UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bardzo podoba mi si pomysł rządu, żeby wcielic lekarzy do wojska i w ten sposób zapewnić ludziom niezbędną opiekę medyczną. Lekarze duzo krzycza o tym, że tak mało zarabiają (ja osobiście nie znam żadnego biednego lekarza - a znam ich sporo), straszą że wyjadą na zachód, a dlaczego nie mówią o tym, że wykształcili się za nasze, tj. społeczeństwa pieniądze. Studia medyczne to najdroższy rodzaj studiów wyższych, w całości opłacany z budżetu państwa, tj z naszych podatków. Najlepiej byłoby, gdyby podpisywali kontrakty już na początku studiów - takie, które zobowiązywałyby ich do pracy w publicznej służbie zdrowia, jako pewnej rekompensaty za sfinansowanie im przez społeczeństwo wykształcenia. Wtedy nie byłoby tego czczego gadania i wiedzieliby, na co się decydują. Postawę lekarzy uważam za szczyt bezczelności. Targują się o stawki z NFZ kosztem najbiedniejszej warstwy społeczeństwa. A co jeśli ileś tam ludzi umrze, bo przychodnie będą zamknięte, a oni nie będą mieli pieniędzy żeby iść do prywatnych gabinetów tych samych lekarzy - otwieranych zresztą w tych samych przychodniach i wykorzystujących publiczny sprzęt! Czy ten aspekt lekarzy w ogóle interesuje?
mieszkaniecElbląga