A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Tym powinna zająć się Straż Miejska. Zakaz parkowania na drogach p/poż powinien być święty jak w każdym cywilizowanym kraju. Każdy pojazd żle parkujący powinien być niezwłocznie odcholowany na parking za sowitą opłatą właściciela. Żadne mandaty czy pouczenia nie pomogą. Jak kilka pojazdów zostanie odcholowanych to nieodpowiedzialni kierowcy zaczną się pilnować. Niedawno byłem świadkiem, gdzie jeden z łysych postawił samochód na środku jezdni i poszedł do domu i wszystkich miał w d...., fakt, że brak szarych komórek uniemożliwiło mu myślenie ale Straż Miejsak wraz z Policją powinna wyrobić u takich palantów odruchy bezwarunkowe, jak u zwierzaków.
Mieszkam przy ul. Matejki. Jest tam duży plac, wokół którego stoją 3 budynki. Na tym placu jest parking, ogrodzono go słupkami a przy wjeździe postawiono znak zakazu wjazdu i tabliczkę, że jest to parking tylko dla mieszkanców jednego z tych bloków. Wkurza mnie to, bo jest tam kilkanaście pustych miejsc a mieszkancy pozostałych bloków nie mając gdzie postawić samochodu, stawiają je pod blokami (ja również). Nie wiem czy taki parking jest zgodny z prawem. Przecież ci mieszkańcy sami na siebie kręcą bicz, bo i tak mają pod oknami samochody z innych bloków, a więc dojazd straży pożarnej jest tak czy tak niemożliwy.
Byłystrażaku, nie rozumiem, czemu się czepiasz i obarczasz odpowiedzialnością Straż Pożarną, za to, co się dzieje na osiedlach. Może przepisy się nie zmieniły za bardzo, ale zmieniło się społeczeństwo. Wprowadzałem się do wieżowca na Wł IV 35 lat temu. Wtedy prawie nikt nie miał samochodu, a znaków rzeczywiście przestrzegano. Nie było więc problemu miejsc prakingowych. To raczej teraz normy nie nadążają za tym, że jedna rodzina może miec i 2 samochody, a jeden to prawie standard, choć różnej klasy. Np. przy wieżowcu nr 1 robiono parking pod oknami, ale mieszkańcy skarżyli się na spaliny i hałas. No to teraz są tam słupki. A obok nich parkują samochody. Jeśli jest tam 88 mieszkań, to gdzie pomieścić auta? A przy blokach nie ma parkingów w ogóle! A wieżowce są 4, a bloki 3...Tak zbudowano osiedla, więc teraz trzeba wybierać - auta albo np. place zabaw. Np. na Różanej zaczęto likwidować place i robić parkinki - a mieszkańcy skarżą się na spaliny. Za to i karetka i straż mogą dojechać. To spółdzielnia musi zadbać o interesy i bezpieczeństwo mieszkańców. A straż i policja egzekwować zakazy!
W tych wszystkich opiniach jest wiele racji. Ale jest wiele powodów takiego stanu rzeczy. Przedewszystkim brak miejsc parkingowych - kiedyś nie przypuszczano że w kazdej rodzinie będzie co najmniej jeden samochód i dziś choć taka sytuacja się zdarzyła ale władze tego problemu nie widzą, najlepiej komuś przyłożyć za złe parkowanie niż stworzyć do tego miejsce. Ponadto złe parkowanie. Nawet jeśli jest miejsce na specjalnym parkingu obok budynku to i tak niejeden palant parkuje pod klatką, żeby mógł to wjechałby do samej klatki, dla takich nie ma pieszych, nie interesują go przepisy bezpieczeństwa i zwykła przyzwoitość, Po trzecie gdzie jest straz miejska ale taka z głową pełną rozsądku a nie tępogłowa, która ma klapy na oczach i widzi co chce. Zwracam tez uwagę na plamy po oleju wyciekającym z samochodów. Jakie to są przeglądy tego złomu przywożonego z Zachodu -czemu tego nikt nie widzi? - tu też straż miejska mogłaby mieć pole do popisu i zarobek bo powinno się przyłożyć i właścicielowi samochodu i stacji dopuszczającej do ruchu takiego grata.
Rowniez mieszkam przy ul.Matejki i zgadzam sie z osoba ktora opisala nas zparking przed blokiem!!On jest straszny nie dosc ze jeden z blokow "przywlaszczy" sobie duza czesc tego parkingu to jeszcze duzo miejsca zajmuje kontener ze smieciami staojacy pod elektrownia!!i wescie ludzie pomyslcie jak tu teraz ratowac ludzi?? Najpierw trzeba bedzie usunac rzad metalowych slupkow a pozniej zrobic slslom w celu ominiecia samochodow tylko po to zeby sie dostac pod bloki!! masakra.....
istnieje jeszcze jeden problem, a mianowicie GAPIE; mieszkam przy Okulickiego i jak przyjechała straż to zeszło sie chyba pół Zawady; mieli wspaniałą zabawe, a tam mógł ktoś umierać; masakra, ludziska...
do którego piętra sięga najdłuższa drabina strażacka w Elblągu? Taka na podwoziu.
Na Wl. IV miedzy wierzowcami 3 i 5 sa ogromne polacie trawnikow, ktore sluza tylko jako sralnia dla psow. A pod blokami po 5 miejsc parkingowych (w kazdym 88 mieszkan - jaka kasa za czynsz). Brawo sielanka.
Ten "byłystrażak" to fachowiec jak się patrzy. Dzięki straży pożarnej miał przez całe życie co do garnka włożyć, teraz garnie cieplutką emeryturkę "mundurową" ale opluwać swoją formację potrafi znakomicie. A może sam próbował drogi, o ktorej pisze, łapówki, przymykanie oka, a teraz kiedy dla takich ludzi zabrakło miejsca w PSP mści się i złości na fakt, że już go tu nie ma.
Do "obecnego strażaka": Uderz w stół a nożyce sie odezwą. Przysłowia są jednak mądrością narodu. Otóż mój sznowny oponęcie. Nigdzie w swoim komentrzui nawet słowem nie wspomniałem o łapówce. Ale skoro te słowo dla ciebie jest tak ważne to może wiesz coś na ten temat?. Po drugie zapewniam Cię, że ze strażą pożarną miałem i mam tyle co przecietny śmiertelnik. Oczywiście chciałbym mieć strażacką emeryturkę ale jej nigdy nie otrzymam. Moje wcześniejsze komentarze oparte były na doświadczeniu które zdobyłem w procesach realizacji inwestycji budowlanych zarówno na etapie budowy jak i odbiorów oraz póżniejszej eksploatacji. Sądzę, że moje spostrzeżenia nie były wyssane z palca lecz oparte na rzeczywistości. A potwierdzeniem tego niech stanowią fakty zwiazane z obecnymi utrudnieniami na etapie akcji i ćwiczeń ppoż.
Pozdrawiam w ten przedświąteczny dzień wszystkich strażaków oraz myślących perspektywicznie i zapobiegawczo.