A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a ty elblaski kierowco pewnie masz ogolony kark i pusty łeb i piszac takie bzdury stajesz w szeregu frajerów i to ciezkich frajerów.
Wiadomo, że trafiają sie kierowcy którzy zatrzymują się przed przejsciem nawet niekiedy mi się to zdarza ale niestety nie będę stawała co przejscie bo widzę, że ktoś ledwo do niego podchodzi. To by była już lekka paranoja. I wiem, po swoich obserwacjach za kierownicą, że starsze osoby bez wachania wchodzą na jezdnię nawet nie rozglądając się czy coś jedzie a najgorsi są tacy, którzy jeszcze na rowerze potrafią wjechać jak Państwo na jezdnię tak jak ostatnio dziadek mi wjechał prawie pod koła i nawet nie zareagował jak opony zapiszczały. Miałam też świadków bo stali ludzie na przejściu, przystanku oraz na drugim pasie inny kierowca, który też gwałtownie musiał hamować i patrzyli na dziadka jak na debila, który miał wszystko w nosie. I to dorosła osoba! więc jak dziecko wleciało na jezdnię to jakoś mniej to mnie dziwi bo skoro starsi nie wiedzą jak się zachować na przejściach to co dopiero 14 letnie dzieci. NIe obwiniam w tym przypadku kierowcy tym zajmie się odpowiedni organ. Mam tylko nadzieję, że wszystko się wyjaśni i nie będzie bezpodstawnych oskarżeń bo i tak już jedna osoba ucierpiała. Życzę małej szybkiego powrotu do zdrowia a Kierowcy spokojnego doczekania wyjaśnienia całej tej sytuacji.
Nie wiem czemu każdy a przynajmniej większość pisze że to kierowca był winny. Wiadomo że mogło być tak że jakiś matoł jechał samochodem i czuł się królem szosy z drugiej strony jednak ul. Browarna to dzielnica " seksu i biznesu " więc nie zdziwiłbym się że ta dziewczynka sama pchała się pod koła bo " jak to ? na swojej dzielnicy ? ". więc wstrzymajmy się przed osądami i poczekajmy na wynik pracy Policji. PS. pozdro dla małej :)
Wg mnie w większości przypadków o wszystkim decyduje kierowca. Przed przejściem on jest zobowiązany do szczególnej ostrożności. To jest równoznaczne z przepisami jak na skrzyżowaniu. Tylko tam to on się boi o swoją skorupę! Kierowca też lepiej widzi sytuację drogową. Mądry potrafi przewidzieć zamiary innych użytkowników dróg. Alewłaśnie. .. .. lecz jeśli to się robi byle jak, to potem mamy takie skutki. Część wypowiedzisugeruje, że pieszy to niczym kot musi uciekać byle gdzie przed psem. Ludzie toż to jest inny szczebel rozwoju.
Przejście koło Feniksa jest dwuetapowe i jak się przechodzi od strony parku to jest zielone światło a drugie czerwone. W tym samym czasie auta jadące od Hetmańskiej mają zielone światło w lewo. Kilkadziesiąt razy widziałem jak ludzie pchali się na czerwonym i uciekali przed samochodami jadącymi prawidłowo i jeszcze wyzywają kierowców od durni. Kiedyś byłem nawet świadkiem jak policja jechała i coś takiego widziała, nawet nie chciało im się z radiowozu wysiąść. Piesi nie są świętymi krowami, których nie obowiązują przepisy. Człowiek może zatrzymać się w miejscu, auto jadąc nawet 40 km/h potrzebuje kilkunastu metrów.
Poszkodowana czuje sie lepiej. .. Dziewczyna (moja koleżanka) przechodziła na zielonym świetle. Kierowca najwidoczniej był rozkojażony. .czy też zdezorientowany. .. Nie zauwazył piszej na przejściu. Wystarczyła chwila :( Szczęście w nieszczęściu, że skączyło sie na złamanej nodze i kilku. .(20 paru. .) szwach.