Miasto bez perspektyw

39
13.08.2009
W tym roku ukończyłem szkołę średnią, zdałem maturę. Jak wielu spośród elbląskiej młodzieży. Przyszedł czas na najdłuższe wakacje w życiu. Jak wielu miałem nadzieję, że będą to nie tylko najdłuższe wakacje, ale również i najlepsze. I, niestety, jak wielu zawiodłem się.
Z przyczyn losowych moje plany wakacyjne uległy dużym zmianom, większość swych wakacji spędziłem właśnie w moim mieście - Elblągu. I ten wakacyjny czas spędzony w mieście utwierdził mnie w przekonaniu, że Elbląg nie jest miastem dla młodych, energicznych, chcących coś osiągnąć ludzi.
   Jest maj, matura zdana, wielka radość, matura zdana dość dobrze. „Uciec z Elbląga!” - to była moja pierwsza, konkretna myśl, która narodziła się po otrzymaniu wyników maturalnych.
   „Miasto bez perspektyw” - słyszałem to od wielu znajomych w moim wieku, którzy również zdali w tym roku maturę i wybierają się na studia. Ba, niewielu znam takich, którzy zostają w Elblągu, „bo chcą”. A może nikogo? Ciężko nawet o wakacyjny zarobek. Wiadomo, pieniądze na wakacje potrzebne są i to bardzo. Znaleźć zatrudnienie w Elblągu na okres wakacyjny, nie przy roznoszeniu ulotek, a na nieco lepiej płatnym „stanowisku” - o to już trudniej, o wiele trudniej. Chyba, że ma się popularne bardzo w naszym kraju „znajomości”. A to ojciec pracę załatwi, a to mama u koleżanki popyta, a to wujek zatrudni. A jak poszukuje się na własną rękę, pójdzie do jakiegoś marketu czy normalnego sklepu, to odpowiedź bywa z reguły ta sama: „nie przyjmujemy na wakacje” lub „przyjąłbym kogoś do pracy, ale ten ktoś musi być doświadczony”. W większym sklepie, owszem, może i przyjmą podanie o pracę, ale szansa, że zostanie ono pozytywnie rozpatrzone, jest praktycznie równa zeru.
   Trudno, nie ma pracy, nie ma pieniędzy. Plany wakacyjne ulegają zmianie, większość wakacyjnego czasu spędzam w Elblągu. I niemal codziennie przeraża mnie myśl, że miasto tak naprawdę niewiele ma do zaoferowania młodym ludziom, nie tylko perspektyw nie ma, ale nie ma także wielu możliwości spędzania wolnego czasu. Koncertów jak na lekarstwo, wystawy jakieś takie nijakie, o muzeum lepiej nie wspominać (Ciągle te same wystawy. Za pierwszym czy drugim razem może i interesujące, ale jak się idzie do muzeum po raz n-ty i widzi to samo, to aż płakać się chce, czyż nie?). Teatr? Wiadomo, nie każdego młodego człowieka interesuje teatr. Choć jak taki ktoś jak ja - młody człowiek bez wielkiego budżetu - patrzy na cenę spektaklu, to zwiesza głowę. Czasem można pójść do kina na jakiś film, ale co za dużo, to niezdrowo. Zakupy? Gdzie? Nie ma ani jednego porządnego centrum handlowego w naszym mieście. Ach, jeszcze basen jest. A, przepraszam, szambo, nie basen. Co pozostaje? Ano, piwo ze znajomymi. A i to nie jest takie proste. Bo gdzie wypić można piwo, kiedy panuje upał i w domu nie da się wytrzymać? Chować musimy się po krzakach, żeby policja nas nie złapała i mandatu nie wlepiła.
   Nasze miasto jest dość duże, liczy sobie jakieś 130 tys. mieszkańców. Ale jakbym komuś powiedział, jak wyglądają wakacje w moim mieście, pomyślałby zapewne, że nie mieszkam w dużym mieście, a raczej malej mieścinie gdzieś na Mazurach. Wakacje pełną parą! A Twoje wakacje jak wyglądają, młody człowieku?
   
   
Arof

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Zamień się, młody, na Braniewo. Albo jeszcze lepiej Ornetę (niczego im nie ujmując). .. ..
xa (2009.08.13)

info

0  
  0
A moje wakacje wygladaja tak, ze trzeba pracowac, pracowac, pracowac. .. w wakacje po maturze bardzo milo wspominam, tez nie mialem funduszy, tez niby duzo czasu sie nudzilem i tez chodzilem napic sie piwka na dolince czy w bazantarni. Ale najmilej wspominam jak ruszylem na stopa w Polske - co kompletnie odmienilo moje zycie i wyrwalem sie na stale z elblaga :) Ahhh przygoda :)
26latek (2009.08.13)

info

0  
  0
Gratulacje dla autora, bardzo trafny artykuł! Rzeczywiście Elbląg dla młodych to miasto bez perspektyw, aż żal.
(2009.08.13)

info

0  
  0
a ja zgadzam się z autorem :) ja po maturze miałam myśli, żeby uciec z Elbląga, jednak nie udało mi się to od razu, dostałam się na studia na PWSZ - 3,5 roku przebimbałam, mieszkając nadal z rodzicami w Elblągu, a po 3,5 latach stwierdziłam, że naprawdę dosyć! jeśli chcę coś w życiu osiągnąć, to na pewno Elbląg mi w tym nie pomoże, pracując w Elblągu to tu, to tam uzbierałam kasę i uciekłam do... Wrocławia :) mieszkam we Wrocku od marca i bardzo dobrze mi z tym, znalazłam tu stałą pracę po 2 miesiącach intensywnych poszukiwań :) udało się, chociaż Elbląg wspominam z sentymentem, współczuję tym, którzy nie maja możliwości się z niego wyrwać, a mają wyższe ambicje (poza pracą w sklepie, ulotkami, stolarnią itd. )
agnieszka_lala (2009.08.13)

info

0  
  0
arof, a może książkę byś przeczytał?
(2009.08.13)

info

0  
  0
Widze, żę autor chciał opisać swoje rodzinne miasteczko Elbląg i zrobił to bardzo prawdziwie, trafnie i precyzyjnie. Ale jednocześnie owy artykół można zastosować do wielu miast, miasteczek w Polsce w których są dokładnie takie same perspektywy na spędzanie wolnego czasu, wakacji. Także brawa, dla autora. ; ))
kemiska (2009.08.13)

info

0  
  0
ten artykuł mpołożyc na biurku pana Słoniny-----ale to nic nie zmieni-szkoda
(2009.08.13)

info

0  
  0
Szanowny młody człowieku jestem starszym panem, ale z tymi problemami zetknęły się moje dzieci. Elbląg powinien być bogatym miastem, ponieważ ma tani transport wodny ze Specjalną Strefą Ekonomicznę Rosji, Obwodem Kaliningradzkim. Elbląg ma wspaniały port Zatokę Elbląską. Niestety władza wszystkich opcji działa na szkodę elblążan. Dopóki w Elblągu nie powstanie poważna partia polityczna nie związana z lokalną policją, prokuraturą, sądami nie ma szans na rozwój Elbląga. Więcej czytaj na stronie http://www.rafzen.pl/Kulas/materialy_i_spostrzezenia.html Polityka nie lubi próżni zapewne powstanie przed wyborami jakaś nowa partia broniąca Polaków w Elblągu. Dopóki poseł Leonard Krasulski nie zostanie wyrzucony z PiS rozwój Elbląga jest niemożliwy. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
Jerzy Kulas (2009.08.13)

info

0  
  0
Nie trafny, a trefny artykuł. .. Po to masz wolną wolę i mózg, aby sobie zorganizowac czas. Nie masz nawet prawa oczekiwac, że miasto, centra kultury, czy cokolwiek innego zapewni Ci dokładnie to co chcesz i poda wszystko na tacy. Nie ma sensu narzekac, że brakuje Ci pieniędzy - albo naucz się bez nich życ, albo poszukaj pracy, niekoniecznie w Elblągu, masz do wyboru całą Polskę, z bliskich rzeczy np. mierzeję wiślaną, a poza tym sporo krajów UE. .. Trochę inicjatywy, i problemy przedstawione w artykule nie istnieją. ; ]
Gnievku (2009.08.13)

info

0  
  0
Uważam, ze artykuł jest bardzo trafny. Mam jednak powody twierdzić, iż jest to niestety problem większości mniejszych polskich miast. Skoro jesteś tegorocznym maturzysta to pozostało Ci jeszcze trochę wakacji wiec życzę aby ta druga ich cześć pozytywnie Cie zaskoczyła. Może po dokładniejszym poszukaniu znajdziesz jakieś ciekawe zajęcia, które mogłyby zainteresować większa grupę młodych ludzi z podobnymi problemami do Twoich ? Życzę powodzenia w poszukiwaniu.
Anna M. (2009.08.13)

info

0  
  0