A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Należy wprowadzić obowiązek glosowania. Niegłosowanie powinno kosztowac np 200zł.
analityk ~ pierwsze nie zmieni wyników kolejnych wyborów, drugie jeszcze długo nierealizowalne.. Janos ~ wobec europejskiej tradycji głosowań (160letniej) może w naszej (kilkunastoletniej) ten 'belgijski' sposób to jedyna metoda na przyspieszenie osiagnięcia normalności! ..ja dorzuciłbym wyłączanie (przy kolejnych wyborach) okręgów, w których frekwencja nie osiągnie np. 50% łobrońcyDemokracji nie pozwołom? łoni 1wsi wyjadom, gdy łosiągniemy demo_nieBędzieNiczego
" Mortadela" jeśli już chcesz podpisać się jako tradycyjna włoska kiełbasa- to do przedmówcy z początku listy.Chyba ,że nie. To sorry. Co do reszty- dobrze ,że każdy MOŻE miec swoje zdanie i je głosić. Dobrze ,że każdy MOŻE iść do wyborów i wybierać. A jak nie chce , to też jego wybór. Ubolewam nad tym ,że tak niewielu z nas obchodzi wspólna rzeczywistość.
Do Janosa. Myślę , że aby wyleczyc tych "pacjentow' nieswiadomych życia w "społeczeństwie leczniczym" to nie za nie
branie udziału w wyborach i glosowanie zawsze na "słuszną" "grupę trzymającą władzę" powinny być kary{mandaty. grzywny i
obozy resocjalizacji} ale powinno sie karać za brak zdrowego rozsądku. Bo "komuna" wielu zrobiła "kuku" czyli zaprogramowała
ich i wyczyściła im mózgi że zdrowego myślenia. I za to jak Katon powtarzam "precz z komuną" leczcie się ludziska z "czerwonki"
to umrzecie tak czy tak ale przynajmniej bedziecie tego świadomi. Dziś popadacie w "schizofrenię" jak "emeryt" towarzysz
L. Miller , ktory niedawno był w Elblagu{chciałby gospodarki rynkowej przy socjalistycznej i socjalnej polityce Państwa}. "Precz z
Komuną" i agentami PRL.
ja polityka to sie nie interesuje pomimo to glosuje, a dlatego bo lubie pozytywne myslenie
No to jednak nie jestem odosobniony w odczuciach - to miłe. Nie znam jednak żadnego lekarstwa na psychuszkę nabytą bezpośrednio i dziedzicznie po 1945roku i nie liczyłbym na jej uzdrowienie, bo to dzieło nie do zrealizowania. Taka konstrukcja czarno czerwona odmawiająca rozumowi pracy i analizy faktów. Szkoda - bo przyjdzie umierać jeszcze w starej epoce, a świat odjeżdża.
"Edukować = głosować", a nade wszystko "aktywizować = głosować". Również na ten temat warta uwagi informacja http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=1607&slowostart=0
wolalabym raczej byc zacementowana niz oddac swoj glos 100%
Transmitowane w telewizji powinny być nie tylko sesje, ale też posiedzenia komisji. Oczywiście oglądanie nie jest obowiązkowe, ale byłby bezpośredni dostęp i możliwość prześledzenia tworzenia lokalnego prawa i pracy radnch. Poza tym w radio i telewizji powinny odbywać się cykliczne debaty samorządowe. Dlaczego tak nie jest?- bo radni doskonale wiedzą, że wybory wygrywają nie za to, kim i jakimi są, ale dlatego, że wyborcy tak naprawdę ich nie znają. Wystarczyło posłuchać ich na tej transmitowanej w Vectrze sesji. Tylko kilka osób umie poprawnie mówić, a już zupełnie nielicznym o coś tam w ogóle chodzi...
a może edukować tych co chcą żeby ich wybrano !