A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
PS. Spróbuj zagłuszyć wacikami i zamkniętym oknem (przy nota bene dniu upalnym) wrzaski wydobywające się z mega głośników i mega gardeł muzyków metalowców. Jeśli Ci się to uda - szacunek wielki i prośba o namiary na producenta waty (wacików), a tak niezwykłych właściwościach. Uprzedzam propozycję kolejną - stopery, gąbeczki i inne zatyczki do uszu też nie pomagały, a poza tym - mam liczną rodzinę, a komplet stoperów- tylko jeden. Kto zasponsoruje zakup czterech pozostałych - moze ktoś z Urzedu Miasta?
boże ucisz się wreszcie upierdliwa babo, naprawdę mogę przysiąc że taki zespół jak behemoth nieprędko się zjawi ponownie w elblągu i nieprędko odbędzie się na tyn twoim osiedlu TAKI koncert...Czy często się zdarzają tam u was takie hałasy? wątpię, a pomyśl ilu fanów czekało miesiącami na ten koncert, w kożcu behemoth to nie byle jaki zespół, uważany jest za jeden z lepszych w tym gatunku, jest znany na całym świecie,to prawie legenda...no i po vaderze najwybitniejszy polski metalowy zespół, ale co tam, najlepiej żeby w elblągu nie było żadnych koncertów...bo dla jakichs tam paru ludzi ten dzien byl kompletnie niewazny, nudny i rutynowy i pragna zeby ta rutyna trwała wiecznie..proponuję przeprowadzkę na jakąś wieś,tam nic się nie dzieje (elbląg był do niedawna taką wsią...ale mam nadzieję że niedługo się to skonczy..)
Wam nie chodzi o głośną muzykę, ale o to, ze to METAL, czyli darcie mordy przy mocnych rytmach (tak to postrzegacie), ale gdyby koncertował wasz ulubiony zespół lub coś z gatunku, który lubicie- na bank byście nie myśleli o biednych istotkach mieszkających w pobliżu! Byście się cieszyli że możecie się pobawić w klimatach, jakie wam odpowiadają!
A może lepiej żeby Elblag rzeczywiście był dziurą zabitą dechami? Żeby nic się u nas nie działo?! Chcecie zyć jak rośliny- bardzo proszę... Ale dajcie korzystać innym, jesli mają szansę coś zrobić. A nie- wieczne zrzędzenie. LUDZIE- TROCHĘ WYROZUMIAŁOŚCI!!!
ehhh żałosne jest to co się dzieje w tym mieście, gdyby ludzie nastawieni anty do tej muzyki zdawali sobie sprawę z tego ile wysiłku i pasji muzycy między innymi z Behemotha wkładają w to co robią, gdyby wiedzieli ile trzeba poświęcić czasu żeby obeznać się z instrumentem na tyle aby później swobodnie wykonywać nie oszukujmy się ale tak trudną muzykę jaką jest Metal w tym wypadku z pogranicza, Death Metal, to może zmienili by zdanie. Jestem podłamany całym zajściem gdyż miałem nadzieję, że na koncert przyjdzie więcej ludzi, nie tylko fanów ale także ludzi którzy szukają nowych doznań wrażeń a nie kierują się w życiu tylko złudnymi stereotypami o muzyce metalowej i ludziach jej słuchających. Okres rozkwitu innych, dla mnie podrzędnych gatunków "muzyki"? zabija muzykę rockową i metalową ale nie zapominajmy że to właśnie zespoły rockowe i metalowe z początków istnienia tej muzyki czyli z lat 70 wniosły tak wiele i są dzisiaj ciągle żywymi legendami. Wydarzenie takie jak wczoraj miało miejsce po raz pierwszy i pewnie ostatni w tym mieście bo niektórzy wciąż chcą żyć w ciemnocie i niewiedzy.... Jeżeli ktoś nie chce słuchać takiej muzyki to oczywiście jego indywidualna sprawa ale niech uszanuje, że zespół tak liczący się w nurcie muzyki metalowej jak Behemoth przyjechał do tej dziury i zagrał wspaniały koncert (niestety pewnie po raz ostatni) dając przy tym z siebie na prawdę wszystko mimo, że grupa fanów była wyjątkowo mała....
Do "Magiery".
Cóż, koncert potrwał trochę dłużej, ale przecież i tak skończył się ok. północy, więc bez przesady, czasu na spanie było.
To raczej wina kogoś, kto stwierdził, że wybuduje salę WIDOWISKOWO-sportową tak blisko osiedli mieszkalnych. Druga budowana jest na Grunwaldziej, która też jest blisko osiedla. Pretensje proszę mieć do władz miasta, nie do organizatorów ewentualnych koncertów.
No i jak już zdążyłem wspomnieć, koncert skończył się i tak o w miarę przyzwoitej porze, a np. domowe imprezy, które organizowane są przez kogoś co weekend na każdym z osiedli, trwają często do białego rana. Myślę, że w tym przypadku pretensje mogą mieć jakąś słuszność, ale czepianie się koncertu jest wg mnie na wyrost. Więcej pogody ducha życzę. Mi też kiedyś nie podobało się, jak dobiegały do mnie żałosne dźwięki Ich Troje z Pl. Jagiellończyka, ale wiedziałem, że koncert końca dobiegnie i po prostu uzbroiłem się w cierpliwość. :]
...skończył się dokładnie o 23:57:).Mimo tego, że na codzień nie słucham Behemotha byłam w szoku...oby było więcej takich koncertów i oby nie odbywały się one w hali MOSiR. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy byli...a i pozdrowienia dla pana Giertycha, pewnie spodobałby mu się kawałek dla niego zadedykowany:)
Najbardziej mnie ubawiło, że zespól jest znany niemal na całym świecie..... :)
Dobre..!!!!