A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bo się nie umiemy zorganizować. Jesteśmy narodem pracowników najemnych, dla których rzeczywiście, Elbląg nie daje takich perspektyw jak większe miasta. Więc wyjeżdżają i są zadowoleni. I nie ma w tym nic złego, tylko niech mają świadomość, że to nie oni są solą tej ziemi. Dlatego słusznie napisał Homik, że takich ludzi naszemu miastu nie powinno być szkoda. Oni zyskują na tym że wyjeżdżają, a Elbląg nie traci na tym nic. Solą tej ziemi są tacy, którzy tu decydują się otwierać własne biznesy.
Sól tej ziemi - miejscowe towarzystwo wzajemnej adoracji, które w najmniejszym stopniu albo wręcz zerowym nie dopuści i nie da pola rozwinąć skrzydła młodym, nawet dobrze wykształconym, którzy mimo wszystko chcieliby tutaj pozostać. Właśnie odprawiam syna, któremu się wydawało (oczywiście nie w Elblągu), że zastanie tu już po przyjeździe świat podobny temu z USA lub Irlandii. O ironio losu - jeszcze wiele pokoleń musi minąć po nas i chyba naszych dzieciach, aby umiejętności i wyszkolenie było atrybutem nieodłącznym dobrze sytuowanego i pożądanego pracownika. To oczywiście dotyczy wielu dziedzin w Polsce i wielu jej miejsc, choć mam taka cichą nadzieję, że nie wszystkich. Bo jak na razie to nasz Elbląg jawi się pustynią dla ludzi o wykształceniu powyżej zawodowym i nic nie wskazuje obecnie na zmianę tego trendu i tylko apologeci minionych chwil wspominają je z rozrzewnieniem i twierdzą, że to nic, to żaden objaw degrengolady. No tak, co do jednego mają rację - tu zawsze tak było i niewiele się zmieniło. Szkoda jedynie tych młodych ludzi, którzy z daleka już omijają to miejsce.
Wychodzi na to, że W. G. Dziawałtowski będzie najpoważniejszym kandydatem. Solidarność, PO, PiS i inne ugrupowania nie mają jakiegoś wyrazistego kandydata. Czyli w Ratuszu pozostanie tak jak było. Czyli pokolenie 60-70.latków będzie nadal decydowało o obliczu miasta. I będą w UM ton nadawali jacyś nieudani emeryci z resortów siłowych, a promocja miasta będzie bezskutecznie szukała logo dla miasta. A W. G. Dziewałtowski? Człowiek słowa, ale na pewno nie czytnu! Już był, już nic nie zrobił, nic nie pokazał jako poseł, podobnie jak jego towarzysz partyjny Kazek Kowalczyk. Czyli - ci młodzi ludzie co jeszcze wahają się z wyjazdem do UK, Ireland, Scotland, Norvegien etc. - po wyborze W. G. D. już się nie będą wahali. Elbląg - będzie w przewidywalnej przyszłości takim "miejskim post-pegeerem" - zostaną starzy (z głodowymi rentami i emeryturami), menele, kloszardzi i jakieś nieudaczniki, urzędniczyny średniego szczaebla - będą nadawali "ton" życiu społeczanemu Elbląga.
Ja również nie widzę żadnego powodu, by głosować na Gintowta, co ten człek zrobił dla Elbląga? Wpakował do tego województwa (z tego co mi wiadomo do dnia dzisiejszego jakimś cudem uważa, że zrobił słusznie), a do tego nawet jest przeciwko przekopowi mierzei. Dlaczego?