A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jestem trochę zaniepokojona tym faktem zmiany nauczyciela. Chemii powinien uczyć z wykształcenia chemik. Właśnie w tym roku moja córka idzie do ogólniaka. W tej jednak stuacji głęgoko się zastanowimy, ponieważ córka (i my także) planuje studia na Akademii Medycznej.
No to gratulujemy tak dalekosieznych planow. Czy po ukonczeniu AM corka planuje obrone rozprawy doktorskiej z nauk medycznych? warto tez zaczac myslec juz o habilitacji obronionej rozprawki.
Drogi Rodzicu tutaj nie ma co sie "głęgoko" zastanawiac - niech corka idzie do LO, a Wy zatrosakni rodzice zacznijcie odkladac pieniadze na prywatny gabinet dla corki. O rozwoju kariery naukowej jak pisal moj przedmowca tez warto pomyslec. Po habilitacji bedzie duza szansa, za corka uzyska profesure i byc moze zajmie sie wowczas praca naukowa na jednej z renomowanych uczelni tak w polsce jak i w swiecie. Ciesze sie bardzo, ze tak bardzo popieracie plany corki - jestescie wzorowymi rodzicami !
Widzę, że dla niektórych z państwa (o ile nie odpisują osoby znajome) nie liczy się jakość ... Przykro mi, że tak mało stawiacie na edukację dzieci.
och prosze nie przejmowac sie tym faktem - nasze dzieci tworza zreby "proletariatu", ktory bedzie leczyl sie u Panstwa corki
Moja córka uczy się w tej szkole i w najbliższych dniach postaram się dowiedzieć o kwalifikacjach nauczyciela.
Biedni w sumie Ci nauczyciele - jak obserwuje tych "zatroskanych" rodzicow na wywiadowkach to ciesze sie, ze pedagogiki nie skonczylem.
Jeśli to prawda o kwalifikacjach tego nauczyciela to trzeba porozmawiać z dyrekcją szkoły, choć to ona podjęła taką decyzję, a jak nie to może coś w Kuratorium wiedzą. Niech się Pani nie martwi, nie tylko Pani zależy na dobrym wykształceniu dziecka, ja także chcę dać synowi dobre wykształcenie. Trzeba tę sprawę jak najszybciej wyjaśnić.
Dac, drodzy rodzice to Wy mozecie np: jesc, kieszonkowe itp. Przy takiej presji jakiej poddajecie swoje pociechy to juz przy pierwszej sesji na studiach (zakladajac, ze beda studiowali poza domem) wyloza sie wrecz wzorcowo. Studiowalem z takimi "dziobakami" ze szkoly sredniej, wstyd mowic co wyrabiali jak sie wyrwali od tych "troskliwych"
dowcip w tym, ze dziecko nalezy wspierac i umiejetnie nim kierowac a nie wbijac do lba, ze pownienes zostac "kims" bo mamusie i tatusie takie wlasnie maja plany wobec ciebie. wychowanie to nie sterowanie bachorem tylko umiejetne prowadzenie go po zyciu tak by sam nabral umiejetnosci poruszania sie po nim. a wy wtlaczacie do lba mrzonki o.... (sami sobie dopiszcie) nie liczac sie zupelnie z tym o czym ono marzy i co mu w duszy gra. normalnie padlem gdy przeczytalem jak coreczka chce isc na medycyne i "my rodzice tez" - no gratuluje tego wielkiego rodzicielskiego serca. rozpacz