UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zapewne Pani z obsługi klienta nie miała nic wspónego z ceną paluchów dyniowych i dlatego trudno jej było przepraszać - a swoją drogą ciekawe ile ma takich przypadków dziennie - kiedyś pewnie napisze książkę :) Moim zdaniem jednak powinna być hipokrytą i tak długo przepraszam aż klient będzie zadowolony - taka praca. W molochach a zwłaszcza w kontakcie z klientem trzeba mieć stalowe nerwy. Tak myślę czemu my wszyscy ludzie zanim się odezwiemy nie pomyślimy co poczuje słuchający? Ja też umiem juz dobitnie wyrazić co czuję jak mi się coś nie podoba a im człowiek starszy tym mniej go rusza jak się na nim jedzie. .. Cóż tak było jest i będzie tyle że teraz to juz wszyscy mogą się dowiedzieć ze koń Jasia ma "zakrótkie nogi", dobrze że chociaż koń narazie nie posługuje się internetem bo to dopiero mogłoby boleć, ale nie konia. ..
FilozoF