55
27.02.2008

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wcale nie chodziło mi o to, żeby ktokolwiek mi przyklasnął. Zastanawialiście się kiedyś może ile w naszym mieście jest samotnych matek? Również tzw. "słomianych wdów", których mężowie wyjechali. Większość mam, które znam na spokojne ostrzyżenie włosów wykorzystuje moment kiedy dziecko spokojnie śpi w wózku, ale żadna z nich nie zostawi śpiącego maleństwa za drzwiami, bo po prostu będzie się denerwować. Dziecko w swoim wózku jest nie tylko unieruchomione, więc nie przeszkadza, ale też stoi na tyle daleko od wszelkiego rodzaju rozpylaczy, że nie jest narażone na ich bezpośrednie działanie. A widok uśmiechniętej mamy i jej spokojny głos pozwala takiemu maleństwu czuć się bezpiecznie. I to właśnie starałam się pokazać. No, ale to zrozumie tylko ktoś, kto dzieci już ma.
b.kosiacka (2008.02.28)

info

0  
  0
No niestety takie bzdury Pani wypisujesz, ze sie czytac nie da jezeli na szybie jest przekreslony wózek to oznacza ze nie mozna wjezdzac wózkiem a z dzieckiem bez problemu. oj inteligencji troche. poza tym nie raz bylem tam ze swoim synem wnioslem go posadzilem i grzecznie siedzial i patrzyl co sie dzieje. A poza tym to po co Pani przy mężu musiala byc czyzby zazdrosna
alig (2008.02.28)

info

0  
  0
malkontenci. .. a o kogo obchodzi dlaczego ta pani chciala spedzic czas u fryzjera z mezem. .. co komu do tego. .. .
Aquarius (2008.02.28)

info

0  
  0
a ja nadal nie rozumiem, dlaczego z wózkiem (dziecięcym) nie można wjeżdżać. Naprawdę jeden wózek zrobi takie zamieszanie ? Co komu to przeszkadza ? Wózek inwalidzki też ? Może łatwiej po prostu wygospodarować trochę miejsca ? Przecież do fryzjera zazwyczej się umawia i trudno wyobrazić sobie, że nagle spotka się tam 5 wózków. Ale przyjmuję za pewnik, że jeżeli dziecko zacznie przeszkadzać, w tej "wymagającej skupienia" pracy, to matka po prostu wyjdzie z zakładu. Chyba jestem z innego świata.
inna (2008.02.28)

info

0  
  0
Zakaz wózków a nie dzieci :| ja nie lubie np. jak ide do fryzjera a jakies dziecko placze bo ja ide tam zeby sie odstresowac a nie. .. wysluchiwac wrzaskow ktore np. mam w domu jak moje dziecko placze! a salon bardzo polecam :) zawsze tam chodze i jest tam świetna obsluga :) a na ta godzinke u fryzjera dzidziusiem moze sie ktos zajac np. tatus albo babcia lub ktos inny bo jakbym kazda kobieta przychodzila z dziecmi to by dopiero bylo :| troche wyczucia ludzie; /
kobieta:) (2008.02.28)

info

0  
  0
No coz, bezstresowe wychowanie, wszedzie widzimy rozwydrzone bachory, czy to fryzjer czy poczekalnia w przychodni czy sklep. Mamusia zwykle z blogim usmiechem przyglada sie jak jej pociechy "roznosza w pyl" poczekalnie wydzierajac sie przy tym niemilosiernie i nie interesuje jej to, ze byc moze komus to przeszkadza "no bo przeciez to tylko dzieci". A sprobuj takiej uwage zwrocic. ..
(2008.02.28)

info

0  
  0
kolejne różnice, chyba kulturowe. A jak ktoś nie ma babci, sensownej sąsiadki a tatuś pracuje, to co ? Przyzwyczailiśmy się w naszej kochanej Ojczyźnie do wielopokoleniowych rodzin, ale to powoli się zmienia, nie zmienia się jednak mentalność. Oczywiście nie jestem za wrzeszczącymi dziećmi, ale to są 2 różne sprawy. A zwracać uwagę, też trzeba umieć!. Asertywność a nie agresywność!
mama już bez wózka (2008.02.28)

info

0  
  0
a po co pani z mężęm idzie do fryzjera? trzeba go pilnować czy co? sam biedaczek nie trafi?
(2008.02.28)

info

0  
  0
Co za głupkowate uwagi i domysły dlaczego to, dlaczego tamto. .. Rady takie same, bo bardzo często matki nie mają z kim zostawić dziecka lub nie chcą, jeśli nie jest to konieczne. Chodzi o fakt, że nie można wjechać wózkiem. Ludziom bezdzietnym i bez wyobraźni tłumaczę: np. dziecko śpi w wózeczku, jak aniołek, a mama chce zrobić fryzurę. Sytuacja wydawałoby się idealna, ale nie! - wózek skreślony. Albo nie śpi, ale siedzi bezpiecznie i wygodnie na swoim tronie przypięte szeleczkami. Może obserwować mamę, więc nie będzie wrzeszczeć, no i szkód nie narobi. Sytuacja wydawałoby się idealna, ale. ..
amelia (2008.02.28)

info

0  
  0
Osoby, które tu sie wypowiadają raczej nie maja takiego problemu, bo gdyby ktos z Państwa sam zajmował się malutkim dzieckiem, to może by zrozumiał. .. Ja mam 2 mieszieczną cóeczkę. Mąż pracuje od rana do wieczora. Nie mam babci, niani, ani sąsiadki z którą mogłabym zostawić dziecko. Zrobienie zakupów, to wielka wyprawa po sklepach, do których można wjechac wózkiem i nie przeszkadzac innym, lub w ogóle wjechać (bo schody i brak podjazdów bardzo czesto to uniemożliwiają). Do fryzjera, czy kosmetyczki także chciałabym pójsc. Czy jak siedzę w domu z dzieckiem, to mam o siebie nie zadbać? Moje dziecko jeszcze pieknie śpi w wózku, to co komu przeszkadza, ze ja w tym czasie umówie się zeby zrobić paznokcie, czy obciac włosy?? Niestety jak wspomniałam, także do wielu salonów kosmetycznych czy fryzjerskich wjazd wózkiem jest niemozliwy z powodu barier architektonicznych. A takie usługi raczej powinny wychodzic młodym matkom na przeciw! I to właśnie ta pani miała na myśli piszac ten artykuł. W pełni się z nią zgadzam. I PROSZĘ O TROCHĘ ZROZUMIENIA I EMPATII!
(2008.02.28)

info

0  
  0



Reklama X