UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
hehe smieje sie z niektorych wypowiedzi,ludzie jadac np 30-40 km/h w poblizu przejscia dla pieszych,nagle doslownie 2-3 metry przed toba wyskakuje ktos na przejscie,to nie ma szans zeby sie zatrzymac,dodajmy czas reakcji,droga hamowania.ludzie samochod to nie rower nie zatrzymasz sie od razu.takze nie wierze ze kazdy tutaj wypowiadajacy sie kierowca zwalnia i hamuje przed kazdym przejsciem dla pieszych (bez sygnalizacji swietlnej),poprostu nigdy nie uwierze,ze zwalniacie na 12 lutego to ok,ale jakis oszolom zawsze moze ci wyskoczyc na ulicy X lub Y gdzie ruch jest zerowy,jedziesz sobie spokojnie 50km/h,widzisz z daleka przejscie i widzisz stoi sobie babcia,jedziesz kilka sekund ona patrzy sie na ciebie czyli jestes pewny ze nie wyjdzie czyli dalej jedziesz spokojnie,ale nie wiesz co sie dzieje w glowie tej babci,ona sobie mysli:"a moze zdarze przed nim ? a moze uda sie?" i nagle babcia wymysli sobie ze zdarzy i wbiega na jezdnie.dziekuje koniec tematu.wina lezy po 1 stronie,raz po pieszego raz po kierowcy,tylko ludzie dajcie szanse kierowcom,piesi nie sa "swieci"
steryd