17
18.05.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Położyłem się na łące I gram Z głową w chmurach gdzieś się plączę Jak Piotruś Pan Wyobrażam sobie wszystko i nic I anioły są tak blisko I chce się żyć ref.: Kusi noc snem Gwiazdy chłód kołyszą Jakiś świerszcz wciąż kłócić chce się z ciszą Wiatr gra liści kolorami A po środku leżę ja Przeźroczyście czysto Całkiem sam Przyleciały moje myśli I drżą Pewnie chciałyby się przyśnić Zawładnąć mną A ja wcale nie chcę zasnąć Bo wiem, że za chwilę będzie jasno I zmieni się.
Jacek Piotrowski (2007.05.19)

info

0  
  0
Byłam wczoraj na wieczornym spektaklu "Sen nocy letniej"... Sztuka została zagrana, byśmy w ten sposób my i cały zespół pożegnał Wojtka... Była zupełnie inna atmosfera, spektakl grany był niby normalnie, przy schodach leżała tylko biała róża, ale gdy nastał koniec, wszyscy bez wyjątku mieli łzy w oczach... Ludzie bili brawo może nie tyle co aktorom, ale Wojtkowi... Był wspaniałym człowiekiem, otwartym na ludzi. Właśnie - był... Chociaż myślę, że w sercach zespołu, i naszych, pozostanie na zawsze...
aniolek258 (2007.05.20)

info

0  
  0
Pan Wojtek to był cudowny człowiek... Po prostu nie mogłam w to uwierzyć ;( Doskonale sie z nim grało,byłam pełna podziwu,że tak świetnie radzi sobie z tremą...Zawsze miło sie z nim rozmawiało...Panie Wojtku mimo że w to jeszcze nie wierze-spokój Pana Duszy.
Magda-Alter Ego (2007.05.20)

info

0  
  0
To bardzo przykre... doskonały aktor.. cudowny człowiek.... Nasz kochany diabeł Kociołek... ciężko będzie się pozbierać... ale Pan Wojtek jest już tam w górze i patrzy na nas... już nic na to nie możemy poradzić... ale przepaść w sercu jest... To On zawsze podczas spektakli piekarczyka uśmiechał się,puszczał oczka.... Życie jest okrutne... Panie Wojtku...Alter Ego zawsze jest przy Panu (*) Najszczersze kondolencje dla Pani Nelly.
Yoostynka (2007.05.20)

info

0  
  0
br. Zbigniew Joskowski OFMConv. Misterium Wspaniałemu aktorowi Wojtkowi Przybosiowi – już za nieba kurtyną... Wzniosłe misterium żywota zagrać na serio – to SZTUKA! I w sercu wciąż pytać: kto tam? – otwierać drzwi, gdy Bóg puka. Mieć radość, czyste sumienie – to wielka i święta sprawa. – Nie zagrasz tego na scenie i nie posypią się brawa... Dramaty życia przeminą, zaskoczą nas epilogiem, byśmy za nieba kurtyną cieszyli się życiem z Bogiem... Ostróda, 19 maja A.D. 2007
(2007.05.20)

info

0  
  0
Wojtek był wspaniałym aktorem i wspaniałym człowiekiem. Jego sposób bycia u wielu osób budził zdziwienie - jednak osoby, które miały okazję go bliżej poznać, dostrzegały w Nim bardzo wartościowego, inteligentnego człowieka. Zawsze otwartego, ekspersyjnego i tryskającego optymizmem, o niesamowitej osobowości. W życiu codziennym zawsze przyjaźnie nastawiony do ludzi, na scenie - aktor bardzo trafnie oddający klimat sztuki doskonałą grą aktorską i wspaniałą intepretacją tekstu. Tylko DLACZEGO BYŁ ??? ... Razem z moją rodziną pogrążam się w smutku - mimo, że tak szybko odszedł, w naszej pamięci i w sercach pozostanie na zawsze. Niech nasz przyjaciel, sąsiad z Majowego spoczywa w spokoju. Wyrazy ubolewania dla Jego Żony Nelly.
Ze Szczecina J.J. z rodziną (2007.05.21)

info

0  
  0
Nie wierzę , przecież mieli takie plany, rozmawialiśmy chyba w piatek z żoną Pana Wojciecha.Droga Pani nie znajduje słów pocieszenia, bo ich nie ma.Prosze przyjąć wyrazy współczucia. Bardzo mnie ta wiadomość zasmucila.
(2007.05.21)

info

0  
  0