A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
annymous-jestes teki sam jak ta matka .Tez byś zabijał.
Dlaczego odsądzacie ją od czci i wiary nie znając do końca prawdy, tej obiektywnej. Jeszcze sąd jej nie skazał a Wy wydaliście na nią wyrok, nie znając okoliczności tej sytuacji.
Ludzie!!!!!!! Nie kpijcie z Kościoła, sakramentów i Boga!!! Do czego jeszcze się posuniecie! Człowiek to człowiek. Zabicie zwłaszcza małego dzieciątka to straszliwa zbrodnia - i czyni to matka. Nie miała wyboru? Co za bzdury. Zabicie to jedyny wybór? Podoba wam sie taki świat? Bo mnie on okrutnie przeraża. Mam dwie małe córeczki, w jakim świecie przyjdzie im żyć za kilkanaście lat? Myśląc waszym myśleniem, pomijam puste łóżeczka wystawiane przed szpitalami czy zostawienie w miejscu publicznym, gdzie dziciątko może zyskać na pomoc, matka mogła to dziecko sprzedać i dać mu możliwość życia. Mam wrażenie, że czytałam wypowiedzi pozbawionych człowieczeństwa tworów!!!!
Beata -masz rację stała się tragedia. Tak jak codziennie giną ludzi, a jeszcze inny uprawiają terroryzm. Pisząc wczesniej niczego nie pochwalam tylko szukam przyczyn takiego stanu rzeczy. Ilu ludzi przyczynilo się do tej tragedii. Czy wiemy ile osób potępiło tą dziewczynę ilu bliskich nie udzieliło pomocy . Czy prawo antyaborcyjne nie jest składową tych tragedii. NIE POCHWALAM ZABIJANIA. MAM OBOWIĄZEK ZASTANAWIANIA SIĘ NAD PRZYCZYNAMI PO TO BY IM ZAPOBIEGAC.I NIE KPIĘ Z KOŚIOŁA TYLKO MOGĘ ZADAĆ PYTANIE GDZIE BYŁ NAUCZYCIEL RELIGII I SPOWIEDNIK TEJ KOBIETY. Prze wydaniem każdego wyroku należy zapytać DLACZERGO.Chyba ze lepiej skatować jak radzi miłosierny poprzednik
Ludzie wymyslili sakramenty a nie Bóg.I nieżle z tego żyją.A raczej żerują na potrzebie wiary. Do wiart w Boga nie jest potrzebne ucho spowiednika. Beata nie myl Kościoła z wiarą i miłością bliżniego bo nie wiele ma to z sobą wspólnego.
Ja, może nie bronię tej dziewczyny, bo nie znam szczegółów, nie znam w ogóle jej sytuacji materialnej, psychicznej, ... Nie chciałabym jej bronić, ani jej usprawiedliwiać. Ale jakbym była w takiej sytuacji jeszcze przeszło rok temu to nie wiem, czy bym skończyła ze sobą czy z maleństwem. Nie wytrzymałabym chyba psychicznie. Bez mieszkania, bez pracy i pieniędzy na coś do zjedzenia trudno jest wyżyć i jeszcze dziecko... W sumie mogłaby oddać je do Domu Dziecka, ale i tak nie wiadomo jak potoczyłyby się jego losy. Terez również i te domy są biedne, nie mówiąc już o przypadkach obchodzenia się z dziećmi. Teraz jest coraz mniej chętnych wychowywać baby. Pozdr.
Wiesz Bolek, ta dziewczyna nie zabiła ani sakramentu, ani jak określasz ucha spowiednika - zabiła bezbronne dziecko, a w nim Boga (10 Przykazań Bożych), nie sakramenty. Tobie sie coś pomyliło!!!! A gdzie jej chłopak? Sama tego dziecka nie zrobiła, i chyba nie z księdzem, że za wszystko winicie Kościół (takie to teraz, choroba ciężka, modne i wygodne!!!). A swoją drogą ludzie czy wy widzieliście maleńkie dziecko po urodzeniu? Od razu widać, że nie macie dzieci. Gdybyście raz spojrzeli swojemu nowonarodzonemu dziecku w jego kochane oczka, nie wierzę byście mogli je zabić (przecież ten chłopczyk żył!!!). Żadna, powtarzam żadna matka nie jest w stanie zabić własnego dziecka, bez względu na warunki materialne. Musi być ciężko chora psychicznie!!!! Sex mili państwo wymaga odpowiedzialności, chyba na religii nikt księdza nie pyta jak to się robi i czy już można, a potem to wszystko to tylko wina Kościoła. Mdło się robi od takiego utartego chrzanienia (sorry)!!!!!. Beata