A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Wcale nie chodziło mi o to, żeby ktokolwiek mi przyklasnął. Zastanawialiście się kiedyś może ile w naszym mieście jest samotnych matek? Również tzw. "słomianych wdów", których mężowie wyjechali. Większość mam, które znam na spokojne ostrzyżenie włosów wykorzystuje moment kiedy dziecko spokojnie śpi w wózku, ale żadna z nich nie zostawi śpiącego maleństwa za drzwiami, bo po prostu będzie się denerwować. Dziecko w swoim wózku jest nie tylko unieruchomione, więc nie przeszkadza, ale też stoi na tyle daleko od wszelkiego rodzaju rozpylaczy, że nie jest narażone na ich bezpośrednie działanie. A widok uśmiechniętej mamy i jej spokojny głos pozwala takiemu maleństwu czuć się bezpiecznie. I to właśnie starałam się pokazać. No, ale to zrozumie tylko ktoś, kto dzieci już ma.
No niestety takie bzdury Pani wypisujesz, ze sie czytac nie da jezeli na szybie jest przekreslony wózek to oznacza ze nie mozna wjezdzac wózkiem a z dzieckiem bez problemu. oj inteligencji troche. poza tym nie raz bylem tam ze swoim synem wnioslem go posadzilem i grzecznie siedzial i patrzyl co sie dzieje. A poza tym to po co Pani przy mężu musiala byc czyzby zazdrosna
malkontenci. .. a o kogo obchodzi dlaczego ta pani chciala spedzic czas u fryzjera z mezem. .. co komu do tego. .. .
a ja nadal nie rozumiem, dlaczego z wózkiem (dziecięcym) nie można wjeżdżać. Naprawdę jeden wózek zrobi takie zamieszanie ? Co komu to przeszkadza ? Wózek inwalidzki też ? Może łatwiej po prostu wygospodarować trochę miejsca ? Przecież do fryzjera zazwyczej się umawia i trudno wyobrazić sobie, że nagle spotka się tam 5 wózków. Ale przyjmuję za pewnik, że jeżeli dziecko zacznie przeszkadzać, w tej "wymagającej skupienia" pracy, to matka po prostu wyjdzie z zakładu.
Chyba jestem z innego świata.
Zakaz wózków a nie dzieci :| ja nie lubie np. jak ide do fryzjera a jakies dziecko placze bo ja ide tam zeby sie odstresowac a nie. .. wysluchiwac wrzaskow ktore np. mam w domu jak moje dziecko placze! a salon bardzo polecam :) zawsze tam chodze i jest tam świetna obsluga :) a na ta godzinke u fryzjera dzidziusiem moze sie ktos zajac np. tatus albo babcia lub ktos inny bo jakbym kazda kobieta przychodzila z dziecmi to by dopiero bylo :| troche wyczucia ludzie; /
No coz, bezstresowe wychowanie, wszedzie widzimy rozwydrzone bachory, czy to fryzjer czy poczekalnia w przychodni czy sklep. Mamusia zwykle z blogim usmiechem przyglada sie jak jej pociechy "roznosza w pyl" poczekalnie wydzierajac sie przy tym niemilosiernie i nie interesuje jej to, ze byc moze komus to przeszkadza "no bo przeciez to tylko dzieci". A sprobuj takiej uwage zwrocic. ..
kolejne różnice, chyba kulturowe. A jak ktoś nie ma babci, sensownej sąsiadki a tatuś pracuje, to co ? Przyzwyczailiśmy się w naszej kochanej Ojczyźnie do wielopokoleniowych rodzin, ale to powoli się zmienia, nie zmienia się jednak mentalność. Oczywiście nie jestem za wrzeszczącymi dziećmi, ale to są 2 różne sprawy. A zwracać uwagę, też trzeba umieć!. Asertywność a nie agresywność!
a po co pani z mężęm idzie do fryzjera? trzeba go pilnować czy co? sam biedaczek nie trafi?
Co za głupkowate uwagi i domysły dlaczego to, dlaczego tamto. .. Rady takie same, bo bardzo często matki nie mają z kim zostawić dziecka lub nie chcą, jeśli nie jest to konieczne. Chodzi o fakt, że nie można wjechać wózkiem. Ludziom bezdzietnym i bez wyobraźni tłumaczę: np. dziecko śpi w wózeczku, jak aniołek, a mama chce zrobić fryzurę. Sytuacja wydawałoby się idealna, ale nie! - wózek skreślony. Albo nie śpi, ale siedzi bezpiecznie i wygodnie na swoim tronie przypięte szeleczkami. Może obserwować mamę, więc nie będzie wrzeszczeć, no i szkód nie narobi. Sytuacja wydawałoby się idealna, ale. ..
Osoby, które tu sie wypowiadają raczej nie maja takiego problemu, bo gdyby ktos z Państwa sam zajmował się malutkim dzieckiem, to może by zrozumiał. .. Ja mam 2 mieszieczną cóeczkę. Mąż pracuje od rana do wieczora. Nie mam babci, niani, ani sąsiadki z którą mogłabym zostawić dziecko. Zrobienie zakupów, to wielka wyprawa po sklepach, do których można wjechac wózkiem i nie przeszkadzac innym, lub w ogóle wjechać (bo schody i brak podjazdów bardzo czesto to uniemożliwiają). Do fryzjera, czy kosmetyczki także chciałabym pójsc. Czy jak siedzę w domu z dzieckiem, to mam o siebie nie zadbać? Moje dziecko jeszcze pieknie śpi w wózku, to co komu przeszkadza, ze ja w tym czasie umówie się zeby zrobić paznokcie, czy obciac włosy?? Niestety jak wspomniałam, także do wielu salonów kosmetycznych czy fryzjerskich wjazd wózkiem jest niemozliwy z powodu barier architektonicznych. A takie usługi raczej powinny wychodzic młodym matkom na przeciw! I to właśnie ta pani miała na myśli piszac ten artykuł. W pełni się z nią zgadzam. I PROSZĘ O TROCHĘ ZROZUMIENIA I EMPATII!