UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

no właśnie - rozumiem że jak brzdąc zaczyna płąkać albo rozrabiać to przeszkadza (i chyba każda mama stara sie w takiej sytuacji go uspokoić albo czymś zająć), ale tak samo przeszkadzać mi może w pracy to, że komuś dzwoni komóra i zaczyna przez nią rozmawiać (a ja np. jako kasjerka liczę) albo to że ktoś za mocno się wyperfumował, albo najadł czosnku albo wali za przeproszeniem od papierosów jak popielniczka aż się wymiotować chce. .. moglibyśmy w ten sposób stworzyć długą listę osób które nie powinny się pojawiać w miejscach publicznych!!! w aptece, przynajmniej tej w której kupuję jest chociaż kartka że matki z dziećmi bez kolejki - to chyba dość rozsądne. .. widać że kto uważa że z dzieckiem w miejscu publicznym się nie powinno pokazywać to sto lat za murzynami ze swoim myśleniem jest a nie w europie, już kiedyś był jakis artykuł gdzie ludzie się wypowiadali że w innych krajach ludzie wszędzie chodzą z dziećmi i to norma

matka dwulatka

Anuluj