21
30.01.2008

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Chętnie obejrzałabym wszystkie spektakle Opery Bałtyckiej ale niestety trudno o bilety. Gdyby Pan Walczak nawiązał stałą współpracę z pierwszoligowa sceną muzyczną byłaby to ciekawa informacja a tak to niesmak i nieporozumienie
marbino (2008.01.30)

info

0  
  0
mam wrażenie że, ,komentatorzy, ,nie widzieli nic z tego, co nasz teatr ma do zaoferowania. Oferta repertuarowa jest najbardziej urozmaicona od 20 lat (wyłączając jedynie, ,wiosny teatralne" za Tyma, ale to tylko, ,gościnne występy") a i poziom wystawianych spektakli może zadawalać(chyba że się ma kompleks prowincji) Jeśli więc bez szkody dla tego co się dzieje do tej pory teatr chce robić coś jeszcze to KOMU TO PRZESZKADZA? Wygląda na to, że tym co zza klawiatury krytykują innych, a sami to już niekoniecznie mają ochotę coś robić. I jeszcze ta żałosna teoria spiskowa!
BE-BE (2008.01.30)

info

0  
  0
Nie wiem, czemu gryzie was to, że teatr, zajmuje się również organizacją koncertów dla miasta. Jeszcze wam źle, że przyjedzie Budka Suflera? A co do repertuaru, to chyba najbardziej krytykują ci, którzy nawet go nie widzieli. Tylko "Szalone nożyczki"?? Ktoś tu chyba mało aktualny jest. .weźmy na przykład premierę piosenek "Marka Grechuty", która była niespełna miesiąc temu. .. narzekać to łatwo, tylko, czy macie uzasadnione argumenty?
Justynka. (2008.01.30)

info

0  
  0
Oj przeprasza, niespełna tydzień temu była premiera piosenek Marka Grechuty. .:)
Justynka. (2008.01.30)

info

0  
  0
Czyżby wszyscy sfrustrowani przerzucili się z elblag24 do portelu??? O Boże miej nas w swej opiece!!! Do maribo: "Szalone nozyczki" nie miały swej premiery dwa lata temu jak informujesz, tylko na początku tego sezonu!!! Jeśli teatr myliusz ze Światowidem (bo tam nie odbyły się spektakle w czerwcu dla publiczności dziecięcej) to co mozna komentować z twojej indolencyjnej wypowiedzi??? Żenująca jest ta frustracja i zapyziałość "elblążkowa". Bywam w teatrach Gdańska i Warszawy, tam się takzę odbywają koncerty i recitale. Nigdzie na świecie, żaden teatr nie realizuje jedynie wlasnego repertuaru. .. Ludzie o co wam chodzi. .. O to, że jest dobrze?. .. Pomyslcie przez chwile, nim coś napiszecie. ..
tede (2008.01.30)

info

0  
  0
Teoria spiskowa istnieje :)) wiem to z autopsji. Ja Teatr szanuje, popieram mimo, ze nie chodze ale boli to ze nie ma Impresariatu, mecenasa ktory by zamiast sprowadzac kogos z zewnatrz rozejrzal sie na lokalnym podwórku. Sądorbe zepsoły i warto je promowac. Lecz WOK nie robi tego - czemu nie wiadomo ale ok tu mowa o Teatrze. TEATR niech robi z...iste spektakle - kadre ma dobra- nieech sprowadza imprezy teatrlane a ni koncertowe czyby Impresariat WOK nie dawalby rady??:):) badz nie ma tam komptetentnej osoby. Tylko znowu te brzebrzmiale gwiazdy - BAJM, Budka moze i Perfekt? retty albo chwilowe jakei po gwiazdki hehe sluchajcie a moze by tak Depeche Mode zaprosic albo Roxette? :)
Bajeczka (2008.01.30)

info

0  
  0
Każda dodatkowa inicjatywa urozmaicająca rozrywkę w naszym mieście jest mile widziana. To, że jednemu nie podoba się taki czy inny zespół nie oznacza, że nie będzie na niego chętnych. To jedna rzecz. A druga jest taka, że rzeczywiście nasz teatr ma od jakiegoś już czasu bardzo urozmaiconą ofertę repertuarową, a jeżeli robi coś dodatkowo, i na pewno nie za darmo (od koncertu też bierze sie prowizję), to chwała mu za to. Ta instytucja kultury też chce poszukiwać dodatkowych żródeł finansowania. Jeżeli każdy z mądrali krytytykujących teatr wesprze go z własnej kieszeni (czytaj: dodatkowo) to nie będzie on musiał niczego wiecej robić. .. .Nie ma imprez źle, są imprezy też źle. MALKONTENCI.
(2008.01.30)

info

0  
  0
Aby dorobić to może by tak warzywniak przed wejściem na spektakl uruchomić, albo jakiś inny handelek. A w warzywniaku na mieście spektakl teatralny zapodać. Lekarze niech zajmą się spawaniem a spawacze niech celebryją mszę św. Trochę logiki bo za chwilę człowiek nie będzie wiedział, czy jest w teatrze czy już nie.
morfeusz (2008.01.30)

info

0  
  0
W naszym Teatrze obowiązuje żelazna zasada postępowania. Zacząć wypada od tego, że sceną tutejszą nie kierował nigdy, artysta wybitny ani tzw. topowy. Gościmy więc kolegów i znajomych tychże kolegów: dla których zabrakło miejsca w Lodzi lub Warszawie. Są to zazwyczaj drugoplanowi aktorzy. Przybywają do Elbląga i rozoczynają ten swój smutny taniec destrukcji. Najpierw zatrudniają bezrobotnych aktorów z polski-oczywiście swoich kolegów. Potem, ku zdziwieniu wszystkich, rozpoczynają karierę "reżysera " tetralnego. Oczywiście te nowe produkcje słabo się sprzedają. I wtedy pojawiają się terenowi geniusze i doradcy Dyrektora: a to sekretarki, a to starzy aktorzy, rzecznicy prasowi i organizatorzy widowni. W tej pokrętnej kakafonii doradczej, otępiały i samotny, zostaje Dyrektor Sceny. I to w tym momencie - zupełnej degrengolady - twórczej - rodzą się pomysły z promocją zespołów popowych. I trzeba wiedzieć, że to koniec elbląskiej drogi Dyrektora. Zostaje bałagan i pojawia się następny "twórca", też Dyrektor i też bardzo znany. .. .. I tak dalej. .. .. Resztę już znacie. .
(2008.01.31)

info

0  
  0
Ten ostatni komentarz to rzeczywistość naszego Teatru. I to ten Teatr rozpoczyna właśnie masakrę dzieł śp. Marka Grechuty.
Malwina (2008.02.02)

info

0  
  0