Wybrany wątek opinii
Ten mecz (jak i wiele innych) pokazał ile dla tej drużyny na boisku robił Zamoj. Miejmy nadzieję że wróci...
Do moderacji
Odpowiedz
16
0
@Elbingerr - Robił kiedy mu pasowało między wojażami do Tajlandii i karierą 3 x 3.Każdy będzie miał swoje ja. Zawodnik i klub. Na moje zrobił z siebie święta krowę. Komuś się ulało.
Do moderacji
Odpowiedz
6
12
Też mi porównanie! Tajlandia, 3x3 (zapomniałeś dodać akcje w Zimbabwe), a Elbasket. Śmiech na sali. Chyba logiczne, nie będzie cały sezon grał w Elblągu jeśli ma okazję zagrać na Mistrzostwach czy czynić dobro w Afryce! Kiedy mógł być na miejscu i pomagać to dawał z siebie 100%. Nie oszukujmy się ale bez Zamojskiego ten sport znów „umrze”! Zawistni ludzie… jedyne czego chciał to dalej rozwijać kosza w naszym mieście! Dalej pomagać i być w strukturach - ale nieeeee, są przecież w Elblągu bardziej doświadczeni którzy pociągną ten wózek. Brawo dla Was?
Do moderacji
Odpowiedz
8
0
@Szkoda gadać - Tam jest to samo kółko wzajemnej adoracji. Nic się nie zmieniło. Jakimś cudem ściągnęli sponsorów, teraz patrzcie jak znów koszykówka upadnie w Elblągu. W sumie to i dobrze. Niestety, ale II liga to maksimum.
Do moderacji
Odpowiedz
6
0
@Szkoda gadać - No jak dla Ciebie to logiczne to kluby poiwnny iść w stery zawodników a firmy w ręce pracowników. Nie od Zamojskiego zaczęli i nie na nim skończą. Tylko w II lidze bez pieniędzy miejskich.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
Górnik dopuścił do sterow zawodnika ok bardzo dobrze na tym wyszedł. więc klasowy zawodnik w strukturach klubu napewno jest bardziej pomocny niż wujek Heniek pierdzacy w stołek, który otrzymał po znajomości
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
Ty gościu weź nas nie rozmieszaj. Zamojski widać miał wielkie ego i oczekiwania a to wszystko na piękne oczy. Nie wyjezdzaj nam z Górnikiem.46.50 mln wniósł Podolsky do Górnika to mógł rządać co chciał i faktycznie klub dobrze na tym wyszedł 🙂 bo szorował długami po dnie.
Do moderacji
Odpowiedz
1
2
@Kibiczobowiązkowymloginem - Temat Przemka Zamojskiego? Szczerze mówiąc, trudno się dziwić jego postawie. To nie jest zwykły grajek, którego można wykorzystać jak pasuje. Jest twarzą projektu, jego marką i jednym z głównych powodów, dla których wiele osób w ogóle zwróciło uwagę na ten klub, jest też pewnie głównym czynnikiem przyciągającym sponsorów. Każdy na jego miejscu chciałby mieć wpływ na kierunek, w którym wszystko zmierza. Bo co miałby zrobić? Ograniczyć się do roli klubowej maskotki, która pojawia się na zdjęciach i materiałach promocyjnych? Przecież od początku było wiadomo, że nie chodzi tu o pieniądze. Dlatego naprawdę nie powinno dziwić, że chce mieć większy wpływ na to, pod czym firmuje swoje nazwisko. Bo wraz z rozwojem projektu przychodzi moment, w którym sama „rodzinna atmosfera” przestaje wystarczać, a zaczynają liczyć się również ambicje, odpowiedzialność i realny wpływ na decyzje.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0