W Elblągu prawie 60 hektarów pod budownictwo mieszkaniowe
Czym jest plan ogólny?
To nowy obowiązkowy dokument planistyczny, który musi uchwalić każda gmina. Zastąpi dotychczas obowiązujące Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (obowiązuje do końca sierpnia). Żaden plan zagospodarowania, żadna decyzja architektów, urbanistów czy władz miasta nie może być z nim sprzeczna. Wskazuje on, co i gdzie w mieście można będzie w przyszłości zbudować. Z założenia ten dokument ma sprawić, by zabudowa miast nie rozlewała się w nieskończoność, ale była bardziej zwarta i przemyślana.
Do projektu planu ogólnego Elblążanie zgłosili ponad 1900 wniosków, z czego 97 procent wysłali działkowcy, przerażeni wizją likwidacji ogrodów działkowych, czego plan ogólny Elbląga – jak się okazało – w ogóle nie przewiduje. Może dlatego na wtorkowe spotkanie konsultacyjne (które zapowiadaliśmy na portElu) przyszło zaledwie kilkanaście osób. Trzeba jednak przyznać, że ponaddwugodzinna dyskusja była merytoryczna. Mieszkańcy mieli wiele pytań związanych z projektem planu dotyczącym takich dzielnic jak Modrzewina, Zatorze, Okólnik, rejon Związku Jaszczurczego czy ul. Dąbrowskiego.
Potencjał dla 30 tysięcy osób
Z wypowiedzi obecnych na konsultacjach urzędników Departamentu Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego wynika, że projekt planu ogólnego w kwestii rozwoju zabudowy mieszkaniowej Elbląga opiera się w większości na zapisach istniejących planów zagospodarowania przestrzennego. Decydującą kwestią jest tzw. chłonność, czyli, jaki teoretycznie obszar można jeszcze w mieście przeznaczyć pod zabudowę mieszkaniową. Zasada jest taka, że najpierw miasto musi zabudować, to co przeznaczyło na ten cel w planach zagospodarowania przestrzennego, a dopiero potem kolejne tereny. Z wyliczeń ratusza wynika, że w przypadku zabudowy jednorodzinnej to dodatkowo teren ok. 51 hektarów, w przypadku zabudowy wielorodzinnej – około 8 hektarów. Hipotetycznie w Elblągu można by na podstawie tych wyliczeń zbudować mieszkania lub domy dla ponad 30 tysięcy osób.
- Zabudowa jednorodzinna to przede wszystkim Krasny Las, bo tu jest dużo wniosków złożonych przez mieszkańców i tu mamy plan miejscowy. Kolejny teren to Próchnik, z tym że tu mamy mały problem, bo nowy plan miejscowy dla tego terenu został unieważniony przez sąd na wniosek mieszkańców i na razie obowiązuje stary plan, a wiele osób ma pozwolenia na budowę na bazie tego unieważnionego planu. Chcemy tę sytuację naprawić. Trzeci teren pod budownictwo jednorodzinne to Okólnik, gdzie były też wnioski o budynki wielorodzinne, ale pozostanie tylko jednorodzinna. Tego procesu już nie zatrzymamy – mówiła podczas spotkania Sylwia Drewek, kierownik referatu planowania przestrzennego w DUA Urzędu Miejskiego.
Wieżowiec zamiast baraków?
Rozwój zabudowy wielorodzinnej planowany jest na Modrzewinie Północ (pierwszy budynek już jest prawie gotowy), przy ul. Dąbrowskiego, gdzie realizowane są już kolejne inwestycje, a także przy istniejącym pierwszym odcinku ul. Wschodniej, gdzie jeden z deweloperów planuje mieszkania na gruncie kupionym od prywatnego właściciela.
- Myślę, że 8 hektarów na zabudowę wielorodzinną, to nie jest dużo. Planu ogólnego nie robimy na rok ani na dwa, więc może być tak, że przeznaczymy pod taką zabudowę tylko i wyłącznie tereny, które są w planach miejscowych – wyjaśniała urzędniczka.
Co ciekawe, plan ogólny przewiduje także zabudowę wielorodzinną w lokalizacji, gdzie obecnie znajdują się „baraki”, czyli lokale socjalne przy ul. Skrzydlatej. Zgodnie z zapisami planu, mogłyby tu powstać nawet 10-piętrowe wieżowce.
Przybyli na spotkanie mieszkańcy wiele miejsca poświęcili m.in. ulicy Dąbrowskiego. – Budują kolejne bloki, już teraz ciężko tamtędy przejechać. Deweloperzy dostają zgody na zabudowę, a jak my chcieliśmy wybudować się na Okólniku, to nie dostaliśmy zgody – żalił się jeden z mieszkańców.
Swoje uwagi do projektu planu można wnosić do ratusza do 19 lipca. 1 i 8 lipca w Ratuszu Staromiejskim (godz. 16-18) będzie dyżurował projektant, od którego będzie można uzyskać szczegółowe informacje dotyczące projektu oraz skonsultować indywidualne zagadnienia związane z jego ustaleniami. Potem wszystkim uwagami zajmą się urzędnicy i radni, do których należy uchwalenie planu ogólnego. Głosowanie powinno się odbyć na wrześniowej sesji.
Z projektem planu ogólnego możesz zapoznać się tutaj