77
25.07.2005

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
brak słów na takie brednie wypisywane przez właścicieli mieszkań na starym mieście. Moja propozycja do wszystkich właścicieli knajp i lokali handlowych, wyprowadzcie się do centrum, a jutro właściciele kamienic sami was będą prosić o powrót. Poruszyć tu chciałem jeszcze jedną sprawę, a czy mieszkańcom starego miasta dzwony kościoła to nie przeszkadzają?, ja mieszkam daleko od starego miasta, ale jak mi rano dzwon zawyje to chetnie dałbym dzwonnikowi po gębie! Czy w tym wypadku mieszkańcy sa głusi? Czy to może właścieciele dzwonu piszą petycje do prezydenta. żyjemy w kraju gdzie banały stają się dramatami..
Piotr Prowokator (2005.07.25)

info

0  
  0
Często bywam w Poznaniu, a tam miejscem całodobowych (naprawdę nieustających) imprez to stary rynek. Bardzo podoba mi się tamtejsza koncepcja, że wszystkie kamienice otaczające rynek zostały wynajęte nie na lokale mieszkaniowe, ale na siedziby firm, partii politycznych, pomniejszych urzędów, muzeów itd.. Myślę, że gdyby w Elblągu wyseparowano jakiś skrawek ziemi, a tamtejsze kamienice - zamiast sprzedawać zrzędom, które najwyraźniej nie chcą, by miasto miało trochę zabawy - wynająć firmom, to wszyscy by na tym skorzystali. Firmy miałyby ładną wizytówkę (biuro w kamienicy), a od 22 do 6 rano miasto mogloby się bawić nie szkodząc nikomu.
podróżnik (2005.07.25)

info

0  
  0
Nie mam nic przeciwko imprezom na Starym Mieście, zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą że decydując się na mieszkanie na Starówce trzeba było się z tym liczyć. Jeśli jednak chodzi o puby działające na Starówce uważam, że decydując się na taką działalność właściciele tych lokali powinni zadbać o odpowiednie wyciszenie wnętrz, wtedy ich działalność nie była uciążliwa dla mieszkańców. Nikt jednak o tym nie myśli, wstawaiają stoliki, pomalują ściany i pub gotowy. Wyobraźcie sobie jakby Wam ktoś otworzył pub w jakimś mieszkaniu w bloku? W tej chwili tylko do tego można porównać hałasy dobiegające z karaoke.
Mieszkaniec_Starówki (2005.07.25)

info

0  
  0
Kija dwa końce. Właściciele knajp powinni wykazywać więcej rozwagi przy adaptacji pomieszczeń pod swoją działalność - odpowiednie wygłuszenie i izolacja ścian oraz PRZEDE WSZYSTKIM dobrej jakości sprzęt nagłośnieniowy: jak coś ryczy fatalnie to uciążliwość jest już dla osób siedzących w tym lokalu, o sąsiadach z mieszkań nie wspomnę. Mieszkańcy natomiast pamiętać powinni, że nie ma w Polsce przepisów zabraniajacych prowadzenia tego typu działalności i w odpowiedzi na ich petycję za chwię jakieś ugrupowanie młodzieżowe może w jeden weekend zebrać podpisy osób z prawem wyborczym broniących możliwości korzystania z rozrywki.
Walet Pik na Cztery Damy (2005.07.25)

info

0  
  0
cisza nocna??? a czy mieszkańcom Starego Miasta nie przeszkadzają dzwony? od najwcześniejszych godzin porannych? to jest OK? hałas (w jakiejkowiek formie) jest elementem każdego Starego Miasta. kto się decyduje tam mieszkać, musi się z tym liczyć. jesli mieszkasz koło dworca, to nie marudź że ci pociągi jeżdżą za oknem. ktoś napisał, że wszędzie na starówkach jest głośno i ma rację. tylko oczywiście, w Elblągu to problem. no i ma być głośno. pojedźcie do Ciechanowa. starówka nijaka, 4 knajpy, ale za to ludziska i ścisk do 2-3 nad ranem. w oknach pozapalane światła, ludzie czytający książki, machający do każdego o każdej porze. aleście sobie temat na wakacje znaleźli.
(2005.07.25)

info

0  
  0
PIOTR PROWOKATOR - wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz gdzie. Pierwsze dzwony są w dni powszednie o 6,30, a ostatnie długo, długo przed 19,oo. Wbij sobie więc do swej czaszki, że mieszkańcom Starego Miasta chodzi o ciszę w godzinach 22,00 ---- 6,00!!!! To podstawowy standard cywilizacyjny, obojętnie czy się mieszka na Zawadzie, na Zatorzu, czy na Starówce!!! Do żałosnego: SŁÓW MI BRAK - zacny drobnoustroju, to rewelacja, że przyszłość Elbląga zależy od turystów, którzy za wszelką cenę chcą hałasować i bawić się na Starówce po 22,00!!! Przyjdź więc i zobacz - są to z reguły ludzie w 80% grubo powyżej 60. lat, siedzą na ogół cicho w spokojnych lokalach i sami też wymagają ciszy! Odróżnij więc centrum kulturalne od centrum rozrywkowego, które może być na obrzeżach miasta,a nie przy drzwiach katedry! Dlatego WIELKIE DZIĘKI dla WŁADZ MIASTA, że wkrótce Stary Rynek będzię deptakiem i prymitywna hołota w swych rzęchach (na ogół BMW) nie będzie najeżdżała idących i wychodzących z kościoła ludzi. Nie będą oni musieli także słuchać łomotu dochodzącego z tych rzęchów!!!!!
Paraf. (2005.07.25)

info

0  
  0
a może ktoś wspomni o ul. Wigilijnej i rozwijających tam znaczne prędkości pojazdach wszelakich???
oldT (2005.07.25)

info

0  
  0
W całej Polsce, żeby zamknąć dzioby mieszkańcom Starówek, władza miasta, znacząco obniżyły czynsz najemcom. Płacisz mniej a w zamian nie pyszcz. Wszędzie np. Olsztyn, Starówki tętnią życiem do póżnych godzin 24, 02. A u nas, najlepiej zamknąć. Osobiście to bardziej mnie wkur............. dzwony o godz. 6.30 niż muzyka o 24. Jestem emerytem , do pracy nie muszę iść a pospać lubię. Pozatym, przy tych upałach, kiedy są pootwierane okna, to więcej hałasu robią jeżdżące przez całą noc samochody niż puby. Kto mieszka przy Wigilijnej i Św. Ducha ten wie najlepiej.Kostaka robi swoje. Skoro zrobiono obwodnicę Starego Miasta, proponuję wyłączyć z ruchu również te dwie ulice. Parkingi są.
Kobra (2005.07.25)

info

0  
  0
do Paraf.. Osobiście to uważam że taki efekt dzwiękowy jak dzwony dobre były 200 lat temu, jako środek do komunikacji wiernych z klerem, a oznajmiający : Oto nadchodzi godzina TACY. Czasem też dzwony powiadamiały o pożarach i innych trudnych do przewidzenia sytuacjach. Czy to jednak oznacza że mają one nadal bić i wk... mieszkańców? Komu to służy? Nie wyobrażam sobie sytuacji gdyby o pełnych godzinach zaczęły wyć syreny alarmowe, bo powiadomić kogoś trzeba że ktoś coś kończy lub zaczyna. Buta Kleru jest wszechogromna! Mieszkam 1km od starego miasta, ale gdy w niedziele po pracowitym tygodniu chcę się powylegiwać w łózku jakiś baran przez otwarte okno dzwoni mi w środek głowy. Do cholery czy ja muszę tego słuchać? Jak wy tam chcecie żeby wam i waszym wiernopoddanym dzwoniło to se kupcie budziki na biurko z dzwiekiem dzwonu. Osobiście wolę raz na jakiś czas wrzask pijanego lumpa, niż codzienne katowanie dzwiękiem "blaszaka".
Piotr Prowokator (2005.07.25)

info

0  
  0
nadmienić jednocześnie chciałem że takiemu wielkiemu katolikowi jak Paraf. nie przystoi wyzywać swoich bliźnich od chołoty! Ponadto pragnę nadmienić że wielokrotnie słyszałem dzwony z mikołaja w późniejszych i wcześniejszych godzinach! Czy jak to udowodnię to przestaniecie ciagać za linę ?
Piotr Prowokator (2005.07.25)

info

0  
  0