UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W naszym Teatrze obowiązuje żelazna zasada postępowania. Zacząć wypada od tego, że sceną tutejszą nie kierował nigdy, artysta wybitny ani tzw. topowy. Gościmy więc kolegów i znajomych tychże kolegów: dla których zabrakło miejsca w Lodzi lub Warszawie. Są to zazwyczaj drugoplanowi aktorzy. Przybywają do Elbląga i rozoczynają ten swój smutny taniec destrukcji. Najpierw zatrudniają bezrobotnych aktorów z polski-oczywiście swoich kolegów. Potem, ku zdziwieniu wszystkich, rozpoczynają karierę "reżysera " tetralnego. Oczywiście te nowe produkcje słabo się sprzedają. I wtedy pojawiają się terenowi geniusze i doradcy Dyrektora: a to sekretarki, a to starzy aktorzy, rzecznicy prasowi i organizatorzy widowni. W tej pokrętnej kakafonii doradczej, otępiały i samotny, zostaje Dyrektor Sceny. I to w tym momencie - zupełnej degrengolady - twórczej - rodzą się pomysły z promocją zespołów popowych. I trzeba wiedzieć, że to koniec elbląskiej drogi Dyrektora. Zostaje bałagan i pojawia się następny "twórca", też Dyrektor i też bardzo znany. .. .. I tak dalej. .. .. Resztę już znacie. .