UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Uy, przecież nie są to produkty przeznaczone do spożycia przez ludzi, lecz do celów kolekcjonerskich; P, w związku z tym niewiele można zrobić ze strony prawnej, a klientów nie brakuje. Tylko z tego względu, że kupując dopalacze nie ryzykuje się "przypału" i aresztu za posiadanie. Jestem pewien, że gdyby nie restrykcje na konopie, wówczas większość klientów Funshopów wolałaby raczyć się MJ. Pomysłodawcy biznesu "dopalaczy" sprytnie wykorzystali luki prawne i brak określonych substancji na liście zabronionych, co nie zmienia faktu, że środki te mogą zaszkodzić i w rezultacie doprowadzać do uzależnień. Wtedy będzie problem, ale firma, która za tym stoi zwyczajnie umyje ręce.

pan Janek