A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Widać jacy mądrzy ludzie- politycy ustanawiają prawo w Polsce.
Najpierw dają możliwość tworzenia takich sklepów poprzez różnego rodzaju luki prawne, a potem z wielką determinacją próbują walczyć z własną głupotą i błędami.
@dred te sklepy nie powstaly tylko przyszly do nas, jak sie czepiasz do prawa to do Unijnego
same przyszły ?????
A kiedy pod lupę pójda dochody kleru, zasłuby pogrzeby, chrzciny, kolede i tacę. .. .. nigdy bo władza sie ich boi i lize im tyłki
zamknac to ! probowalam niektorych produktow i wcale nie sa bezpieczne!!!!!
co masz na mysli pisząc niebezpieczne? i których dokładnie próbowałas. .. ?
Uy, przecież nie są to produkty przeznaczone do spożycia przez ludzi, lecz do celów kolekcjonerskich; P, w związku z tym niewiele można zrobić ze strony prawnej, a klientów nie brakuje. Tylko z tego względu, że kupując dopalacze nie ryzykuje się "przypału" i aresztu za posiadanie. Jestem pewien, że gdyby nie restrykcje na konopie, wówczas większość klientów Funshopów wolałaby raczyć się MJ. Pomysłodawcy biznesu "dopalaczy" sprytnie wykorzystali luki prawne i brak określonych substancji na liście zabronionych, co nie zmienia faktu, że środki te mogą zaszkodzić i w rezultacie doprowadzać do uzależnień. Wtedy będzie problem, ale firma, która za tym stoi zwyczajnie umyje ręce.
Chociaż z drugiej strony nakazywanie bądź zabranianie istnienia sklepu z dopuszczonymi do obrotu substancjami to czysty socjalizm i powrót do minionej epoki. Optymalnym rozwiązaniem byłoby więc, aby ludzie korzystali z tam poczynionych zakupów z głową, a ewentualne konsekwencje brali na siebie sami, by nie obciążać kieszeni podatnika np w związku z leczeniem. Ogólnie nie jestem ani za, ani przeciw (choć bardziej przeciw z uwagi na lekkomyślność wielu osób), ale wolałbym legalną MJ niż pozbawione kultu substytuty.
Wszystko może szkodzić w nadmiernych ilościach i według definicji jaką niedawno zasłyszałem wszystko w znacznych ilościach może być trucizną. Nikt nie każe nikomu chodzić i kupować produktów z tego sklepu. .. Poza tym alkohol jest "ogólnie dostępny", tak samo jak papierosy. .. Cała sprawa rozchodzi się o wpływy do kasy państwa. .. ; ) Aha. .. a tak ogólnie to jestem przeciwnikiem narkotyków, ale nie przeszkadza mi istnienie takich sklepów. Ja tam nie chodzę, to i inni nie muszą. Proste.