A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
[b]Extant[/] jak taki zes madry to trzeba bylo moze wyjsc na fdroge i pokazac strazy gdzie ma jechac bo dojechac do was trudno bo nic nie oznaczone a nikt z was o tym nie pomyslal
[b] yupiiiii[/b]
Widać Extant, cała Twoja firma nie pomagała gasić ten pozar, skoro Ty obserwowałeś strażaków, i widziałeś jak rozmawiają przez komórki. A na czym według Ciebie miałopolegać przygotowanie strażaków do tej akcji? Z tego co się dowiedziałem pierwszy wóz strażacki który przyjechał ma w zbiorniku 2m3 wody, co starcza na około 3 minuty gaszenia.Więc może zamiast kogoś osądzać i pomawiać o brak pojęcia o swojej pracy, najpierw dowiedz się trochę o tym co oni robią. A swoją drogą mam nadzieje że po tej wypowiedzi szef obetnie Ci dniówke, gdy inni pracowali, Ty patrzyłeś na strażaków. A może chcesz napisać nową bajkę dla dzieci pt:"Jak Marian został strażakiem"
Tomek przyjacielu, będzie dobrze.Pozdrawiam Cię
Pierwszy wóz przyjechał z wodą ale nie z taką ilością aby ugasić taką stertę materiałów palnych.Gdyby nie strażacy z pierwszego wozu zapaliłaby się ta hala obok składowiska.Oni weszli w ten ogień i zaczeli gasić dach budynku, który już zaczął się palić.Byli narażeni na wysoką temperaturę a w ich samochodzie potopiły się plastikowe części i pękła szyba.Nawet samochód nie wytrzymał a oni musieli to wytrzymać.Zastanów się czy ty byś narażał swoje zdrowie a może i życie dla kupy folii?A co do rozmów to trzeba było posłuchać o czym rozmawiali i o co cały czas prosili.O samochody z wodą, kierowali inne samochody strażackie którym nikt nie wskazał drogi i błądziły po "siódemce", wzywali karetki pogotowia, policję i służby wodociągowe.Nik z nich nie rozmawiał na tematy prywatne.A popatrz co zrobili gapie.Zastawili całą drogę tak, że pierwsze wozy nie mogły dojechać.Dzięki strażakom i osobom cywilnym, które pomagały im w pracy ten budynek i inne sąsiadujące nie spłoneły jak ta kupa folii.
strazacy spisali sie na medal przy tego typu pozarach akcja gasnicza nie trwa 5 minut zreszta hyba w kazdym innym miescie ta akcja wyglądała by podobnie jestem pełen podziwu jak chłopaki z pierwszego wozu narażali życie i zdrowie ratujac halę a woda to juz inna sprawa hydrant na rogu posesji był "zakrawężnikowany" dopiero przy pomocy koparki zostal odkryty mam nadzieje ze osoba odpowiedzialna za utrudnienie w dostepie do hydrantu dostanie po łapach na szczescie obok pozaru znajduje sie zbiornik należący do sasiedniego gospodarstwa ogrodniczego skad została "pożyczona" odrobina wody w ilosci okolo 500 m kubicznych pozdarwiam strazaków jestescie wielcy
marqs_19 dzięki za wykład ;)
Extant ty bucu zafajdany co ty wiesz o gaszeniu pozarów jełopie jeden !!!!!przyjechał 1 wóz bo zgłaszający nie powiadomił dokładnie co sie pali!!!!! w zgłoszeniu było podane ze palą sie śmieci a nie składowisko plastiku
Jak nie wiesz dokładnie co i jak to nie zabieraj głosu twoje zdanie i wypowiedzi sa śmieszne i dziecinne co ty myslisz ze strażacy to są wszedzie i mają kupe sprzętu do każdego zdażenia i bedą w ciągu 1 min!!!!! troche wiecej używaj głowy do myślenia a nie do noszenia włosów udeż sie w pierś i jak masz troche honoru to przeproś STRAŻAKÓW są takimi samymi ludźmi jak my tylko my uciekamy a oni tam wracają i robią swoje
WIELKIE UZNANIE DLA ELBLĄSKICH STRAŻAKÓW
wspólczuję włąscicielowi firmy, będzie potrzebował DUŻO SIŁ, ŻYCZĘ MU TEGO bo sam to przezyłem- pożar,obraz pogorzeliska, sprzątanie, nerwy , czy? i kiedy? wypłacą odszkodowanie( a terminy lecą). Nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeżył. A komentarze typu.... przecież i tak miał ubezpieczenie- to czysta głupota , bo ubezpieczenie nigdy nie pokryje przwdziwych strat- to jedno , a drugie to wyjasnijcie - kto jest w stanie zwrócic pogorzelcowi zdrowie które stracił w czasie i po pożarze.NIKT! ŻADNE UBEZPIECZENIE!
BYŁEM TAM buca to masz na nosie;) hehe