osiemnastoletnich starców i siedemdziesięcioletnich młodzieniaszków) należ z życia korzystać i zażywać ruchu we wszelakich jego formach, aby właśnie na starość być sprawnym i rodzinie oraz bliskim sprawiać jak najmniej kłopotów. Jedno z drugiego wynika, jednakowoż dziedzina rekreacji, turystyki, czynnego wypoczynku dla naszych dotychczasowych władz była zawsze tabula rasa i tak już chyba pozostanie. Z uporem jednak maniaka wracam do sprawy upublicznienia pierwotnej koncepcji, EUROPARKU. Obecnie gadamy o niczem - pokażmy EUROPARK i gadajmy o konkretach - a jest ich wiele - łącznie z miejscami aktywnej działalności staruszków.
cóż, urzędnicy są bezkarni i nie odpowiadają za nic nierobienie
Zanim Urząd Miasta zabierze dzialkowcom ostatni ogródek dzialkowy w miescie, bo to przeżytek z czasów Komuny niech sprawdzi jak wygladaja i funkcjonuja takie ogrody na Zachodzie np. w Szwecji, miastach dawnego NRD, a nawet w Berlinie wjeżdzajac z Ringu przez Pankow mijamy je w dawnym wschodnim Berlinie nie tylko na glebokich peryferiach, jak sugeruje AM.
Niech miasto pierw zagospodaruje wolne tereny w Elblągu, ktorych jak kazdy widzi nie brakuje.
Zadziwia mnie, że naszego / internautów /. zainteresowania polityką inwestycyjno- planistyczno -urbanistyczną nie podzielaja jakoś nasi radni. Nie widzą tego, że od ponad 8 lat miasto, a wlaściwie Wydział Mienia Komunalnego Naczelnika Augustynowicza wystawia 2 lub 3 dzialki rocznie na przetarg pod budownictwo jednorodzinne w 130 tysiecznym Elblągu, gdy golym okiem widać wiele terenow pod takie budownictwo, na niektore nawet są dokladne projekty, jak na osiedle 200 domkow wolnostojacych miedzy ul Wyżynną, a wspominnym tu wielokrotnie Pomnikiem. Zainteresowani wiedzą dlaczego Wydział blokuje tą i inne inwestycje indywidualne w budownictwo, ale jakoś nawet tzw. opozycyjnych radnych z PO i PiS to juz zupełnie ta sprawa nie obchodzi.
Tak to rzeczywiście jest wielki problem naszego miasta - polityka inwestycyjna, a w szczególności rynek nieruchomości, który jest martwy i sztucznie podtrzymywany przez kompletny brak obrotu, jego największego dysponenta, a więc samorząd miejscowy. We wszystkich okolicznych miastach i miasteczkach ta dziedzina działalności wręcz kwitnie i przysparza profitów. U nas umiera i podupada. Wielość oferty sprzedaży i dzierżawy nieruchomości i jej różnorodność daje wiele atutów miastu i jego mieszkańcom, a przede wszystkim doskonale kształtuje rynek. Ten proces napędza także pracy urbanistom i animatorom procesów inwestycyjnych, a także daje przyswajalny rynek miejscowym, co także jest sprawą istotną. Ale nie u nas - jak mawiał kelner, pytając po posiłku klienta o jego doznania kulinarne - w odpowiedzi słysząc jadało sie lepiej.