UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ciekawe dlaczego nie podano ,kto naprawdę "go" uratował?Tak dużo mówimy o znieczulicy,a młody człowiek,który sam ryzykował wiele,nie zasługuje na publiczną pochwałę?Dobrze,ktoś napisał,że stały radiowozy,straż itp.Dokładnie,stały i czekały kiedy przyszły samobójca już skoczy. Całą odpowiedzialność negocjacji z mężczyzną w oknie na IX pietrze wziął na siebie i pomyślnie doprowadził do końca jeden z mieszkańców tego piętra.Na pewno Mariusz nie robił tego dla pochwał,nagród czy poklasku,ale jeżeli pojawia się artykuł na temat całego wydarzenia,to uważam ,że powinien zawierać chociaż jedno zdanie wyróżniające czyn i postawę tego młodego człowieka.Jestem bardzo dumna z tego co zrobił,bo to był mój syn.
ulkry