A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Niestety, to redakcja ma wpływ na ostateczną wersję artykułu i dwa zdania zostały nieco zniekształcone!
czego piszczy jakas sierota z carrefour
Zapewne Pani z obsługi klienta nie miała nic wspónego z ceną paluchów dyniowych i dlatego trudno jej było przepraszać - a swoją drogą ciekawe ile ma takich przypadków dziennie - kiedyś pewnie napisze książkę :) Moim zdaniem jednak powinna być hipokrytą i tak długo przepraszam aż klient będzie zadowolony - taka praca. W molochach a zwłaszcza w kontakcie z klientem trzeba mieć stalowe nerwy. Tak myślę czemu my wszyscy ludzie zanim się odezwiemy nie pomyślimy co poczuje słuchający? Ja też umiem juz dobitnie wyrazić co czuję jak mi się coś nie podoba a im człowiek starszy tym mniej go rusza jak się na nim jedzie. .. Cóż tak było jest i będzie tyle że teraz to juz wszyscy mogą się dowiedzieć ze koń Jasia ma "zakrótkie nogi", dobrze że chociaż koń narazie nie posługuje się internetem bo to dopiero mogłoby boleć, ale nie konia. ..
Zastanawiasz się, po co zakaz kupowania cukru ponad 10 kg. To proste. Powiedzmy, ze idziesz kupić cukier i chcesz kupic tylko 5 kg. Zobaczysz napis. I pomyślisz "kurde tylko 10 kg, nie mogę więcej?" I zostanie założona na twoją świadomość konfuzja będziesz się nad tym zastanawiał, dlaczego akurat tylko 10 kg i zamiast 5 kg kupisz 10 kg.
To jest hipnoza moi drodzy.
Wole 10 kg limitu w Carrefourze niż oszustwa na metkach w Leclerku. W dodatku wiecznie trwający włoski strajk w kasach.
oni chcą nas przestraszyć tym hasłem że po prostu więcej cukru nie wyprodukują bo idzie wojna i że jeśli nie kupimy 10 kilo to umrzemy albo dostaniemy paraliżu odbytu poprostu chcą wzbudzić w nas strach przed komuną i tyle
Jak czytam te wasze wypowiedzi na temat limitu cukru to mnie skręca. Zero pojęcia a się nagadają jakby wszystkie rozumy pozjadali włącznie z autorem tekstu. Limit jest po to żebyś nie kupował tego samego cukru w innym sklepie o zeta droższego bo wielu sklepikarzy kupuje w Carrefour i sprzedaje u siebie. Po drugie ta tabliczka stoi tam tylko jak jest obniżona cena na owy cukier.
to wszystko prawda, co autor tu napisal, nie podoba mi sie tylko ze sie wyzyl na kasjerce. Najlatwiej awanturowac sie z pracownikiem na niskim stanowisku. A dlaczego nie domagal sie pan przeprosin od menadzera sklepu?
Taaa, raz 10 kg cukru, drugi raz 10 kg cukru, aparaturka od sąsiada, worek kartofli, chowamy się gdzieś na strychu lub piwnicy. .. i bimberek, palce lizać. Achcialo by się. .. A tu figa. limit tylko 10 kg na jednego klienta. ..
Ten artykuł to takie luźne dywagacje. Jeśli już się o czymś pisze to by było dobrze żeby podać podstawy prawne i przekazać czytelnikowi konkretne informacje, a poza tym o tym, co się dzieje w różnych sieciach sklepów to wszyscy wiemy-nic nowego.