A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Rencisto następny wyjazd do Torgelow/Ukranenland (Niemcy)gdybym miał pieniądze to sam bym sfinansował,ale nie zabierałbym tam ludzi z muzeum tylko naszych samorządowcow. Bo zobaczyli, co można zrobić z historią. Torgelow ma dużo mniej ciekawą historie.A mają tam skansen wsi słowiańskiej z X wieku + 3 łodzie i szkutnie, skansen z XIII wieku i skansen techniki XIX wieku i przez cały rok odbywają się tam, rożne imprezy związane z historią. Na spotkaniu w Elblągu był przewodnik z Torgelow, który mówi doskonale po polsku, bo codziennie oprowadza turystów z Polski ( przeciętnie około 100 dziennie). My mamy wielkie możliwości, a o Truso się mówi od 23 lat Znów się powtarzam. Z polskiego podwórka Biskupin - festyn archeologiczny - 9 dni sprzedano 90 tysięcy biletów po 10 i 8 zł, Festiwal Wikingów – Wolin - 3 dni 30 tysięcy biletów. A ci, co kupują bilety, jedzą, bawią się, kupują pamiątki, parkują samochody i autobusy,często nocują jednym słowem zostawiają pieniądze. Czy nas stać by zrezygnować z takich możliwości zarabiania? TRZEBA ZBUDOWAĆ TRUSO.
Anonimie.A ilu tych turystów zostawia pieniądze w Elblągu. Dlaczego nie ma systemu połączeń? Parking w Tolkmicku –regularne promy do Krynicy i z powrotem. Co do forum w Olsztynie, nie byłem, bo o nim nie wiedziałem. Ja jestem tylko pasjonatem historii i rozwoju turystyki. I jeszcze jedno. Przeczytajcie komentarz Piotra Adamczyka. Wielki szacunek dla ekipy z elbląskiego muzeum. Z podziwem i szacunkiem patrzę na prace całego zespołu zarówno naukową,oświato jak i organizacyjną. TAK TRZYMAĆ!!! WIELKIE BRAWO!!!
Szanowny Panie lepiej niech Pan się zajmie rozwiązanie zagadki gdzie PO w Elblągu miało rozum biorąc w swoje szeregi Panią Szmurło, Gelert czy owego radnego.No na to to już chyba ma Pan wpływ?
Moim zdaniem aby zatrzymać turystów w E-g nie powinno być tyle banków na Starym Mieście a inne sklepy typu kawiarnie,tak jest jest to np. w Gdańsku. Wszystkie imprezy w Gdańsku odbywaja sie na starym mieśćie i tam maja dużo turystów a nie to co u nas same banki i w dodatku nie ma żadnego deptaka dla przechodniów aby sobie pospacerowac bo trzeba uważać czy samachód nam z pupy nie zrobi garażu.! kilka lat temu Elbląg był takim samym miastem jak Olsztyn pod względem imprez a teraz co jest?? w Olsztynie tam sie coś dzieje na starówce w wakacje wystepują różne zespoły i kabarety i wstep jest za free dzięki czemu maja tam duzo turystów tak jak w Gdańsku.!!
Szanowny Woju. Truso to pewnie odbudować albo rekonstruować należałoby a nie budować. Po drugie gdyby te kilka domów prasłowiańskich było takim interesem, to już dawno znalazłby się prywatny inwestor i robił na tym kasę. A jakoś nie robi. Po trzecie "budować" Truso za miejskie pieniądze by Pan miał tam pracę to za mało.Na tej zasadzie łyżwiarze przekonają że lepiej budować tor do jazdy szybkiej ,a cykliści że tor motokrosowy. Czyli każdy chciałby za nie swoje coś zbudować i pozwoliłby miastu to utrzymywać.Po ostatnie jeżeli Częstochowa, Licheń i inne świętości są taką atrakcją turystyczną, to proponuję to najlepiej klasztor na górze Chrobrego postawić i relikwie św Wojciecha sprzedawać. A za podobieństwo imion jakąś prowizje Panu odpalić.
Tak serio,po co budowac na Gorze Chrobrego,ktora tak naprawde nic z Chrobrym nie miala wspolnego,jest niedaleko Elblaga miejscowośc Świety Gaj,w niej sanktuarium i domniemane miejsce smierci św,Wojciecha -Adalberta,jest skromnie-maly dom pielgrzyma,kosciolek,swiat dechami zabity.Porownujac do sanktuariow na poludniu Polski,to naprawde brakuje nam,mieszkancom tych terenow ,zasiedlonych po drugiej wojnie swiatowej,weny tworczej i fantazji,naprawdę,przeciez ta malutka wioseczka powinna byc wypromowana zarowno przez lokalny samorzad jak i wladze koscielną-to kawalek polskiej historii na dawnych ziemiach pruskich,coz.
Znakomita większość z biur turystycznych i biur podróży (funkcjonujących na polskim rynku) nie jest w stanie zaoferować swym klientom kompleksowej informacji dotyczącej usług tego typu i przedstawić propozycję markowego produktu turystycznego.
Polska Północna na całym swoim obszarze poza miejscami hotelowymi (różnego standardu) i wyżywieniem - nie oferuje nic co by zachęcało potencjalnego turystę do przebywania w tych miejscach. Poza tym usługi tego typy są w Polsce relatywnie drogie w stosunku do tego co oferują nam biura turystyczne i inne agendy zajmujące się dystrybucją tego rodzaju dość ubogich usług.
Właściciele pensjonatów i hoteli, łącznie z władzami samorządowymi nie są zainteresowani stworzeniem wielu niepowtarzalnych ofert turystyczno-wypoczynkowych, które przyciąganą rzesze turystów.
Oferty tego typu mogą wyłonić się jedynie z dogłębnej analizy potencjalnych możliwości danego miejsca lub krainy.
Powracamy więc do problemu stworzenia bazy informacyjnej, która co najmniej raz na rok winna być weryfikowana i aktualizowana.
Baza to jedno, a obraz wizualny informacji dotyczącej jej treści to następne zagadnienie.
Informacje zawarte w bazie i odpowiednio wyselekcjonowane oraz ukierunkowane w celu wydobycia zalet danej krainy i jej niepowtarzalności, to następny aspekt systemu informacji turystycznej.
Takim markowym produktem turystycznym, jaki może „zafundować sobie” cała Polska północna jest system tras rowerowych i możliwość uprawiania różnych form żeglarstwa.
Wszystkie podmioty występujące na rynku usług turystycznych powinny ukierunkować swą działalność na tworzenie większości ofert w obrębie dwóch powyższych nurtów.
Skoordynowane gremialne działania w tych kierunkach przyniosą na pewno tak oczekiwane szybkie pozytywne rezultaty.
Informacja turystyczna musi ująć swym zakresem wszystkie możliwe scenariusze spędzania czasu w danym terenie, tak by mogła ona zainteresować każdego potencjalnego nabywcę tego rodzaju usług - usług profesjonalnych, oferowanych razem z ceną i gwarantujących niezawodną zabawę i wypoczynek.
W obliczu wejścia do EWG, sieć punktów informacyjnych i punktów obsługi ruchu turystycznego otwiera szerokie możliwości zagospodarowania tak urokliwych terenów, jakimi są obszary naszego kraju.
Stwarza to szansę dla ludzi młodych o szerokich horyzontach myślowych, zdających sobie sprawę, że tylko będąc zdrowi i otwarci na nowości - są w stanie rozwijać z wynikiem pozytywnym tą szczególną ideę małych ojczyzn, odpowiadającą potrzebie tworzenia prawdziwego samorządu lokalnego.
Aby społeczeństwo było zdrowe musi dbać o swoją kondycję fizyczną. Dlaczego tylko w takich krajach, jak Austria, Dania, Szwecja, można spotykać na co dzień ludzi nieznajomych, którzy uśmiechy i przyjazne gesty rozdają na wszystkie strony. Brak szeroko pojętej rekreacji i turystyki kwalifikowanej w naszym kraju jest między innymi przyczyną naszych stresów, niepowodzeń i konfliktów życiowych.
Zacznijmy się ruszać i zachęcajmy do tego swych przyjaciół i rodzinę. Na pewno po pewnym czasie okaże się, że Polska to nie kraj smutasów, ponuraków – bierzmy przykład z innych narodowości, które już ten etap mają za sobą i są w stanie przyjaźnie spojrzeć swym współplemieńcom w twarz.
proste , zainwestowac w lotnisko, wymienic syfiasty dworzec pkp, odbudowac starówke , czasami dla rozgłosu zrobic największa pizze na swiecie abo pączka :)