A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Może niech ten projekt jednak powisi, bo to propozycja modernistycznego rozwiązania centrum miasta zmiecionego prze huragan wojenny. Odbudowa takiego miasta nie musi oznaczać rekonstrukcje domów, ktore niegdys stało. Zbyt późno do tego przystapiono, aby konserwatorsko odbudiować starowkę. Ta propozycja na nowa wersję centrum miasta nie jest zła.
Nawet jeśli nie jest zła, to jej nie będzie. Zamówili urzędnicy nowy projekt, zapłacili i ten wydatek trzeba uzasadnić, czyli postawić budynek według tego nowego projektu. Przecież to jasne.
Projekt wisieć nie musi, skoro on się nie podoba. Niech wisi to co jest wzorcowe. A wzorce estetyczne zawiera projekt drugi. Radzę pocztać, co o nim piszą internauci.
Ten projekt wisi po to, aby udawadniał wysoką jakość projektu przyjetego do realizacji. Każdy fachowiec jednak tym "taktycznym" chwytom zwieść się nie da. Bo jakość architektury projektu konkursowego znacznie przewyższa to, co w pracowni prof. Bauma powstało. Powstał "kit" i nic więcej. Uznano zapewne, że wszystko da się wcisnąć urzędnikom miasta Elbląga (z pozycji profesorskiego autorytetu) i nie przeliczono się. Nie jedyny to przypadek u nas, że wybiera się gorsze. To widaćgołym okiem w polskiej przestrzeni miejskiej (nie tylko Elbląga; podobnie jest w stolicy i wielu miastach). Bo decyduje nie jakość, lecz układy i koterie.
Czy taki modernizm ma się podobać? - pewnie nie, skoro tyle uwag. Przecież to ładne, co się wszystki podoba.
Gusty odbiorcy należy kształtować. Trzeba przekonywać do nowej twórczości, bo inaczej nożyce między twórcą a odbiorcą nadmiernie rozszerzą się i oba ogniwa komunikacji artystycznej nie znajdą porozumienia. Projekt ratusza jest tego ewidentnym przykładem. Po prostu przeciętny odbiorca nie rozumie o co chodzi; sytuacja analogiczna jak ze współczesnym malarstwem, rzeźbą czy muzyką wysoką. Powstają obrazy, rzeźby, kompozycje,których odbiorcą jest fachowiec z tej samej branży. Tak już u nas jest.
TE NOŻYCE SA JUŻ TAK SZEROKO OTWARTE, ŻE BARDZIEJ NIE MOŻNA. CO MOŻNA PRZECZYTAĆ NA TEJ WITRYNIE. LUDZIE NIE WIEDZĄ CO ŁADNE, A CO BRZYDKIE (TAKŻE CO DOBRE I CO ZŁE)
Do pesymistki - ten projekt nie jest złej jakości, więc jak może udawadniać wysoką jakość projektu drugiego? -
Warsztatowo jest lepszy. To już widać z tej jednej elewacji. Jest ona uporządkowana, rytmiczna, harmonijna; słowem - to zaprzeczenie nieładu, asymetrii, arytmii, dysonansu, obecnego w projekcie kreującym się na neotradycjonalizm. Pozdrawiam.
W każdym razie ma to jakieś wyraźne oblicze, bo jest zcalone, jednolite, trzyma się jakichś proporcji. Nie wiem czy "złotego cięcia', ale uporzadkowany ład, czyli rytm i harmonia przestrzenna w tym jest. Ufając autorom, to i funkcja została prawidłowo rozwiązana, bo są w tej dziedzinie dobrzy.
A tak na marginesie: ciekawe jak oceniano by ten projekt, gdyby równolegle istniała koncepcja ratusza a la dziecięca układanka z barwnych klocków lego ? - myślę, że ocena byłaby nieco mniej "miażdząca".