16
18.06.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
z tego co kojarze bo mieszkam na tym osiedlu to co roku jest ta sama histori ze skacze ktos z tego wiezowca .swoja droga jesli to ten sam czlowiek co zawsze to moze odpowiednie sluzby by sie tym zajely bo to chyba nie normalne zachowanie zeby co roku prawie skakac z wiezowca ...zajmijcie sie tym czlowiekiem przeciez nie robi tego bez powodu...
(2007.06.18)

info

0  
  0
znajac nasze prawo i nasz system to mu sprawe zaloza jeszcze... hahahaha nie zdziwil bym sie nawet
(2007.06.18)

info

0  
  0
pewnie renta sie skonczyla
zatorzak (2007.06.18)

info

0  
  0
Ciekawe dlaczego nie podano ,kto naprawdę "go" uratował?Tak dużo mówimy o znieczulicy,a młody człowiek,który sam ryzykował wiele,nie zasługuje na publiczną pochwałę?Dobrze,ktoś napisał,że stały radiowozy,straż itp.Dokładnie,stały i czekały kiedy przyszły samobójca już skoczy. Całą odpowiedzialność negocjacji z mężczyzną w oknie na IX pietrze wziął na siebie i pomyślnie doprowadził do końca jeden z mieszkańców tego piętra.Na pewno Mariusz nie robił tego dla pochwał,nagród czy poklasku,ale jeżeli pojawia się artykuł na temat całego wydarzenia,to uważam ,że powinien zawierać chociaż jedno zdanie wyróżniające czyn i postawę tego młodego człowieka.Jestem bardzo dumna z tego co zrobił,bo to był mój syn.
ulkry (2007.06.19)

info

0  
  0
Pani duma jest tak uzasadniona, że zakonczyła te żałosne komentarze. A swoją drogą jak by była reakcja postronnych (także służb odpowiedzialnych), gdyby Pani synowi nie udało się wynegocjować pomyślnego zakończenia sprawy. Podjęcie ryzyka było przeogromne ( nie znam szczegółów), ale efekt znakomity. Pozdrowienia dla Mariusza.
(2007.06.22)

info

0  
  0
Dziękuję za wsparcie i dojrzałe podejście do bardzo poważnej sprawy,osobie wypowiadającej się dn.2007-06-22. W 100% zgadzam się z każdym zdaniem powyższej wypowiedzi.Dopowiem,że wyciągając"pomocną dłoń"do drugiego człowieka,myślimy tylko o szczęśliwym zakończeniu,kiedy emocje opadają i pomyśli się o tej drugiej,gorszej opcji,to rzeczywiście "skóra cierpnie".Pozdrawiamy.
ulkry (2007.06.24)

info

0  
  0