A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Witam wszystkich! Pracuje jako kierowca i bardzo dużo kilometrów robie po Elblągu każdego dnia. W chwilach wolnych jestem zapalonym rowerzystą. W przeciągu siedmiu lat tylko raz widziałem jak kobieta weszła na czerwonym świetle na przejście, owszem widuje jak rowerzyści przejeżdżają przez przejścia, ale nie widziałem żeby któryś wjechał wprost pod koła pojazdu. Za to kierowców chamów, którzy mają za nic pieszych, rowerzystów i innych kierowców widzę kilka razy dziennie. Ludzie a może wy jeździcie po innym mieście?!! A może wozicie swoje tyłki tylko w samochodach i do głowy wam nie przychodzi, że pieszy i rowerzysta to też człowiek?!!
biedaku, przez 7 lat tylko raz widziales? to gdzie ty jezdzisz? stan sobie przy skrzyzowaniu dabka, ogolna, odrodzenia to zobaczysz 7 razy na minute
najgoprsi sa kierowcy NEB, ci to normalnie gdyby mogli to by wszystkich z drogi zmiatali stadami,
Kolego, co masz konkretnie do NEB ???, Ja też mam NEB
"biedaku, przez 7 lat tylko raz widziales? to gdzie ty jezdzisz? stan sobie przy skrzyzowaniu dabka, ogolna, odrodzenia to zobaczysz 7 razy na minute"
Widać, że kolega to chyba jest pieszym, bo będąc zmotoryzowanym nie można tego w ten sposób dostrzec, chyba że koledze często samochód się psuje na skrzyżowaniu. A poza tym to przechodzą Ci na Twoim czerwonym, czy zielonym świetle - bo to jest subtelna różnica dla prowadzącego.
I znowu jakiś mistrz kierownicy potrącił pieszego na przejściu koło NOMI. I co teraz napiszecie? Że jego wina, bo wlazł na przejście dla pieszych?
dokładnie tak. .. .to dla samochodów budowane sa drogi i ulice a również chodniki to wszystko za kasę z podatku drogowego który teraz nazywa się akcyzą za paliwa. Piesi i rowerzyści uważają że im sie należą szczególne przywileje. A gó. .. o.
Wiecie co, trochę szacunku dla rowerzystów i pieszych. Znam tego Pana, jest przemiłym człowiekiem. Wiem też, że niczemu nie był winien, tym bardziej, że poruszał się na rowerze prawidłowo. Więc do czego tu pijecie. .. ? Nie wiem czy wiecie, ale ten Pan walczy teraz w szpitalu o życie, a nie jest z nim za dobrze.
"Widać, że kolega to chyba jest pieszym, bo będąc zmotoryzowanym nie można tego w ten sposób dostrzec, chyba że koledze często samochód się psuje na skrzyżowaniu. A poza tym to przechodzą Ci na Twoim czerwonym, czy zielonym świetle - bo to jest subtelna różnica dla prowadzącego. " -- wystarczy przejezdzac kilka razy dziennie przez to skrzyzowanie i mozna to w ten sposob dostrzec stojac na czerwonym. A roznicy nie widze zadnej czy pieszy przechodzi na moim zielonym czy czerwonym samemu majac czerwone. Czerwone jest czerwone i kropka i nie ma ze "bo nic nie jedzie".
a moim zdaniem ten Pan przez 7 lat tak malo widział bo mu : "wszyyyyysssssttttkkkkoo tttttaaaaakkkk szyyyybbbbkkkkooo uuuuccciiieeekkkaaa"
I ma NEB.