A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
oby tylko nie wybudowali takiego koszmarka jak w Częstochowie, tragedia klasyczna, prostokąciak jak za Gierka albo i Gomułki, szkaradek odrzucający wyglądem,
http://www.gmina.pl/?dzial=szukaj&index=&od=50&kl=a Głosujcie raz dziennie na Elblag (miasto) Miasto tanich hoteli :)
Panie prezydencie akiedy Pan zlikwiduje ten śmietnik w srodku miasta po ogrodnictwie Brzozowskiego przy ul jaśminowej Donimirskich a Robotniczej ile to my mieszkańcy w koło tego burdelu możemy mieszkać ipatrzeć na ten syf.CHciałem zapytać kogość co robi nasza służba miejska czy tego niewidzi czyje to jest czy trzeba porobić zdjęcia i wysłać władzom wojewódzkim.
Szlachetny Anonimku - własność prywatna to święta rzecz i nic ci do niej, tak jak i władzom miasta. Z drugiej jednak strony - od urodzenia znam to miejsce - jak to ironia losu ta właśnie nieruchomość - facet całe życie ciężko pracował a teraz jego dzieło zamienia się w rdzę i próchno.
Do miejscowego jak doskonale znasz prawo to nawet na terenie prywatnym musi być porządek ani wysypisko i smrud oraz zagrożenie pożarowe letnią porą tyle co wiem to już należyczęść do miasta.
nie chcę się wtrącać, ale na tym terenie wystarczy pozakładać światła uliczne i już to nabierz jakiegoś światowego wyglądu,
Klub o takim (jak wyżej) profilu w budynku po Syrenie powinien znaleźć się w strategii rozwoju miasta - coś ok. 100 tyś. ludzi, coraz bardziej rozwijające się środowisko studenckie a w kulturze pustynia na którą padają krople w postaci Ogrodów Polityki - niezadbanie o rozwój młodych ludzi, w miejscach innych niż coś w rodzaju Kazamatów to więcej niż grzech - ludzie zbierzmy się, pociułajmy podpisy do naszych radnych i niech na korzystnych warunkach przekażą komuś z inwencją i chęcią do ciężkiej orki na tym ugorze to kino póki jeszcze jest.
Pięknie powiedziane, popieram w 100% przesłanie powyższego wpisu.
Ciekawe kto będzie w tych hotelach pracował za 1.000 zł ? Od recepcjonistek (tów), kelnerek (ów) wymagana jest znajomość angielskiego i niemieckiego "w obrębie wykonywanych czynności w pracy". A tacy właśnie ludzie siedzą dzisiaj w Leeds, Southampton, Londynie, Cardiff, czy w Dublinie i Cork. I oni tam mają 1.000 miesięcznie - ale funtów szterlingów.