A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Powinno być jeszcze napisane o tym aby zaraz po uruchomieniu silnika nie wkręcać go na wysokie obroty. To jest szybka śmierć dla silnika. Nigdy nie wolno w niskich temperaturach od razu po uruchomieniu "gazować" silnikiem !!!!! Dajmy mu co najmniej 20 sekund na prace na wolnych obrotach i dopiero wtedy ruszaj z miejsca, jednocześnie pamiętając o tym aby nie przekraczać 3000 tyś obr. na min. przez pierwsze 5 kilometrów jazdy. Olej nie rozgrzany do temperatury powyżej 10 stopni nie spełnia swoich właściwości smarnych takich jak zakłada producent oleju.
Do "wyborca"
Zapewniam że opona zimowa zdecydowanie lepiej da sobie rade nawet na czystym lodzie. Oczywiście nie będzie to jazda "jak po szynach" ale przy odrobinie wprawy ruszysz bez problemu nawet na lodzie, podczas gdy opona wielosezonowa nie da sobie z tym rady.
Opona wielosezonowa ma tylko troche więcej nacięć w bieżniku ale nie posiada "lamelek" "wgryzających" się w nawierzchnie, a guma z jakiej jest zrobiona twardnieje w temperaturach poniżej +4 stopni. Gdybyśmy przetestowali na tej samej nawierzchni pokrytej ubitym śniegiem te dwa rodzaje opon to na zimówkach bez najmniejszego problemu rusze z miejsca, nawet na lekkim wzniesieniu, a opona wielosezonowa nie da sobie z tym rady i zanim pokonam 20 metrów odcinka na wielosezonówce, to na "zimówce" zrobił bym to dwa, trzy razy w tym czasie co ruszenie z miejsca na oponie wielosezonowej.
Testy takie były przeprowadzane w instytucie ADAC w Niemczech, gdzie jednoznacznie stwierdzono to że nawet najgorsza opona zimowa jest lepsza od najlepszej opony letniej lub wielosezonowej.
Oczywiście tego śniegu może tej zimy nie być ale co w sytuacji kiedy podczas twojej trasy nagle zacznie sypać gęsty śnieg? Będziesz ryzykował na wielosezonowych ? Albo trafisz na oblodzony odcinek drogi. Nie warto odbierać sobie i innym zdrowia lub życia tylko dlatego że oszczędziłeś pare złotych i cały rok jeździsz na wielosezonowych.
Uczmy się przewidywać i zapobiegać a nie naprawiać szkody powypadkowe !!!!
kilka słów o zamkach, jak napisano w artykule smar dla zamków to zabójstwo, kto kolwiek powiedział że WD wypłukuje smar z zamków jest w błędzie w zamkach nie powinno być smaru – w zmiennych temp. twardnieje i wtedy mamy kłopoty z otwarciem drzwi lub zapcha tak listki w wkładce że możemy otwierać je śrubokrętem. Olej na początku smaruje ale bardzo ładnie zbiera kurz lub inny syf z naszych kluczyków. WD-40 jest płynem który usuwa tlenki metali, wypłukuje nieczystości oraz zabezpiecza od wilgoci w wkładce zamka co jest najważniejsze na zimę, ponieważ nie zamarzają nam plastikowe lub metalowe części lecz kondensat pozostały w środku
Pare slow co do akumulatora. Jakies shity wytrzymuja 4 lata dobre akumulatory znacznie wiecej. Najlepiej pojechac do elektryka i sprawdzic stopien zuzycia akumulatora. Co do przydatnosci opon wielosezonowych jest takie przysłowie: " Co jest do wszystkiego to jest do niczego" Jezdzilem kiedys ( jeszcze poczciwym 125p) na takich oponach, dopiero jak zacząłem jezdzic na zimowkach to poczulem roznice. Opony zimowe dobrze trzymaja juz od + 7 st Celsjusza i nie ma znaczenia czy jest scnieg czy lod, sa lepsze w niskich temperaturach i od letnich i od calorocznych.
A kupujac opony letnie i zimowe wcale nie oszczedzamy pieniedzy bo opony bo majac 2 komplety przejedizemy 2 razy wiecej km niz na jednym komplecie. dodatkowym wydatkiem moga byc tylko felgi ( lub koszt przełżenia)
z tym ladowaniem akumulatora raz na tydzien to przesada. jesli ktos jezdz codziennie do pracy 10-15 minut to starczy jak przed zima raz porzadnie analduje akumulator i tyle. ale nie raz na tydzien bez jaj