UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pierwszy wóz przyjechał z wodą ale nie z taką ilością aby ugasić taką stertę materiałów palnych.Gdyby nie strażacy z pierwszego wozu zapaliłaby się ta hala obok składowiska.Oni weszli w ten ogień i zaczeli gasić dach budynku, który już zaczął się palić.Byli narażeni na wysoką temperaturę a w ich samochodzie potopiły się plastikowe części i pękła szyba.Nawet samochód nie wytrzymał a oni musieli to wytrzymać.Zastanów się czy ty byś narażał swoje zdrowie a może i życie dla kupy folii?A co do rozmów to trzeba było posłuchać o czym rozmawiali i o co cały czas prosili.O samochody z wodą, kierowali inne samochody strażackie którym nikt nie wskazał drogi i błądziły po "siódemce", wzywali karetki pogotowia, policję i służby wodociągowe.Nik z nich nie rozmawiał na tematy prywatne.A popatrz co zrobili gapie.Zastawili całą drogę tak, że pierwsze wozy nie mogły dojechać.Dzięki strażakom i osobom cywilnym, które pomagały im w pracy ten budynek i inne sąsiadujące nie spłoneły jak ta kupa folii.
Świadek