A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
nie zagra i to oczywiste, tyle tylko, ze nikt o graniu w tym artykule nie wspomniał, a gdyby sie o to pokusił musiałby być niespełna rozumu
A na Bisie i okolicach zabawa nadal trwa, Miasto oddalo za darmo, bez przetargu ten teren we wladanie mlodzieży. Miejmy nadzieję, ze nic tragicznego juz tam sie nie wydarzy.
A w 2000 roku byly plany zlokalizowania na polach miedzy Wyzynna. a Bisem osiedla na 200 domkow, ale obecnej wladzy sie to nie spodobalo z wiadomych powodów.
I do dziś jest tu jeden wielki balagan.
kretacz, powiedz to Pani Oldze Kaszubskiej, która tutaj, na portelu popełniła w artykule "W tym tygodniu polecam" coś takiego - "(. .. )Wszyscy zapewne pamiętamy jakie nieszczęście spotkało Kasię. Kilka miesięcy temu dziewczyna w wyniku porażenia prądem straciła obie ręce i nogę. Utalentowanej uczennicy szkoły muzycznej w ciągu kilku sekund los odebrał (pornos: a to dobre jest) szansę dalszej gry na wiolonczeli. 15-letnia dziewczyna jednak wierzy, że dzięki protezom będzie mogła dalej grać na ukochanym instrumencie. By marzenia Kasi spełniły się, potrzeba pieniędzy. " to nas interesuje. Nie można go komentować o dziwo, sprytne. Powinienem teraz pozdrowić Olge K, ale pewnie tu nie zagląda i nie czyta komentarzy do swoich tekstów (co nie, Olga? :)
Akurat to marzenie jest nie do spełnienia. A nabrać hojnych ofiarodawców, którzy chcą sobie działalnością charytatywną nabić kilka procent w słupkach poparcia można zawsze takim, nazwijmy to, mijaniem się z prawdą. W każdym razie na pewno "nowe" kończyny jej życie ułatwią. Szkoda tylko, że tak szeroko zakrojona akcja jest rekompensatą za popełnioną głupotę.
Na stronie, ,koalicji na rzecz Kasi'' jest napisane że dziewczyna ma nadzieję, że jeszcze zagra. Cóż ja marzę o własnym domku nad morzem w Grecji i stadninie koni. ..
pomagać należy KAŻDEMU - wychodzi polska ZAWIŚĆ i nietolerancja- katolicy i chreścijanie -skąd ja to znam temu tak temu nie- dziewczynie także nalezy się pomoc, ona i tak już cierpi, i wcale nie przez głupotę jest kaleką, piszecie tak jakby Wy wszyscy jak byliście młodzi nie popełnialiście błędów- każdy je robi- sama pamietam, że także jako dziecko biegałam po rusztowaniach, i robiło się różne rzeczy (i byłam normalnym dzieckiem i grzecznym)ale ciekawość świata jest czasami silniejasza- i rodzice o tym nie wiedzieli- ale dzieci nie zdają sobie sprawę jakie konsekwencje mogą nieść ze sobą różne wyczyny- niestety. .. a Kasia jest naprawdę BARDZO DZIELNA -oglądałem ja ostatnio w programie na celowniku- silna i dzielna dziewczyna pomimo swojego nieszczęścia jakie ją spotkało, ciekawe jakby was spotkało takie nieszczęsie tzn Waszą pociechę by to spotkało- tez byście tak krytycznie komentowali - jak to się mówi -nigdy nie mów nigdy- więc nie piszcie że ja bym tego nie zrobił albo, że moje dziecko by tego nie zrobiło. .. tego niestey nie da się przewidzieć, co kogo i gdzie spotka. .takie życie