A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Postawa godna pochwały, gdybyśmy wszyscy reagowali to byłoby mniej nieszczęść i łez. Jestem kobietą jeżdżącą samochodem od 1975 przez 35 lat nie zapłaciłam jeszcze mandatu nie miałam żadnej najmniejszej stłuczki, uważam, że mnie jest łatwiej poczekać i puścić pieszego który idzie. A warjactwa na drodze jest ful dlatego policjanci przyjżyjcie się szalonym kierowcom którzy z zaciśniętymi zębami pokazują na co ich stać mając niekiedy zdezelowany sprowadzony z Niemiec samochód, który praktycznie powinien być na złomie.
w końcu ktoś to zuważył ja niejednokrotnie musiałam biec z wózkiem do konca przejścia bo jakiś kretyn nie miał ochoty nawet zwolnić. ..
uważaj bo policja czycha na takie niewinne owieczki
Generalnie wszyscy mają rację, dlatego może trochę z innej strony. Dlaczego pieszych nie dotyczą przepisy ruchu drogowego? Z moich obserwacji wynika, że na jednego debila za kierownicą samochodu (dla których powinny być drastycznie dotkliwe kary), średnio przypada dwóch rowerzystów i co najmniej 20 - 30 pieszych. Np. czerwone światło - gdy idę z dzieckiem zawsze muszę mu tłumaczyć dlaczego tyko my czekamy na zielone. I że przechodzić można tylko w wyznaczonych miejscach. Jeżeli nie ma świateł, czy naprawdę nie można poczekać chwilkę aż przejadą samochody. Jeśli na obu końcach ulicy są światła, to na przejściach między nimi zawsze jest jest taki moment gdy samochody nie jadą bo mają (z obu stron) czerwone (vide Dąbka przy rynku). Nigdy, nawet w godzinach największego szczytu, nie czekałem dłużej niż pół minuty. Najlepsi są ci, którzy ostentacyjnie odwracają głowę w drugą stronę (jak czegoś nie widać, to jest szansa, że tego nie ma) i maszerują dziarsko, a niech się teraz kierowca martwi. Albo mamusie, które "wstawiają" wózek na jezdnie i patrzą wyczekująco co będzie. Albo słuchawki w uszach i nic dookoła nie istnieje. Albo szpan, patrzcie co mi tam samochody (później czeka po drugiej stronie na kolegów). Potem zdziwienie, że człowiek ucierpiał. Przy okazji, może portal po informacji o wypadku zechciałby też informować jakie zapadły wyroki w tych sprawach, lub chociaż co się naprawdę stało, co ustalono.
Zastanawia mnie tylko zachowanie pieszych spieszacych sie za wszelka cene do przejscia- wrecz dobiegajacych przed jadacym samochodem, i po takim ( nazwijmy to prawdziwie ) wtargnieciu, dobiegaja lub szybkim krokiem dochodza do srodka jezdni i nagla zwalniaja a co bardziej dziwni zatrzymuja sie?!?!? Oni czekaja na pojazd by ich przejechal !? Ta tendencja jest dosyc silna u pieszych w elblagu. To co napisalem to moje spostrzezenia jako pieszego ( obserwujacego takowe zachowanie z chodnika ) jak i kierowcy. Prosze o racjonalne wyjasnienie tego zachowania, bo ktos zdrowo myslacy po wejsciu stara sie szybko opuscic " rejon zagrozenia"- samodstrukcja, otepienie ???
Ciekawe czy jak by wieczorna pora, jakies buraki napadly na jakas tam osobe i ja bily, to ciekawe czy by PAN KONFI tez byl taki chetny do pomocy ?
Anty. Zapewniam cię że bym udzielił pomocy i wezwał stosowne służby. Ale jak ciebie będą bili to najpierw popatzrę i zapytam cię czy dalej jestem konfidentem czy może jednak osobą dla jakiej ludzkie życie i zdrowie ma znaczenie.
ANTI - od razu widać, że Ty i Twoi rodzice pobierali chamskie nauki w tzw. PRL-u!!! Ja byłem w latach 80.w Monachium i tam pewnego wieczora - pewien pijany Polaczek (tzw. Polacken) chciał zaszpanować na centralnej Maximillian-Straße. Po głośnej, wulgarnej, z typowymi polskim przekleństwami rozmowie - ruszył z hukiem swym autem Maximilian-Straße!!!! Gdy dojechał do POŁOWY tej ulicy - tam już czekała na niego POLIZEI ! Powiedzieli mu, że było już 18.telefonów w sprawie jego alkoholowego namolstwa !!!!! A wtedy nie było jeszcze komórek !!! To była GODNA PODZIWU i OBYWATELSKA POSTAWA! I ten Twój Pan Konfi - również taką zaprezentował i WIELKIE BRAWA MU ZA TO ! W Wielkiej Brtytanii dostałby jeszcze pochwałę! Ale nie u nas - w tym post-komunistycznym (okazuje się jeszcze) drogowy bagnie! Bowiem na Zachodzie KONFIDENCJA, KOLABORACJA jest jedną z wielu wysoce cenionych obywatelskich zachowań - jest normą życia obywatelskiego! Zrozumiałeś ? Compree? Capito? Einverstanden? Poniał?
On, ten anty, nie pojmie tego nigdy bo to dziecko neostrady musisz mu to rozrysować albo najlepiej w formie znaczków i "buziek" napisać. ..