A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Podstawowe Prawo Popytu mówi, że gdy cena określonego dobra rośnie, spada ilość danego dobra, jaką są skłonni kupić konsumenci, przy założeniu ceteris paribus (nie zmienności pozostałych czynników). Istnieje jeszcze coś takiego jak Paradoks Giffena który mówi iż pomimo wzrostu ceny danego dobra, popyt na to dobro rośnie, ja sadze jednak że w tym przypadku nie będzie to miało miejsca.Tylko żeby to wiedzieć trzeba umieć czytać.
ZATO LICZBA SAMOCHODOW SAMOCHODOW W STOSUNKU DO 1995 ROKU ZWIEKSZYLA SIE DWUKROTNIE I WYNOSI W NASZYM MIESCIE OKOLO 80 TYS. I WCALE SIE NIE DZIWIE TYM KORKOM 15-17 NA KAZDEJ ULICY, TRAMWAJ WTEDY JET O WIELE SZYBSZY. ALE CO PORADZIC PO WEJSCIU DO UNI SAMOCHODY POTANIALY TO JUZ NIE ZADEN LUKSUS
Ekonomiści z bożej łaski! Owszem, obnizka ceny biletów spowodowałaby (być może) wzrost liczby pasażerów. Ale skąd wziąć pieniądze na utrzymanie wszystkich doychczasowych linii? Bo przecież zdaniem elblążan wszystkie są niezbędne, a nawet jest ich za mało, bo zawsze ktoś może się poczuć przez miasto (i ZKM) niedopieszczony, bo autobus komunalny nie dowozi go spod domu pod miejsce pracy i musi troszkę dojść. Ludzie! Zastanówcie się! A może zmienić wymagania? Ja również ubolewam nad tym, że bilety drożeją, bo pewnie będę musiała trochę więcej chodzić pieszo. Ale to nie wyjaśnia waszych ataków!
Nie jestem ekonomistą, ale czy nie lepiej wprowadzić wyższa cenę biletu jednorazowego, a obniżyć cenę miesięcznego, wprowadzić różnego rodzaju bilety okresowe (jednodniowe, tygodniowe)?
Gdyby ceny biletów spadały zamiast rosnąć: po pierwsze więcej ludzi korzystało by z usług ZKM, po drugie mniej osób jeździło by bez biletu, co również wpłynęło by na zyski płynące ze sprzedaży.
Asia - przecież są już "super" promocje; na bilecie pięcioprzejazdowym zaoszczędza się aż 80/100 PLN czyli po dziesięciu przejazdach, nie wychodzi nawet jeden za darmo. Naprawdę zachęcające.
..nio niestety, analiza katastrofalnego (bynajmniej nie o 1/4) spadku wpływu za bilety nie doprowadziła do skutecznych (acz bardziej uciążliwych, niż podniesienie ceny) przeciwdziałań jeżdżeniu na gapę ~_~
Niech wyraźnie obniża ceny biletów okresowych a podwyższą jednorazowych, których i tak nikt niekasuje; a kanary zamiast jeździć pojazdami ZKM niech wezmą się do roboty; przydało by sie jeszcze coś takiego jak bilet miesięczny bez sobut i niedziel.
Jest na to bardzo proste rozwiązanie. Do autobusu można wsiadać tylko przednimi drzwiami, biletu nie kasuje pasażer tylko kierowca. Pasażer tylko podaje bilet i go odbiera. Pozostałe drzwi służą do wychodzenia. W razie gdyby komuś zachciało się wsiąść innymi drzwiami bez biletu, raz na jakiś czas kontrola. Nie jest to takie skomplikowane. Zaznaczam że system taki zastosowany jest w Gdańsku w Planetobusach i nie powoduje to żadnych opóźnień tym bardziej w Elblągu nie powinno ich być. Dodam jeszcze że przejazd z pod np. Lotu do Wrzeszcza kosztuje 1 PLN (bilet cały). Jest to odległość porównywalna do Płk. Dąbka (Stok)– Dworzec.
Polityka, a raczej jej brak, stosowana przez ZKM, rodem z PRL – wszystkiemu winny jest brak konkurencji.