Dawno temu w Elblągu… wóz przewrócił latarnię

14
25.04.2026
Dawno temu w Elblągu… wóz przewrócił latarnię
- Flota rybacka z Tolkmicka (niem. Tolkemit) ulegÅ‚a poważnemu wypadkowi podczas sobotnich i niedzielnych sztormów. Z siedmiu statków, które prowadziÅ‚y poÅ‚owy Å‚ososia u wybrzeży Pomorza, pięć osiadÅ‚o na mieliźnie. Los pozostaÅ‚ych dwóch statków nie jest znany. Jak donosi „Danziger Zeitung”, zaÅ‚oga jednego ze szkunerów, w skÅ‚ad której wchodziÅ‚ kapitan Anton Funk, jego syn oraz marynarz, utonęła, pozostaÅ‚e zaÅ‚ogi zostaÅ‚y uratowane - pisaÅ‚a elblÄ…ska prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?

W szkołach wprowadzany jest poranny system zajęć

Zajęcia poranne w Królewskim Gimnazjum, o ile pozwala na to harmonogram lekcji, zostały wprowadzone wraz z początkiem nowego roku szkolnego w taki sposób, że w semestrze letnim odbywają się one w godz. 7-12, a w semestrze zimowym w godz. 8-13. Tylko niektóre zajęcia techniczne lub fakultatywne zostały zaplanowane na popołudnie. Choć wcześniejsze rozpoczynanie zajęć może być dla niektórych rodzin nieco uciążliwe, to jednak zmiana ta została wprowadzona w interesie uczniów. Zalety niepodzielonego czasu lekcyjnego są dość znaczące, dlatego też sprawdził się on wszędzie tam, gdzie dotychczas został wprowadzony, np. w Królewcu od 1894 r., w Berlinie od lat 70. itd. Około kilkanaście lat temu próba wprowadzenia tej nowości zakończyła się niepowodzeniem z powodu rozpoczynania zajęć o godz. 7. Dlatego też zarówno w Wyższej Szkole dla Dziewcząt, jak i w Staromiejskiej Szkole dla Dziewcząt zajęcia rozpoczynają się o godz. 8 zarówno zimą, jak i latem. To, co udaje się wprowadzić w gimnazjum, z pewnością da się zrealizować również w innych szkołach. Najłatwiej byłoby dla naszych władz szkolnych, gdyby wkrótce wprowadziły jednolity system godzin lekcyjnych we wszystkich szkołach tak, aby zimą zajęcia trwały od godz. 8 do 13, a latem od 7 do 12 (AZ, piątek, 24.04.1903 r.).

 

Wóz przewrócił latarnię

Dziś przed południem na ulicy Bożego Ciała (niem. Leichnamstraße), w pobliżu posesji Blödhorna, wóz przewrócił latarnię, która wygięła się w poprzek jezdni, co na dłuższy czas utrudniło swobodny ruch uliczny (AZ, piątek, 24.04.1903 r.).

 

Kradzieże przy Grobli św. Jerzego

W minioną noc z zamkniętej pralni robotnikowi Wilhelmowi Thiedemannowi, zamieszkałemu przy Grobli św. Jerzego (niem. Äußerer St. Georgendamm) skradziono partię wełnianych ubrań i pościeli, które zostały namoczone w celu wyprania. Wdowie L., również mieszkającej w tym samym miejscu z budynku stajni skradziono śledzie solone o wartości 3 marek (AZ, piątek, 24.04.1903 r.).

 

Sekretarz sądu rejonowego wraz z małżonką świętował srebrne gody

Pan Liedtke, sekretarz tutejszego sądu rejonowego, świętował wczoraj wraz z małżonką srebrne gody, na które przybyło liczne grono gości z bliska i daleka. Wieczorem elbląski chór męski zaśpiewał dla jubilatów. Przewodniczący, ksiądz Malettke, w imieniu stowarzyszenia chóru złożył jubilatom serdeczne życzenia szczęścia i błogosławieństwa. Pan Liedtke, pasywny członek chóru, głęboko wzruszony podziękował za okazane mu owacje (AZ, sobota, 25.04.1903 r.).

 

Groził, że ją zabije

Wczoraj wieczorem spora liczba gapiów zebrała się z powodu incydentu, jaki wywołał czeladnik stolarski Johann Trankowski z Małej Góry Cudów (niem. Kl. Wundenberg). Mężczyzna wrócił do domu pijany, wywołał awanturę i znęcał się nad żoną, grożąc nawet, że ją zabije. Na wołanie o pomoc kobiety przybiegł właściciel domu, który również został pobity przez Trankowskiego. W końcu wezwano policjanta, który aresztował furiata (AZ, sobota, 25.04.1903 r.).

 

Aresztowany za naruszenie miru domowego

W związku z naruszeniem miru domowego w lokalu gastronomicznym wdowy R. przy ulicy Bożego Ciała (niem. Leichnamstraße) wczoraj wieczorem aresztowano czeladnika murarskiego Magdansa z Zawady (niem. Pangritz Kolonie). Stawiał on tak silny opór, że do jego wyprowadzenia potrzebnych było dwóch policjantów i jeden strażnik nocny (AZ, sobota, 25.04.1903 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ooky.
To byłoby śmieszne gdyby nie było prawdziwe. Jest jedna organizacja która ma wiele szmat. Cxerne sukienki
Czy cenzor to wytnie? (2026.04.25)
Ha ha ha. Dobre. Szkoda że prawdziwe
Czy cenzor to wytnie? (2026.04.25)
18% i spada
Bycie oszołomem nic nie kosztuje. A bezkarnym oszołomem na łamach portELu, jak widać, tym bardziej. Ale w internecie nic nie ginie, gdyby miało to są jeszcze screeny.
(2026.04.25)

info

5  
  0
@Czy cenzor to wytnie? - Cenzor nie śpij. Te słowa prawdy to atak na pisowskich patriotów i na nasz kościół.
Nie chcemy prawdy (2026.04.25)
Chciałbym skierować uwagę niektórych komentujących na fakt, że w 1903 roku w przytoczonym artykule dotyczącym losów naszego miasta wtedy zarówno w Elblągu jak i całych Prusach nie było żadnego PiS, PO, Nowej Lewicy czy nawet jakichś Konfederacji, a i nazwisko Braun pewnie też nie było popularne, gdyż pani Eva Braun w przestrzeni publicznej pojawiła się dużo później. Stąd na te tematy w artykule nie ma, bo nie mogło być, żadnych informacji. To dlaczego pod nim pojawiają się takie komentarze. Szkoda, że artykuł nie wzbudził uwag o tym co się wtedy tam wydarzyło. Ot chociażby utonięcie rodziny rybaków Funk. Senior Anton był kuzynem też Antona historyka i nauczyciela z Olsztyna, który w latach 1902- 1910 był Przewodniczącym Rady Miasta Olsztyna. Po wojnie, już w Niemczech, wydał książki poświęcone historii Olsztyna oraz Prus. Zawierają one wiele ciekawych informacji z tamtych lat, także i o Elblągu.
Myślący inaczej (2026.04.25)
@Myślący inaczej - Słusznie, a ja chciałbym przypomnieć, że za 11 lat ci, ,dzielni chłopcy " użyją gazów trujących i zgotują światu pierwszą wojnę światową. Propagowanie tego przez portel mam nadzieję wróci jako temat po wyborach.
Jeśli prawdą jest, że jest to opłacany cykl to pytanie brzmi czy po zmianie władzy będzie można sądzić tę, moim zdaniem, wrogą Polsce propagandę.
(2026.04.25)

info

1  
  3
O tym się mało mówi, ale okolo 1836/1837 roku w Tolkmicku powstała stocznia statków drewnianych, a w 1840 druga stocznia specjalizująca się w produkcji łodzi rybackich. Właścicielem pierwszej była rodzina Lingnerów i w produkcji specjalizowali się w budowie drewnianych statków zwanych loomami. Miały one wyporność od 70 do 80 ton i były wykorzystywane w transporcie piasku, żwiru oraz glinki ceramicznej. Pływały po Zatoce Gdańskiej oraz do Rugii, a nawet do portów Szwecji. Natomiast ta druga produkowała barkasy zarówno żaglowe jak i łodzie wiosłowe dla rybaków. Jej właściciele rodzina Moderzitzkich była największym dostawcą tych łodzi dla rybaków przybrzeżnych. Praktycznie łowiący na Zalewie Wiślanym i Bałtyku pracowali na tolkmickich łodziach. Według żrodeł historycznych rybacy z obecnego Półwyspu Helskiego oraz z Gdyni łowili na jednostkach od Moderzitzkich i to jeszcze w latach już II RP. Zresztą po II wojnie rybacy z Tolkmicka i okolic też łowili na odzyskanych takich łodziach. Pewnie tragicznie zakończony połów rodziny Funk był prowadzony na tym sprzęcie. Powszechnie uważano te łodzie za najlepsze.
Taki wtręt (2026.04.25)



Reklama X