A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
W wiekszości miejsc jest problem, ale podam jedno z którego my akurat korzystamy i mój dwulatek lubi "robić " tam zakupy bo od razu zasiada przy stoliku z zabawką albo rysuje po tablicy - to sklep Gzella na Hetmańskiej - przydałoby sie więcej takich sklepów bo zakupy z dzieckiem niestety większość mam po prostu musi robić
Do przedmówczyni- w miejscach publicznych nalezy zachowywać się w miarę na poziomie- oczywisacie, z e ojciec lub matka z dzieckiem moze pokazywac sie publicnzie, czemu nie. Ale jesli dziecko wymyka mu sie spod kontroli, to niestety, zakłóca w bardzo intensywny sposób spokój innych ludzi, a to już nie jest ok. Jesłi wie, ze jej dziecko nie wytrzymuje dłużej w spokoju, niech przynajmniej zabierze z domu jakieś zabakwi, cos z tym dzieckiem w tym banku robi, a nie siedzi taki tatusiek lub mamusia, a dziecko lata z wyciem na ustach po całym lokalu. Rozumiesz już w czym rzecz?
I bardzo prosze bez argumentów, ze jesli bede miec dziecko, to. .. , bo to brak kultury. Skąd wiesz, czy amm, czy nie mam dzieci, moja droga? :D
no właśnie - rozumiem że jak brzdąc zaczyna płąkać albo rozrabiać to przeszkadza (i chyba każda mama stara sie w takiej sytuacji go uspokoić albo czymś zająć), ale tak samo przeszkadzać mi może w pracy to, że komuś dzwoni komóra i zaczyna przez nią rozmawiać (a ja np. jako kasjerka liczę) albo to że ktoś za mocno się wyperfumował, albo najadł czosnku albo wali za przeproszeniem od papierosów jak popielniczka aż się wymiotować chce. .. moglibyśmy w ten sposób stworzyć długą listę osób które nie powinny się pojawiać w miejscach publicznych!!! w aptece, przynajmniej tej w której kupuję jest chociaż kartka że matki z dziećmi bez kolejki - to chyba dość rozsądne. .. widać że kto uważa że z dzieckiem w miejscu publicznym się nie powinno pokazywać to sto lat za murzynami ze swoim myśleniem jest a nie w europie, już kiedyś był jakis artykuł gdzie ludzie się wypowiadali że w innych krajach ludzie wszędzie chodzą z dziećmi i to norma
oj tak! Mi czosnek też bardziej przeszkadza nż dziecko biegające w kółko. Albo spocone pachy w autobusach, feeee albo podpite wyrostki. Albo palacze papierosów śmierdzący papierochami. Dzieci są naszą przyszłością. Musimy im pozwolić rosnąć w dobrej atmkosferze, a rodzicom ułatwiać, a nie utrudniać życie. A każdy rodzic musi jednak znać granice i wychować dzieciaka a nie pozwalać mu na wszystko, ot co:)
A może by tak trochę kultury, naszej polskiej dawno zapomnianej. Trochę szacunku dla kobiety, która wychowuje dziecko które w przyszłości będzie dorosłym. Przepuszczając jedną panią z dzieckiem nie robimy kilometrowej kolejki, a i przy okazji nie nadwyrężamy dziecka i siebie, gdy takowe zacznie się nudzić. Dorośli nie wytrzymują w kolejkach a pretensje do dzieci mają. Wyrozumiałości. Przede wszystkim!
Ciekawska na starówce:-)
hehe, sklepy mięsne chyba się nazywają Gzella mają kąciki dla dzieci, ale niestety, jeśli chodzi o jakość prodktów, to mam zastrzeżenia, więc co mi po kąciku, jak kupować dla dziecka to tam nie zawsze warto:)