A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@ziomeks - I z czego się śmiejesz?
I po śmieciówce emblonskiej
Dobrze powiedziane, kasta rodzinna. Z młodymi zawodnikami robią to samo. Prywata, hajs, hajs i tylko hajs.
Też mi porównanie! Tajlandia, 3x3 (zapomniałeś dodać akcje w Zimbabwe), a Elbasket. Śmiech na sali. Chyba logiczne, nie będzie cały sezon grał w Elblągu jeśli ma okazję zagrać na Mistrzostwach czy czynić dobro w Afryce! Kiedy mógł być na miejscu i pomagać to dawał z siebie 100%. Nie oszukujmy się ale bez Zamojskiego ten sport znów „umrze”! Zawistni ludzie… jedyne czego chciał to dalej rozwijać kosza w naszym mieście! Dalej pomagać i być w strukturach - ale nieeeee, są przecież w Elblągu bardziej doświadczeni którzy pociągną ten wózek. Brawo dla Was?
Czyli w koszykówce też jest swego rodziaju państwo CZ?!?! (Taki ptak) xD
@Szkoda gadać - Tam jest to samo kółko wzajemnej adoracji. Nic się nie zmieniło. Jakimś cudem ściągnęli sponsorów, teraz patrzcie jak znów koszykówka upadnie w Elblągu. W sumie to i dobrze. Niestety, ale II liga to maksimum.
@Szkoda gadać - No jak dla Ciebie to logiczne to kluby poiwnny iść w stery zawodników a firmy w ręce pracowników. Nie od Zamojskiego zaczęli i nie na nim skończą. Tylko w II lidze bez pieniędzy miejskich.
Górnik dopuścił do sterow zawodnika ok bardzo dobrze na tym wyszedł. więc klasowy zawodnik w strukturach klubu napewno jest bardziej pomocny niż wujek Heniek pierdzacy w stołek, który otrzymał po znajomości
Ty gościu weź nas nie rozmieszaj. Zamojski widać miał wielkie ego i oczekiwania a to wszystko na piękne oczy. Nie wyjezdzaj nam z Górnikiem.46.50 mln wniósł Podolsky do Górnika to mógł rządać co chciał i faktycznie klub dobrze na tym wyszedł 🙂 bo szorował długami po dnie.
@Szczerze - Szczerze? Grupa ludzi, która od lat się zna i funkcjonuje w swoim gronie postanowiła wspólnie spędzać wolny czas. Stworzyli wokół tego historię, pewną ideę, powstało Jarlem Family. Podskakujące żonki w koszulkach, narzeczone na trybunach, "rodzinna" atmosfera. Sportowo może nie jest to poziom, który przyciągnie tłumy, ale dla wielu osób właśnie ten klimat jest najważniejszy. Czasami można odnieść wrażenie, że reszta kibiców jest jedynie dodatkiem do tego zamkniętego świata. Ale dobrze, niech tak będzie. Problem pojawia się wtedy, gdy wszystko zaczyna być traktowane bardziej na poważnie. Jeśli chce się rozwijać klub, rywalizować i budować coś większego, to nie wystarczy już tylko rodzinna atmosfera. Trzeba trenować na poważnie, podejmować poważne decyzje i mierzyć się z konsekwencjami.