A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bo wszyscy kierowcy tirów to barany , którzy nie umieją jeździć , jeżdzą szybko i jak warjaci ....., a warszawiacy to krawaciarze .....
Często jeżdzę do Gdańska siódemką. Fakt tiry nie rozwijają prędkości 160/h ale grubo ponad 100/h to chyba co drugi pędzi, a do tego może jeden na dziesięciu zjedzie na prawo podczas wyprzedzania go. A niech jakaś osobówka spróbuje nie zjechać takiemu tirowi to zaraz klaksony, światła itp. Nie trzeba mieć za mocno rozbudowanej wyobraźni aby wyobrazić sobie co grozi osobówce po bliskim spotkaniu z tirem...
PapaSmurf sam jesteś imbecylem bo w życiu chyba nigdy nie jeżdziłeś większym pojazdem niż maluchem. Gdyby chociaż jeden z was mądrali którzy tu tak najeżdżacie na kierowców TIRÓW przejechałby się chociaż raz większym składem, to by chyba wysiadł i zaczął płakać. Myślicie że przez taką trasę łatwo jest przejechać takim długim samochodem. Nauczcie się trochę kultury wieśniaki w dresach z Elbąga!!!!
no i ktos!!!!! ma racje dresiarze z elblaga !!! Ktoś napisał, że tiry jeżdza 100 na godzine , a jak im osobówka nie zjedzie z drogi to na nia trąbia< to ile ta osobowka jedzie 70 - 80 _ niech jedzie ale poboczem a nie środkiem jak świeta krowa, ja też bym trąbił nawet jak bym jechał maluchem , a taki dresik z NE na tablicy rej. by mi zawalał drogę
cala ta dyskusja o tirach i osobowych jest zalosnym odzwierciedleniem naszego zycia publicznego na ktores sie skalda: 1) brak tolerancji i zrozumienia, 2) brak znajomosci przepisow, 3) wrogosc do innych ludzi i sobiepanstwo, 4) brak kultury i chamstwo...az wstyd cztac te wypociny.
Nasi kierowcy TIR-ów to zajdana plutokracja, która nie może się pogodzić z faktem, że już prawie 20 lat lemu minął ich czas (gdy jeździli na "Zachód", zarabiali na dietach, odżywiali się wekami i suszonym chlebem, handlowali papierosami i wódką itd.), a gdy przyjechali do Polski, na przykład do Elbląga, strach było iść na sobotni dancing do "Myśliwskiej", bo tam ta hołota rządziła razem z "panienkami". Dzisiaj kwitną w kilometrowych kolejkach na granicach, gotują sobie chińskie zupki na turystycznych gaz-mazynkach i w międzyczasie wyrywają tanie Bułgarki, które śmierdzą podobnie jak oni.
i ot cała prawda
jak zwykle największymi "znawcami" sa ci co nigdy nie jechali ciągnikiem z naczepą
cytat z: http://www.portel.pl/reportaz0.php3?id_rep=176&id_dz=21 Do grożnego wypadku doszło w piątek na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 7 z ul. Radomską. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
A ja polecam zdjęcie , gdzie Pan ratownik "udziela pomocy" poszkodowanemu .Czy tak należy postępować Panowie "ratownicy" ? Chyba czas udać się na "dokształty" ?