UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sól tej ziemi - miejscowe towarzystwo wzajemnej adoracji, które w najmniejszym stopniu albo wręcz zerowym nie dopuści i nie da pola rozwinąć skrzydła młodym, nawet dobrze wykształconym, którzy mimo wszystko chcieliby tutaj pozostać. Właśnie odprawiam syna, któremu się wydawało (oczywiście nie w Elblągu), że zastanie tu już po przyjeździe świat podobny temu z USA lub Irlandii. O ironio losu - jeszcze wiele pokoleń musi minąć po nas i chyba naszych dzieciach, aby umiejętności i wyszkolenie było atrybutem nieodłącznym dobrze sytuowanego i pożądanego pracownika. To oczywiście dotyczy wielu dziedzin w Polsce i wielu jej miejsc, choć mam taka cichą nadzieję, że nie wszystkich. Bo jak na razie to nasz Elbląg jawi się pustynią dla ludzi o wykształceniu powyżej zawodowym i nic nie wskazuje obecnie na zmianę tego trendu i tylko apologeci minionych chwil wspominają je z rozrzewnieniem i twierdzą, że to nic, to żaden objaw degrengolady. No tak, co do jednego mają rację - tu zawsze tak było i niewiele się zmieniło. Szkoda jedynie tych młodych ludzi, którzy z daleka już omijają to miejsce.
AborygenMiejscowy