17
16.12.2008

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Z pełną świadomością twierdze że prezydent próbuje nas wyprowadzić w maliny, miasto nie dlatego sprzedało działkę syndykowi bo był inwestor tylko dlatego bo istniało prawdopodobieństwo prawnego i przymusowego przejęcia Zakładów Mięsnych przez Prezydenta jako prawnego właściciela. Należy tu zaznaczyć że od dnia ogłoszenia upadłości 26.10.2005r zgodnie z prawem upadłościowym prezydent jako właściciel gruntu był prawnym właścicielem masy upadłościowej, syndyk powinien był przekazać nieruchomość posadowioną na tym gruncie właścicielowi gruntu, czego nie zrobił, i to był błąd. Rzeczywiście miasto w 2007r sprzedało ziemie syndykowi ale dlatego że obawiało sie tego że powstała Rada Wierzycieli podejmie uchwałę zobowiązującą syndyka do prawnego przekazania masy upadłościowej miastu i taka uchwała powstała, jednak nie przeszła bo jak zwykle politytka, a nie dobro wierzycieli była pierwszoplanowa. Może prezydent się wypowie dlaczego przez dwa i pół roku blokował sprzedaż działki jak rzeczywiście byli inwestorzy tak wynika z protokołu NIK
SPP-Zakładów Mięsnyc (2008.12.21)

info

0  
  0
Ten inwestor z branży pojawił się w już w maju 2007r jest to ten sam co obecnie, jeżeli tak Prezydentowi zależy na miejscach pracy to czemu jak był właścicielem nie przejął masy od syndyka i nie sprzedał jej temu inwestorowi, dziś już zakład by kwitł, dziwne jest też że poprzednio ten inwestor dawał 3,3mln za zakład i grunt był w dzierżawie, teraz grunt jest własnoscią masy a on daje 3mln, gdzie się podziało te 300tys,
wicek (2008.12.21)

info

0  
  0
Jak właściciele mogli wydać na zakład kilkanaście milionów jak nakłady wynoszą ok13mln a zakład za ziemie na Zeromskiego dostał 10 i trzy kredytu
Klik (2008.12.21)

info

0  
  0
Zapomniałeś dodać że naciągneli jeszcze wykonawców na kilka milionów, których syndyk musi spłacić
solidny (2008.12.22)

info

0  
  0
spytajcie byłego prezesa, on wie gdzie podziały się pieniadze ze sprzedaży tereny, z banku i inwestorów. Można by ich poszukiwać w inwestycjach warszawskich lub wyszogrodzkich
(2008.12.22)

info

0  
  0
To prawda w tym czasie kupił dwa mieszkania w warszawie, nie mówiąc o inwestycji w tym wyszogrodzie, jak żonusia jezdziła na nauki do warszawy to samochód ciężarowy musiał jechać do warszawy żeby zawiezśc 20kg parówek do klienta, a kierowcy mało nie zwolnił za to że za długo załatwiał się, a żonusia za długo czekała w samochodzie i biedulka podmarzła, a pensyjkę w zakładach brała oj brała i ani jednego dzionka do pracy nie przyszła
kierowca (2008.12.22)

info

0  
  0
A może by tak wysłuchać drugiej strony a nie tego sapania, jak w komunie pierwszy się wypowiada a reszta siedzieć cicho, na tej VEKTRZE daliby sobie juz spokój z tym wywiadem, aż żygać się chce słuchając tych kłamstw
icek (2008.12.23)

info

0  
  0