Czym się różnimy od Gdańska i Sopotu?

24
26.11.2009
Czym się różnimy od Gdańska i Sopotu?
Herby wszystkich miast są równie ładne.
W Sopocie i Gdańsku dwie niezależne organizacje wystąpiły do Rad swoich miast o to, by grupy mieszkańców mogły składać Radom projekty uchwał, czyli o obywatelską inicjatywę uchwałodawczą. I pewnie im się uda. Równo rok temu z podobnym projektem do Rady Miasta Elbląga wystąpiło Elbląskie Forum Obywatelskie. Projektu nie dopuszczono nawet pod obrady Rady.
W Sopocie z projektem obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej wystąpiła Sopocka Inicjatywa Rozwojowa, w Gdańsku – portal Wrzeszcz.info.pl.
   – Chcemy jak najbardziej zaangażować ludzi w zarządzanie miastem, by sopocianie i gdańszczanie poczuli się obywatelami, którzy mają realny wpływ na życie swego otoczenia – powiedział „Gazecie Wyborczej Trójmiasto” Marcin Gerwin, politolog z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej. – Jeśli ktoś uważa, że w jego dzielnicy potrzebny jest plac zabaw, po proponowanej przez nas zmianie statutu miasta mógłby sam przygotować projekt takiej uchwały. Takie rozwiązania przyjęto już w Słupsku, Łodzi, Tomaszowie Mazowieckim i w Warszawie.
   – Każdy projekt uchwały jest dyskutowany przez radnych na komisjach, ponadto musi uzyskać pozytywną opinię radcy prawnego, skarbnika – jeżeli wiąże się z wydatkami z budżetu miasta – i na koniec podlega głosowaniu na forum Rady Miasta. Jeżeli więc radni uznają, że projekt uchwały obywatelskiej jest niekorzystny dla ogółu mieszkańców, zawsze mogą go odrzucić – zaznacza na łamach „Gazety” Lidia Makowska z portalu Wrzeszcz.info.pl. – Najważniejsze jest dla nas uświadomienie radnym, że jest narzędzie pozwalające mieszkańcom aktywnie uczestniczyć w życiu miasta.
   Podobny był cel Elbląskiego Forum Obywatelskiego (EFO), którego jestem członkiem i współzałożycielem.
   
   Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza
   
Mówiąc najkrócej. Obecnie w Elblągu projekty uchwał mogą składać Prezydent, Przewodniczący Rady Miejskiej, radni bądź grupy radnych. Faktycznie inicjatywę uchwałodawczą ma niemal wyłącznie Prezydent.
   EFO postulowało, by projekty uchwał mogły składać także grupy mieszkańców zjednoczone wokół jakiegoś pomysłu. Taki projekt uchwały, poparty podpisami 300 elblążan (300 to nasza propozycja, gotowi byliśmy przyjąć inną liczbę podpisów zaproponowaną przez Radę bądź Prezydenta, byle nie zaporową, a realną do zebrania) byłby składany Przewodniczącemu RM i przechodził przyjęty tryb. Trafiałby do Prezydenta, Wydziału Skarbnika UM, radcy prawnego, do komisji RM, w końcu pod obrady Rady. Rada, gdyby uznała, że pomysł jest zły, zbyt kosztowny itp., odrzucałaby go zwykłą większością głosów.
   Żeby obywatelska inicjatywa uchwałodawcza była możliwa, wystarczyłaby dobra wola władz i dopisanie w Statucie Miasta Elbląga podpunktu o brzmieniu mniej więcej takim: „grupa 300 mieszkańców”.
   Pomysły mieszkańców Wrzeszcza i Sopotu, o których pisze „Gazeta”, są niemal bliźniacze.
   
   Tylko, że im się to uda...
   
Podobnie zresztą, jak mieszkańcom bardzo wielu polskich miast, które mają taką możliwość.
   – Jestem za sensownymi inicjatywami – powiedział „Gazecie” Wieczesław Augustyniak, przewodniczący Rady Miasta Sopotu. – W tym wypadku najpierw czekamy na opinię prawnika. Gdy będzie gotowa, w sprawie projektu zmiany statutu miasta wypowiedzą się radni Sopotu. Sądzę, że dyskusja na ten temat odbędzie się na następnej sesji rady – 11 albo 18 grudnia.
   – Sądzę, że większość radnych poprze projekt – mówi „Gazecie” Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska. – Sam fakt, że mieszkańcy się aktywizują, to dobra rzecz. [...] Zanim zapadną jakieś decyzje, poczekamy na opinię prawnika i skierujemy projekt wrzeszczan do Komisji Samorządu i Ładu Publicznego. Ona zdecyduje, czy rekomendować ten pomysł podczas sesji. Jestem przekonany, że większość radnych go poprze.
   
   ...a nam nie
   
A w Elblągu? Przed rokiem, podczas grudniowej sesji RM, złożyłem projekt EFO na ręce przewodniczącego RM Janusza Nowaka. Po trzech miesiącach, przed bodajże marcową sesją RM Janusz Nowak zwołał Konwent Seniorów Rady, by ten zdecydował, czy przyjąć projekt do porządku obrad sesji. Konwent Seniorów jednogłośnie projekt odrzucił. Prezydent, już na sesji, zgodził się z decyzją konwentu.
   Konwent Seniorów tworzą przewodniczący i trzej wiceprzewodniczący Rady Miejskiej oraz szefowie wszystkich klubów radnych.
   
   Komentarz Mikołaja Chrzana, dziennikarza „Gazety Wyborczej Trójmiasto” (fragment)
   
Dlaczego uważam, że to dobry pomysł [inicjatywa mieszkańców Sopotu i Gdańska – red.]? Bo przybliży mieszkańców do procesu podejmowania decyzji, bo spowoduje, że nawet ich małe grupy będą mogły wprowadzić ważny dla nich temat pod publiczną dyskusję. Przykładów może być mnóstwo: od banalnego nadania nazwy osiedlowemu placowi, przez pomysł na zagospodarowanie parku w sąsiedztwie, po decyzje dotyczące budowy ścieżek rowerowych czy taryf komunikacji miejskiej.
   Ktoś powie: taki pomysł to samobójstwo, będą przechodziły głupoty. Odpowiadam: nie będą. Po pierwsze, niezależnie od tego, kto przygotowuje uchwałę, jest ona sprawdzana przez miejskich prawników, badany jest jej wpływ na budżet miasta. Po drugie, możliwość wniesienia uchwały pod obrady rady nie oznacza jej przyjęcia. Ostateczna decyzja pozostaje w rękach radnych.
   
   Mój komentarz
   
Wygląda na to, że radni Sopotu i Gdańska lepiej niż nasi radni rozumieją słowa: „demokracja” i „społeczeństwo obywatelskie”. Bo obywatelska inicjatywa uchwałodawcza to, moim zdaniem, nieuchronność demokracji. Skoro w naszym państwie możliwa jest obywatelska inicjatywa ustawodawcza (można składać w Sejmie projekty ustaw poparte 100 tys. podpisów), nie ma najmniejszego powodu, by analogiczna inicjatywa nie mogła funkcjonować na najniższym (gminnym) szczeblu samorządu.
   Będzie możliwa i u nas ...za kilka lat. Jednak rok temu mogliśmy być w awangardzie polskich samorządów, wyprzedzając Gdańsk, Sopot i Gdynię, na które od lat elblążanie spoglądają z zazdrością. Za kilka lat będziemy w ogonie. Ale, jak widać, taka pozycja elbląskim władzom jakoś szczególnie nie przeszkadza.
   
   
   Wypowiedzi gdańszczan i sopocian pochodzą z „Gazety Wyborczej Trójmiasto”.
   
   
Piotr Derlukiewicz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
U nas myśli się że mieszkańcy Elbląga to nisko inteligentni tubylcy i tylko w UM wiedzą co jest dla miasta i dla mieszkańców najlepsze. Tak właśnie jest jak ma sie "podwładnych" ta tępych głupców.
lolitas_banderas (2009.11.26)

info

0  
  0
W Elblągu jest tak że UM myśli że jest fajny i że wie najlepiej a tak naprawdę to wielkie gówno które nie liczy się z mieszkańcami miasta. Dlatego prezydent i jego współpracownicy przy najbliższych wyborach wylecą z tego burdelu który sami stworzyli.
Tobiasz (2009.11.26)

info

0  
  0
Szanowni Rajcy Miejscy i tak są zawaleni robotą, po co im jeszcze głowy zawracać projektami uchwał miejscowego plebsu. Są o wiele ważniejsze sprawy do przegłosowania jak np. podwyżka dla J. W. Pana Prezydenta czy obrona mandatu W. Sz. Pana Radnego H.
JesusAlvaro (2009.11.26)

info

0  
  0
Prawdę pisze autor artykułu.
swój (2009.11.26)

info

0  
  0
Rada Miasta się nie sprawdziła. Trzeba postawić w najbliższych wyborach na ludzi z osiągnięciami, ludzi otwartych i uczciwych, niech będzie EFO i ECO. Odstawmy od korytka, od przywilejów obecnych Radnych, a dostaną nauczkę - elblążanie nie dadzą się dłużej oszukiwać inercją działań.
MYK (2009.11.26)

info

0  
  0
nic nowego - Pruszak zglosił taką inicjatywę ponad 2 lata temu, tylko LSD to uwaliło
zatroskany (2009.11.26)

info

0  
  0
Jednym słowem Prezydent i czała Rada jest przeciwko powstaniu społeczeństwa obywatelskiego! Nie chcą aby obywatele przeszkadzali im w ciężkiej pracy i zbużyli jedyny słuszny wizerunek rozbudowy miasta. Budując porty morskie, Parki Technologiczne i pajęczyne lini tramwajowych. Przecież obywatele jeszcze zechcieliby mieć prawo veto co do ustanawiania wynagrodzenia dla Prezydenta.
popapraniec (2009.11.26)

info

0  
  0
Obywatele! Bierzcie sprawy w swoje ręce! Czas na zmiany!
bryza (2009.11.26)

info

0  
  0
najwyższy czas zmienić styl zarządzania miastem. W Elblągu jest sporo organizacji i grup nieformalnych, reprezentujących różne środowiska, które chciałyby wnieść coś pozytywnego w rozwój miasta - niestety nie są dopuszczane do głosu. O konstytucyjnej zasadzie pomocniczości w ogóle nie ma mowy - miasto nie tylko nie zleca zadań ale przechwytuje pomysły organizacji. Troska o dobro wspólne w naszym mieście nie tylko nie jest dobrze widziana, ale często zostaje ukarana. Czas najwyższy na zmiany, póki jeszcze komuś coś się chce.
szara (2009.11.26)

info

0  
  0
Powinni tey wprowadzic relacje NA ZYWO z obrad rady i powinno byc to ogolnodostepne na stronach UM
ArnoldUPR (2009.11.26)

info

0  
  0