36
30.12.2005

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jeżeli NFZ znalazłby pieniądze np tą sporną złotówę to powinien ją przekazać nie dla lekarzy rodzinnych tylko na leczenie specjalistyczne, gdyż są tam najwieksze potrzeby ( długie okresy oczekiwania na operację czy zabiegi)
(2005.12.31)

info

0  
  0
Lekarze rodzinni porobili się na paniska --- popatrzcie na nich jak zyją oni ,albo ich zony normalnie kasta społeczna ( nowe samochody , domy , dzieci w specjalnych klasach sponsorowanych itd,,,)
(2005.12.31)

info

0  
  0
Z jednej strony krzyczą, że maja za mało na pacjenta, a z drugiej strony personelowi swojemu tzn. pielęgniarką płacą grosze, a sami zyja ponad stan bo doją jak mogą NFZ
(2005.12.31)

info

0  
  0
laekarze narzekaja? Wprowadzic im kasy fiskalne ! I niech sie wezma do roboty,a co robi lekarz rodzinny, siedzi i w stolek ...bo nie ma pieniedzy na badania he,he,he ! Zdrowka im zycze w Nowym Roku 2006!
wesoly (2005.12.31)

info

0  
  0
Chyba naruszylem dobra osobiste " lekarzy rodzinnych " skonczylem 2 fakultety i " INSEAD " i nie narzekam, ze takie ciezkie byly studia...a czym oni moga sie poszczycic ? Lekarz medycyny? Pokazcie tu, ktory z naszych lekarzy w Elblagu ma tytul " dr.n.medycznych. "- Jest kilku z tym tytulem- klaniam sie! Pozostalym zycze swukcesow w doksztalcaniu sie...!
wesoly (2005.12.31)

info

0  
  0
Bardzo podoba mi si pomysł rządu, żeby wcielic lekarzy do wojska i w ten sposób zapewnić ludziom niezbędną opiekę medyczną. Lekarze duzo krzycza o tym, że tak mało zarabiają (ja osobiście nie znam żadnego biednego lekarza - a znam ich sporo), straszą że wyjadą na zachód, a dlaczego nie mówią o tym, że wykształcili się za nasze, tj. społeczeństwa pieniądze. Studia medyczne to najdroższy rodzaj studiów wyższych, w całości opłacany z budżetu państwa, tj z naszych podatków. Najlepiej byłoby, gdyby podpisywali kontrakty już na początku studiów - takie, które zobowiązywałyby ich do pracy w publicznej służbie zdrowia, jako pewnej rekompensaty za sfinansowanie im przez społeczeństwo wykształcenia. Wtedy nie byłoby tego czczego gadania i wiedzieliby, na co się decydują. Postawę lekarzy uważam za szczyt bezczelności. Targują się o stawki z NFZ kosztem najbiedniejszej warstwy społeczeństwa. A co jeśli ileś tam ludzi umrze, bo przychodnie będą zamknięte, a oni nie będą mieli pieniędzy żeby iść do prywatnych gabinetów tych samych lekarzy - otwieranych zresztą w tych samych przychodniach i wykorzystujących publiczny sprzęt! Czy ten aspekt lekarzy w ogóle interesuje?
mieszkaniecElbląga (2006.01.01)

info

0  
  0
Głupoty wypisujecie,lekarze rodzinni w NZOZ są na zasadach działalności gospodarczej i nikt nie ma prawa ich zmuszać do pracy na zasadach im nie opłacalnych. Hasła typu w kamasze i do wojska ,przypominają ciężkie czasy chyba stalinizmu,w komunie nigdy nie słyszałem żeby władza tak traktowała lekarzy,ale wystarczy spojrzeć na tych Dornów,Wassermanów.A tacy byli mądrzy,tyle pomysłow uzdrowienia służby zdrowia,chyba przez modlitwę i tak Nam Dopomórz Bóg.
Lewy (2006.01.01)

info

0  
  0
MieszkaniecElbląga robisz ludziom wodę z mózgu.Po pierwsze w sporze są lekarze rodzinni.Oni nie mają prywatnych gabinetów,nie wykorzystują państwowego sprzętu bo mają wlasny.Najbiedniejsza część spoleczeństwa nie placi żadnych skladek na zus,bo robi to za nich państwo czyli my wszyscy(ja też)Ta zlotówka jest z NFZ,który z kolei dostaje srodki z Zus.O ile mi wiadomo skladka na ZUs wzrasta co rok i nie jest to wina lekarzy rodzinnych.Więc lekarze rodzinni nikomu nic nie zabierają,bo to co ma zabrać,zabiera ZUs.Jeśli porusza się jakiś temat trzeba wiedzieć co się pisze,a nie pisać co się wie.
lekzzielonogórskiego (2006.01.01)

info

0  
  0
Drogi "zadowolony" - poziom intelektualny ma się nijak do poziomu wykształcenia, a czasami odnoszę wrażenie, że odwrotnie proporcjonalnie. Więc nie obrażaj ludzi o niższym statusie materialnym, gdyż częstokroć wielokrotnie przewyższają kulturą osobistą, moralną i intelektualną ludzi z tzw. wyższym wykształceniem. Z Noworocznymi życzeniami - osoba ze średnim wykształceniem (bez matury).
przychylnaludziom (2006.01.01)

info

0  
  0
lekzzielonogórskiego - bardzo umiejetnie pomijasz niektóre tematy, żeby wybielić lekarzy. Widzę, że masz w tym doświadczenie...Nie odnosisz się w ogóle do kwestii darmowego (dla przyszłych lekarzy oczywiście) wykształcenia, kosztem całego pozostałego społeczeństwa. Kłamiesz, pisząc takie brednie o składkach na ZUS i o tym, że najbiedniejsi nie płacą. Nie płacą tylko bezrobotni (zapominasz o tym, że płacili kiedy pracowali), niepracujący studenci, uczniowie, emeryci, natomiast z każdego dochodu obywatela RP, nawet najmniejszego jest odprowadzana składka zdrowotna wraz z podatkiem. I nie jest to składka ZUS, ta instytucja jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu składki w całości do NFZ. Wielu lekarzy wykorzystuje publiczny sprzęt i pomieszczenia w swoich prywatnych celach, innych niż działalność ZOZ-ów. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że lekarze nie wykonują swojego zawodu bezinteresownie, bo i dlaczego mieliby to robić. A skoro jesteś tak dobrze zorientowany w temacie, to może wyjaśnisz internautom, dlaczego lekarze rodzinni nie chcą wypisywać pacjentom skierowań na badania? Dlaczego zależy im na ilości pacjentów, a nie na jakości ich obsługi? Ostatnio moja zona trochę chorowała i w związku z tym nieco poznałem tajniki pracy kilku lekarzy, w tym rodzinnych. Straciłem do nich wiele szacunku (nie do wszystkich oczywiście).
mieszkaniecElbląga (2006.01.01)

info

0  
  0