A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Wy tu pieprzycie i pieprzycie, ale jakoś widzę u Was ochoty do konkretnego działania. To też pewnie spuścizna po małomiasteczkowych rodzicach.
Szanowny, OP skoro TWA skala wymagań i dążeń skończyła się gdzieś po drodze bądź łaskaw nie generalizować oczekiwań elblążan. Robiono to za nas przez 50 lat i nadal widzę wielu, wedle tego schematu egzystuje. Nie interesują mnie problemy i percepcja decydentów (skoro się podjęli dzieła wiadomego, niech je wypełniają), lecz problem tkwi w tym, że już nawet okoliczne miasta i miasteczka daleko odjeżdżają (vi de Kwidzyn, Tczew, Malbork, Pruszcz Gdański..itd) zostawiając nas w ogonie Polski B. Metody dobre w epoce radosnego Edzia juz nie wypełniają podstawowych potrzeb obecnej chwili. A co na to młodzież - też pełne zadowoleństwo?
Aborygenie, nie podobają Ci się metody z czasów radosnego Edzia. OK, ale jestem ciekaw czy sam masz jakąś ogólną wizję rozwoju Elbląga. Na jakie dziedziny powinniśmy postawić nacisk wg Ciebie ? Turystkę, rolnictwo czy może coś jeszcze innego ? Bardzo mnie to ciekawi.
Aborygen z tym Malborkiem to pojechałeś za daleko zgoda Kwidzyn to modelowy sukces niewielkiego miasta, ale Malbork ? W porównaniu z Malborkiem Elblag jawi się jak niemal jak raj, no ale o zaniechaniach i gnuśności w Malborku to chyba nie bedziemy dyskutować.
Widzę, że jeszcze parę postów i to ja będę odpowiedzialny za obecny stan rzeczy. Co do metody i kierunków rozwoju wielokrotnie przedstawiałem swe poglądy w tej materii i oferowałem także pomoc. Znudziły mnie już wywody na ten temat, bo są bez echa. Nie mam nikomu tego za złe ino mi się widzi, że pojecie samorządności w Elblągu za nim się urodziło to umarło śmiercią niechcianego dziecka, niezrozumianego przez tych, co toto nieświadomie powili. A tak poza tym ktoś tu do cholery chyba rządzi - niech, więc to czyni skoro się tego podjął. A rozwój tego miejsca - tylko medycyna (w rozumieniu rzeczy - rehabilitacja),rekreacja, sport i turystyka - toż to eldorado dla takich dziedzin.
Turystyka i medycyna. Owszem jest to dobre dla miast wielkości kilu tysięcy mieszkańców jak Ciechocinek lub Krynica. Elbląg jest dużym miastem. Tu trzeba stawiać na przemysł i to najlepiej na wysokie technologie.
Słowa, słowa, słowa. Inżynier, gdzie widzisz sprzeczność? Wysokie technologie, rekreacja i turystyka nie wykluczaj się. A co do wielkości miasta - Rzym, Barcelona, Londyn, Paryż, Kraków, Gdańsk zarabiają sporo na turystyce.
Żebyście nie mysleli, że nie mam nic do powiedzenia to dorzucę swoje "3 grosze"!;) Turystyka i zaawansowane technologie ok, to fajne pomysły i oby coś z tego wyszło. Jednak naszym decydentom jakby uszło uwadze, że Elbląg leży generalnie w krainie typowo rolniczej!!!:) Ja sie pytam gdzie zakłady przetwórstwa rolnego, nie liczać fabryki cukierków i elewatorów zbozowych!!! Na dzien dzisiejszy nie ma działających w Elblągu ani zakłądów mięsnych, ani mleczarni, ani żadnych innych!!! A dookoła mnóstwo płodów rolnych wywożonych do innych miast gdzie są odpowiednie zakłady dające ludziom pracę!!!
Przemysł, nowe technologie - to słowa klucze. Chcesz wybudować hutę, stalownię, fabrykę półprzewodników, samochodów, lokomotyw - wszystko to już było (jak śpiewają POD BUDĄ) w Elblągu i przeminęło z wiatrem historii tyż. Do takich przedsięwzięć trza potężnej gry przedwstępnej, na którą nasze władze nie maja juz ochoty i konceptu. To, co proponuję + Kolej Regionalna + Duża Armada małych jednostek wodnych do przewozu ludzi i drobnego sprzętu + plus duża siec wypożyczalni rowerów (w zimie zimowego sprzętu) z obsługą logistyczną i serwisową + instytucja przewodników i kierowników grup z prawdziwego zdarzenia oferujących obsługę 24 godzinna - od survivalu do leżenia bykiem na plaży i w saunie itd... itd.... Mogę to kontynuować w nieskończoność. Tylko jak widzę - w jakim celu i PO, CO?
Ano to przetwórstwo rolno-spożywcze tez bym dorzucił i podkreślił jeszcze marketingowym hitem – siecią, nawet ogólnopolska - jadłodajni żuławsko-elbląskich dających zestandaryzowane przysmaki z dodatkiem piwa warzonego (bez ohydnej pasteryzacji) w małych browarach, a zakrapianych dobrą żuławska siwuchą z małych gorzelni przydomowych!