UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ja, może nie bronię tej dziewczyny, bo nie znam szczegółów, nie znam w ogóle jej sytuacji materialnej, psychicznej, ... Nie chciałabym jej bronić, ani jej usprawiedliwiać. Ale jakbym była w takiej sytuacji jeszcze przeszło rok temu to nie wiem, czy bym skończyła ze sobą czy z maleństwem. Nie wytrzymałabym chyba psychicznie. Bez mieszkania, bez pracy i pieniędzy na coś do zjedzenia trudno jest wyżyć i jeszcze dziecko... W sumie mogłaby oddać je do Domu Dziecka, ale i tak nie wiadomo jak potoczyłyby się jego losy. Terez również i te domy są biedne, nie mówiąc już o przypadkach obchodzenia się z dziećmi. Teraz jest coraz mniej chętnych wychowywać baby. Pozdr.

Helenka