19
05.05.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Mądre słowa, podzielam zdanie.
(2009.05.06)

info

0  
  0
Dobrze spełniane obowiązki to jedno. Jeśli kontrola to tylko, by nadzorujący siebie oczyścił. Czy pracownik jest odpowiedni do wykonywania zadania widać to z przebiegu jego pracy. Zdarza się, że po nagrodzie bywają szybkie wpadki spowodowane incydentem. W tym przypadku atak na wychowawców jest nieuzasadniony. Łobuz dobrze wyszkolony przez lata gdy zechce zrobi wszystko-zastosuje wybiegi. Wszystko leży w zbyt liberalnym prawie w stosunku do biologicznych wychowawców. Ci dopiero olewają-przekreślając fakt bycia rodzicem. W świetle powyższego wnioskuję o zakupienie do tych placówek niezbędnej ilości łańcuchów dł 3m z obejmami zamykanymi na zamki zatrzaskowe. Jeśli ktoś się burzy to życzę mu, by trzech takich zepsutych 16to latków otoczyło go w miejscu postronnym. Jeśli to wszystko działa w jedną stronę to współczuję społeczeństwu. A Panią Kurator trzeba skierować do tej placówki na roczny staż doskonalenia zawodowego wtedy zrozumie o czym trzeba myśleć. Tych co potępiają Placówkę proszę nie mądrujcie się!!!!!
(2009.05.06)

info

0  
  0
Poznanianka - popieram w 100% Dodajmy jeszcze do tego, że Pogotowie nie może odmówić przyjęcia dziecka, skierowanego do nich przez olewającego swoje obowiązki kuratora, a w przypadku problemów nie może też liczyć na poparcie kierownictwa do szczebla prezydenta włącznie. Wystarczy, że błysną krwiożercze flesze i wszyscy ich się wypierają i szukają kozła ofiarnego, aby ukryć swoją niekompetencję. Czemu wcześniej temu nie zaradzili, pomimo wielokrotnych protestów wychowawców, że pogotowie opiekuńcze nie jest od resocjalizacji? Nie chciałbym tak pracować na pierwszej linii frontu bez wsparcia przełożonych, a wiem że wychowawcy są tam bardzo oddani. I tak oto zawinił kurator - wychowawców powiesili.
obrońca (2009.05.06)

info

0  
  0
Obyś cudze dzieci chował. .. .
(2009.05.07)

info

0  
  0
Powiem tak. Już od roku 95/96r. Działy się złe żeczy w tej placówce. Wiem o tym bo sama przebywałam na jej terenie. Winni są wychowankowie jak i terz wychowawcy. Myślałam że po tylu latach coś się zmieniło, lecz cóż jest tak jak słychać i widać.
(2009.05.07)

info

0  
  0
pseudofachowcy itp
(2009.05.07)

info

0  
  0
A może z innej beczki, mnie najbardziej zbulwersowały wypowiedzi Babci i "Kochanej Mamuni". A dlaczego to dziecko nie wychowuje się w domu rodzinnym? może mamusia wypowie się na ten temat?
(2009.05.08)

info

0  
  0
Wszystkie niedoskonałości wynikają z niewłaściwego kształcenia /studia/, ale również z faktu, iż zatrudniane są osoby protegowane a nie te, które posiadają kwalieikacje. Praca z każdą młodzieżą jest trudna, nawet, gdy dotyczy nauczania indywidualnego. W takich ośrodkach stopień trudności nasila się z chwilą pojawienia nowego dziecka i napięteza się nieustannie. Jednak, osoba decydująca się na to wyzwanie ma pelną świadomość, że nie idzie do pracy w żłobku. Trzeba kochać co się robi, by wykonywana praca kończyła się sukcesem. Należy zawsze pamiętać o szacunku i miłości. Więcej czasu poświęcić Tym dzieciakom a mniej znajomym, którzy wpadają na kawusię czy herbatkę. Takie są fakty !!!
(2009.05.10)

info

0  
  0
całkowicie zgadzam się z poprzednikiem. Praca z dziećmi wymaga KWALIFIKACJI, z dziećmi już psychicznie okaleczonych losem/małe wystraszone DUSZYCZKI/--PODWÓNIE CIĘŻKA. Ukarać powinni tego, kto zaprotegował dyrektora-pielęgniarke--jakie wykształcenie mają jej podwładne-opiekunowie?podstawówka, liceum?Co oni mogą dać tym dzieciakom?Skoro nie ma odpowiedniej opieki, zamknąć Pogotowie, albo zatrudnić PEDAGOGÓW, PSYCHOŁOGÓW. Prawda jest taka-takich dzieciaków co raz więcej, a oni są przyszłym społeczeństwem, za parę lat będze kraj bandziorów, amoralnych bezrobotnych. A zaczyna się niewinnie-stołki, ciepłe posadki, kawka. A-KYSZ, POD LUPĘ!!!!
Wkur.....ny (2009.05.12)

info

0  
  0