„Śmierdzi tak, że okna nie można otworzyć”
- Śmierdzi paloną gumą, chemikaliami, jakby smołą. Unosi się w powietrzu szary pył. Czy to są jakieś toksyczne odpady? Czy remont wykonuje specjalistyczna firma? Zauważyliśmy, że pracownicy nie noszą masek, nie mają też jakiś innych zabezpieczeń osobistych – mówią mieszkańcy ulicy Słonecznej.
Twierdzą, że odór jest tak bardzo uciążliwy, że nie mogą otwierać okien w mieszkaniach. Niepokoi ich to, że odpady z remontu mogą być toksyczne i źle zabezpieczone.
- To jest nie do wytrzymania - podsumowują tą sytuację mieszkańcy.
Remont Filii Biblioteki Elbląskiej trwa od czerwca. Są to przede wszystkim roboty posadzkarskie, a wykonuje je firma OLIZO z Prudy (powiat olsztyński), która wygrała przetarg. Jak zapewnia Zarząd Budynków Komunalnych w Elblągu, który administruje budynkiem, w którym mieści się filia biblioteczna, wszystko odbywa się zgodnie z normami, a bitumy są usuwane w sposób profesjonalny.
- W ramach podpisanej umowy wykonawca przystąpił do wykonania prac remontowych w których przewidziane są roboty w zakresie wymiany posadzki wraz z rozbiórką warstw podłogi i wykończeniem jej płytkami podłogowymi. Wszelkie odpady powstałe w wyniku z prac rozbiórkowych zawierające bitumy są usuwane przez profesjonalną firmę, zgodnie z obowiązującymi normami i zasadami. Składowane są w kontenerach, a ich odbiór jest wykonywany przez firmę PGN w Elblągu, które podlegają rejestracji BDO (Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami –red.) zgodnie z ustawą o odpadach oraz z uwzględnieniem rozporządzeń ministra klimatu. Celem realizacji remontu jest nie tylko podniesienie standardu obiektu, lecz także poprawa jakości funkcjonowania biblioteki, co przyczyni się do stworzenia bardziej komfortowego miejsca dla czytelników - informuje ZBK.
Prace potrwają do końca sierpnia. Ich koszt to ponad 200 tys. zł.