24
29.06.2006

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
do dutchman: cwoku kilomterow przerobilem samochodem wiecej niz masz wlosow na glowie,chyba ze jestes lysy to dodajmy wlosy na nogach,chyba ze tam tez golisz to juz nie wiem,a poza tym tez mieszkam poza granicami naszego kraju od ponad roku,dziekuje za uwage
steryd (2006.06.29)

info

0  
  0
dziękuję za piękne teksty mądrych i kulturalnych kierowców,którzy napewno uśmiechają się do przechodniów
tato (2006.06.29)

info

0  
  0
ja jeszcze samochodu nie mam ale staram sie o prawko i musze przyznac ze piesi faktycznie czesto pakuja sie pod kola, ale teraz uczac sie na prawko wiem tez jakie prawo ma pieszy i musze przyznac ze faktycznie pieszy na pasach jest "swietym" nie tykalnym, a zwlaszcza tak jest jak ma zielone. To samo tyczy pieszych na uliczkach osiedlowych. Niby to pieszy ma pierszenstwo do korzystania z tych uliczek, ale starzy kierowcy chyba nie zauwazyli ze cos sie zmienilo ;))) ostatnio przechodzilem na przejsciu na zielonym a gosciu sobie jechal i nie dosc ze nawet nie zwolnil widzac mnie juz na pasach to jeszcze przejechal mi przed nosem i cos burkal do mnie. Podobnie jest na uliczkach osiedlowych. Czy to jest kulturalna jazda??? U nas kierowcy czuja sie silniejsi podlog pieszych i rowerzystow bo maja samochod i sadza ze jak sie jedzie samochodem to jest sie gora a pieszy i rowerzysta zawsze ma "uciekac" przed nim. To jest chore. Zgodze sie ze piesi sa nie rozwazni ale kierowcy sa jeszcze gorsi
Obserwator (2006.06.29)

info

0  
  0
Jarek nawiazujac do twojej wypowiedzi , to nie powinno miec nic do rzeczy czy piesza byla pod wplywem , czy tez nie.Zadaniem kierowcy jest umozliwienie opuszczenia bezpiecznie tzw. wysepki , a nie pedzic jak duren pod gorke od Hetmanskiej , a pozniej UPSSSSS wielkie zdziwienie , lub placz ja nie chcialem , lub jak w tym przypadku tlumaczenie WTARGNIECIA , tez p[rowadze samochod lecz zawsze staram sie przewidziec ze pieszy moze wejsc na pasy , dlatego z daleka naciskam pedal Hamulca , tez mieszkam okolice PLK.DABKA ,FALATA i co z tego ze kobieta byla pod wplywem alkoholu tzn. wedlug ciebie taki czlowiek nie ma swoich praw .ZASTANOW SIE !!!!! Widze ze wciaz kroloje paskudna ZNIECZULICA .
real (2006.06.29)

info

0  
  0
dozabierzciemuprawko: ty chyba jestes takim burakiem co pod kola wlazi , pewnie jedynym samochodem jakim jechales to byl czerwony autosan nr 7 , tu nie hcodzi o to czy ktos sie czuje lepszy czy gorszy bo jedzie samochodem , ty mslisz ze ktos kto jedize samochodem chce pier....c jakas staruszke , czy babe z bahorem , na przejsciu czy nawet w jesli ona bedize przechodzila w niedozwolonym miejscu ?? nie wydaje mi si e...czasami ludzie nie mysla pchaja sie pod samochod, nie patrzac ze jezdnai mokra , oblodzona itp , maja w dup....ie czy pchaja sie pod nowego mercedesa czy fiat 126p , tu chodzi o droge chamowania ktora zalezy od naiwerzchni czy od stanu technicznego samochodu, ktos sie zagapi i tragedia goowa , bo babkso kotre przyjechalo wozem do miasta nie potrafi sie zachowac na ulicy tylko lezie jak swieta krowa.. a pozniej to placz i lament
xsiondz w mercu (2006.06.30)

info

0  
  0
sorry hamowania przez samo h :))
xsiondz w mercu (2006.06.30)

info

0  
  0
poprzedniku: ty pojedź do Niemiec, Holandii, Szwajcarii i zobacz, jak tam się jeździ. Tam ZAWSZE kierowca jest winny, jesli cokolwiek sie stanie pieszemu. I płaci dużo, oj dużo..... Myślący kierowca - to przecież w Elblążkowie wymierający gatunek.
(2006.06.30)

info

0  
  0
To, że w Niemczech (lub też gdziekolwiek indziej) kierowca (podobno) uznawany jest zawsze za winnego nie zmienia faktu, że merytorycznie nie koniecznie jest winny. Mamy ograniczoną percepcję i nie jesteśmy w stanie jednocześnie analizować wszystkiego, co się wokół nas dzieje. Na dodatek większość uwagi koncentrujemy na naszych dziurawych drogach. Kierowcy czasami rzeczywiście jeżdżą nieostrożnie a piesi czasami włażą bez patrzenia pod jadący samochód.
+ - (2006.06.30)

info

0  
  0
hehe smieje sie z niektorych wypowiedzi,ludzie jadac np 30-40 km/h w poblizu przejscia dla pieszych,nagle doslownie 2-3 metry przed toba wyskakuje ktos na przejscie,to nie ma szans zeby sie zatrzymac,dodajmy czas reakcji,droga hamowania.ludzie samochod to nie rower nie zatrzymasz sie od razu.takze nie wierze ze kazdy tutaj wypowiadajacy sie kierowca zwalnia i hamuje przed kazdym przejsciem dla pieszych (bez sygnalizacji swietlnej),poprostu nigdy nie uwierze,ze zwalniacie na 12 lutego to ok,ale jakis oszolom zawsze moze ci wyskoczyc na ulicy X lub Y gdzie ruch jest zerowy,jedziesz sobie spokojnie 50km/h,widzisz z daleka przejscie i widzisz stoi sobie babcia,jedziesz kilka sekund ona patrzy sie na ciebie czyli jestes pewny ze nie wyjdzie czyli dalej jedziesz spokojnie,ale nie wiesz co sie dzieje w glowie tej babci,ona sobie mysli:"a moze zdarze przed nim ? a moze uda sie?" i nagle babcia wymysli sobie ze zdarzy i wbiega na jezdnie.dziekuje koniec tematu.wina lezy po 1 stronie,raz po pieszego raz po kierowcy,tylko ludzie dajcie szanse kierowcom,piesi nie sa "swieci"
steryd (2006.06.30)

info

0  
  0
steryd,ciekaw jestem w jakim to kraju za granica mieszkasz?chyba u ruskich!w takiej sytuacji,jaka opisujesz wlasnie,normalny i kulturalny kierowca zatrzyma sie przed pasami,zeby ta biedna kibiecina mogla bezstresowo przejsc na druga strone jezdni,ale tobie widac daleko do kultury,bo jak sama ksywa mowi,sterydy zajely juz dawno miejsce wszystkich twoich szarych komorek-tyle na podsumowanie! jesli chodzi o te kilometry,ktorych to niby wyjezdziles wiecej,moge sie z tym zgodzic,ale pod warunkiem,ze jezdzisz na wrotkach! przejezdzam w tygodniu okolo 3000km.woze ludzi z Polski do Holandii jesli jestes kierowca tira i jestes ciagle w trasie,zwracam honor,a jak nie,to paluj sie!
dutchman (2006.06.30)

info

0  
  0